Apple celuje w jeszcze droższe sprzęty! Nadchodzi era urządzeń „Ultra”

Apple celuje w jeszcze droższe sprzęty! Nadchodzi era urządzeń „Ultra”
fot. Medhat Dawoud (źródło: Unsplash)

W ostatnich miesiącach w ofercie Apple pojawiło się kilka zaskakujących ruchów. Firma zaczęła eksperymentować z bardziej przystępnymi cenowo urządzeniami próbując przyciągnąć nowych użytkowników do swojego ekosystemu. Jednocześnie jednak wszystko wskazuje na to, że gigant z Cupertino nie zamierza rezygnować z budowania wizerunku marki premium. Najnowsze doniesienia sugerują wręcz coś odwrotnego, ponieważ w najbliższych latach Apple może jeszcze mocniej postawić na sprzęty z najwyższej półki, które stworzą zupełnie nową kategorię w portfolio producenta.

Apple rozszerza ofertę. Od tanich modeli po ekstremalnie drogie urządzenia

Zmiana strategii jest szczególnie widoczna po premierze tańszych urządzeń, które mają trafić do szerszego grona odbiorców. Przykładem może być laptop MacBook Neo, którego cena startowa wynosi 2999 złotych, czyli zdecydowanie mniej niż w przypadku większości komputerów firmy. Model ten wykorzystuje procesor A18 Pro i jest znacznie tańszy od MacBooka Air, co pokazuje, że Apple rzeczywiście próbuje konkurować z laptopami z systemem Windows oraz Chromebookami w niższym segmencie rynku.

Apple celuje w jeszcze droższe sprzęty! Nadchodzi era urządzeń „Ultra”
MacBook Neo (fot. producenta)

Według informacji przekazanych przez Marka Gurmana z Bloomberg, równolegle do tej strategii firma przygotowuje jednak zupełnie przeciwny ruch. W 2026 roku do oferty mogą dołączyć trzy nowe urządzenia z najwyższej półki, które stworzą nową kategorię sprzętów określanych jako „Ultra”. Co ciekawe, nie jest jeszcze pewne, czy wszystkie z nich faktycznie otrzymają taki dopisek w nazwie, ale pod względem ceny i możliwości będą znajdować się na absolutnym szczycie swojej kategorii.

Składany iPhone, MacBook z dotykowym ekranem i nowe AirPods

Najwięcej emocji budzi projekt pierwszego składanego iPhone’a. Urządzenie ma być jednym z najdroższych smartfonów w historii Apple, a jego cena może sięgać około 2000 dolarów. Według przecieków smartfon zaoferuje duży wewnętrzny wyświetlacz oraz czujniki ukryte bezpośrednio pod ekranem, co pozwoliłoby ograniczyć widoczne wycięcia i elementy konstrukcyjne. Apple w ten sposób dołączyłoby do producentów rozwijających segment składanych telefonów, jednak zgodnie z dotychczasową filozofią firmy od razu w wydaniu najbardziej premium.

Drugim elementem tej strategii ma być zupełnie nowa wersja MacBooka, która znajdzie się jeszcze wyżej niż obecne modele Pro z procesorami Apple Silicon. Laptop ma być wyposażony w dotykowy ekran OLED, co byłoby znaczącą zmianą w filozofii projektowania komputerów Apple. Przez lata firma podkreślała, że macOS nie jest systemem przeznaczonym do obsługi dotykowej, dlatego taki ruch mógłby oznaczać istotną ewolucję podejścia do komputerów. Jednocześnie pojawienie się tego rozwiązania prawdopodobnie podniesie cenę urządzenia o około 20% względem obecnych modeli z najwyższej półki.

Trzecim produktem mają być nowe słuchawki AirPods, które według przecieków otrzymają wbudowane kamery. Ich zadaniem nie będzie oczywiście nagrywanie w klasycznym sensie, lecz zbieranie informacji wizualnych dla systemów opartych na sztucznej inteligencji. Kamery mogłyby dostarczać dane do funkcji Visual Intelligence i tym samym wspierać działanie asystenta głosowego Siri oraz umożliwiać analizowanie otoczenia użytkownika w czasie rzeczywistym. To rozwiązanie, które może stać się pomostem między klasycznymi słuchawkami a technologiami rozszerzonej rzeczywistości.

Apple rozwija także produkcję i inne projekty

Doniesienia dotyczące nowych urządzeń to jednak tylko część planów firmy. Według informacji przekazywanych w branży, Apple bada również nowe metody produkcji, a w tym drukowanie elementów aluminiowych w technologii 3D. Rozwiązanie to mogłoby zostać wykorzystane przy produkcji obudów iPhone’ów czy zegarków Apple Watch, co pozwoliłoby ograniczyć zużycie materiałów oraz przyspieszyć proces wytwarzania urządzeń.

Teoretycznie taka optymalizacja mogłaby przełożyć się na niższe ceny sprzętu, ale w praktyce wielu analityków podchodzi do tego scenariusza z dużym sceptycyzmem. Bardziej prawdopodobne jest, że Apple wykorzysta ewentualne oszczędności do zrekompensowania rosnących kosztów produkcji procesorów lub po prostu zwiększy swoje marże.

Apple celuje w jeszcze droższe sprzęty! Nadchodzi era urządzeń „Ultra”
Źródło: 9to5Mac

Równolegle pojawiają się także inne przecieki dotyczące nowych produktów. Według analityka Ming-Chi Kuo druga generacja MacBooka Neo może otrzymać dotykowy ekran, a w planach firmy znajduje się również odświeżony iMac z zupełnie nową paletą kolorystyczną. Premiera tego komputera ma nastąpić dopiero po debiucie kolejnej generacji Mac Studio, której prezentacji spodziewa się branża w okolicach połowy 2026 roku.

W kuluarach mówi się też o urządzeniu określanym jako HomePad, czyli nowej wersji głośnika z ekranem, który mógłby być mocowany do ściany dzięki rozwiązaniu przypominającemu magnetyczny system MagSafe.

Strategia Apple – dwa skrajne segmenty rynku

Patrząc na te doniesienia w szerszym kontekście można zauważyć wyraźny trend w strategii Apple. Firma coraz mocniej rozciąga swoje portfolio w dwóch przeciwnych kierunkach. Z jednej strony pojawiają się tańsze urządzenia, które mają przyciągnąć nowych użytkowników do ekosystemu. Z drugiej, producent rozwija sprzęty z najwyższej półki, które nie muszą sprzedawać się w ogromnych liczbach, aby generować wysokie marże i wzmacniać wizerunek marki premium.

Urządzenia określane jako „Ultra” mogą więc stać się nowym symbolem tej strategii. Nawet jeśli część z nich nie otrzyma takiego dopisku w nazwie, to ich rola w portfolio będzie jasna – mają wyznaczać technologiczny i cenowy sufit w świecie produktów Apple.

Źródło: Bloomberg

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!