Strona główna Audio Bose Headphones 700 - po prostu świetne i (bardzo) drogie słuchawki z...

Bose Headphones 700 – po prostu świetne i (bardzo) drogie słuchawki z ANC [RECENZJA]

-

Przyznam szczerze, że nie do końca wiem co napisać w tej recenzji. Po prostu wystarczy wziąć pod uwagę cenę i producenta tego sprzętu aby wiedzieć, że to prawdopodobnie najlepsze słuchawki mobilne na rynku, a każdy ich element jest na wysokim poziomie – no może oprócz jednego, który można traktować jako łyżka dziegdziu w tym wielkim słoiku miodu.

Zawartość zestawu

Produkt przychodzi w ładnym pudełku, które zawiera – oprócz samych słuchawek – przewód USB-C do ładowania, kabel do połączenia przewodowego oraz pokrowiec. Etui to jest niewielkie, a zarazem ma dedykowaną, zamykaną kieszonkę na wcześniej wspomniane przewody.

Specyfikacja

  • Rodzaj słuchawek: bezprzewodowe; wokółuszne;
  • Łączność: Bluetooth 5.0, przewód Jack;
  • Zasięg Bluetooth: do 10 metrów;
  • Deklarowany czas pracy na jednym naładowaniu: do 20 godzin;
  • Złącza: Jack 2,5 mm, USB typu C;
  • Waga: 250 gramów;
  • Wersje kolorystyczne: czarny, srebrny, biały.

Cena w dniu publikacji recenzji: 1549 złotych.

Jakość wykonania i design

Słuchawki Bose Headphones 700 są wykonane z tworzywa sztucznego bardzo dobrej jakości, który sprawia wrażenie wytrzymałego, a zarazem jest miły w dotyku oraz nie łapie tak łatwo zabrudzeń. Pałąk również jest plastikowy jednak zachowuje się on nieco inaczej niż w innych konstrukcjach. Otóż pałąk jest nieruchomy natomiast to właśnie słuchawki po nim się przesuwają. Jest to ciekawe rozwiązanie i dosyć wygodne, bowiem dopasowanie słuchawek do uszu jest bardzo wygodne. Niestety, ma to również pewien minus, a mianowicie trzeszczenie. Tak, pomimo swojej wygórowanej ceny, konstrukcja Bose 700 nieco trzeszczy, co nasiliło się po około miesiącu testów. Gąbki są wręcz idealne, a skóra je przykrywająca wytrzymała i delikatna dla skóry.

Niestety, słuchawki te nie składają się na pół co jest dosyć sporą wadą – wszak to sprzęt mobilny. Warto zaznaczyć, że niekiedy pałąk wydaje się być dosyć łamliwy. Spokojnie, można go wykręcać na różne strony (choć nie radzę tego robić), a on nie powinien pęknąć.

Dzięki swojemu oryginalnemu rozwiązaniu i pięknej czarnej barwie słuchawki wyglądają  ślicznie. Mało tego, są one dosyć lekkie i niewielkie, co również wypada na ogromny plus. Słuchawki podobały się każdemu mojemu znajomemu.

Obsługa i ergonomia użytkowania

Bose 700 to lekkie i niewielkie słuchawki, które niezwykle wygodnie leżą na głowie. Nawet po kilkugodzinnej sesji nie męczą oraz nie grzeją uszu. Poruszanie się z nimi jest wygodne i nie ma się wrażenia, że zaraz spadną z głowy. Podobnie jak w przypadku samochodów Honda Civic, tak i tutaj dochodzi do magicznego zagięcia czasoprzestrzeni, co sprawia, że pomimo niewielkich rozmiarów, Bose 700 zakrywają całe uszy i nie wywołują żadnego bólu.

Słuchawki wyposażono w trzy przyciski, gdzie jeden służy do włączania/wyłączania sprzętu, drugi do wywoływania asystenta głosowego, a trzeci do zmiany mocy ANC. Multimediami sterujemy natomiast za pomocą panelu dotykowego. Od razu muszę przyznać, że jest to najlepszy panel dotykowy jaki spotkałem w słuchawkach nausznych. Jest on intuicyjny, prosty do nauczenia i niweluje wszelkie przypadkowe dotknięcia.

Do konfigurowania zachowywania się słuchawek służy dedykowana aplikacja od Bose. To właśnie ten element jest tą łyżką dziegdziu. Przede wszystkim aplikacja ta działa wolno i bardzo często nie chce przywrócić połączenia ze słuchawkami. Mało tego, wiele ważnych ustawień schowano gdzieś głęboko w niektórych zakładkach oraz nie znajdziemy tutaj wbudowanego equalizera. Te minusy sprawiały, że uważałem tę aplikację za kompletnie bezużyteczną i dosyć szybko zrezygnowałem z jej korzystania.

Połączenie i zasięg

Słuchawki możemy połączyć ze źródłem na dwa sposoby – za pomocą Bluetooth oraz przewodu Jack. Warto wspomnieć, że Bose 700 korzystają ze standardu Bluetooth w wersji 5.0.

Połączenie przez Bluetooth jest bardzo stabilne i nigdy nie doświadczyłem jakichś dziwnych zerwań. Zasięg również wypada na plus. Spokojnie mogłem odchodzić od źródła dźwięku i chodzić po całym pokoju, jak i wchodzić do sąsiednich pomieszczeń. Niestety, pomimo swojej wysokiej ceny, Bose 700 nie zostały wyposażone w kodek AptX, a więc zostajemy ze standardowym SBC. Nie miałem żadnych problemów przy połączeniu ich do komputera z systemem Windows, jak i Linux. Żadnych komplikacji nie uświadczyłem również na przeróżnych smartfonach.

Jakość dźwięku

Bose Headphones 700 to przeciwieństwo niedawno recenzowanych słuchawek Jabra Elite 85h. Bose kładą większy nacisk na wokale niż na bassy, których jest naprawdę niewiele. Oczywiście to nie oznacza, że model ten gra źle. Wręcz przeciwnie, audio płynące z tych słuchawek jest bardzo dobre i niezwykle czyste. Niestety, wiele osób może być zniesmaczonym śladowymi ilościami niskich tonów. Sytuacji nie naprawia brak wbudowanego w aplikację equalizera. Po dodaniu bassów w korektorze sytuacja zmienia się diametralnie. Bassy są czyste i niezwykle głębokie, jednak nie zakrywają całej reszty. Warto dodać, że Bose 700 są dosyć głośne.

Słuchawki te dobrze sprawdzą się podczas nie tylko słuchania muzyki, ale również podcastów, oglądania filmów, a nawet do gamingu, choć wtedy lepiej zdecydować się na podpięcie przewodu. „Na kablu” Bose 700 grają dobrze, jednak słyszymy pewne szumy, które przy połączeniu bezprzewodowym nie występują.

Przyznam szczerze, że o ANC nie ma co tutaj mówić. Bose Headphones 700 zdetronizowały dotychczasowego króla redukcji szumów – Sony WH1000XM3. Tak, wygłuszanie jest tu jeszcze lepsze (choć to różnica kilku procent), dzięki czemu sprzęt Bose pozwala nam na niemalże kompletne odcięcie od świata zewnętrznego. Chociażby w takim autobusie miejskim (lub trojelbusie) nie słyszymy nawet silnika, natomiast spacerując po mieście przejeżdżające obok nas samochody są niemalże bezszelestne. Jeśli szukasz naprawdę świetnego ANC to Bose Headphones 700 są dla Ciebie.

Bateria

Według producenta słuchawki powinny pozwolić na 20 godzin słuchania po pełnym naładowaniu. Niestety nie mogę się z tym godzić. Podczas testów wielokrotnie udało mi się rozładować ogniwo, gdzie muzykę słuchałem przez 13-15 godzin. Warto dodać, że przy okazji każdego uruchomienia sprzętu, miły głos informuje nas na jak długo wystarczy nam baterii. Te dane jednak wydają się być zawyżane. Kilka razy udało mi się zauważyć takie zjawisko – otóż słuchawki twierdzą, że baterii wystarczy mi na 9 godzin, jednak po słuchaniu muzyki przez 30-40 minut i ponownym uruchomieniu czas ten skraca się aż do około 7 godzin. Co ważne, Bose 700 wspierają szybkie ładowanie, a 15 minut podładowania powinno dać około 2 godziny odsłuchu.

Podsumowanie

Bose Headphones 700 to zdecydowanie świetne słuchawki. Oferują niewiarygodnie dobre ANC, bardzo dobrą jakość audio oraz wygodę użytkowania. Jest to z pewnością jeden z najlepszych sprzętów tego typu na rynku.

Przyznam szczerze, że jednak wolałbym kupić Sony WH1000XM3 i to z prostej przyczyny – oferują one cieplejszy dźwięk, również bardzo dobre ANC (choć ciut gorsze) a zarazem kosztują kilka stówek mniej.

Zamów Bose 700 w najlepszej cenie!

PODSUMOWANIE

Bose Headphones 700 to zdecydowanie świetne słuchawki. Oferują niewiarygodnie dobre ANC, bardzo dobrą jakość audio oraz wygodę użytkowania. Jest to z pewnością jeden z najlepszych sprzętów tego typu na rynku. Przyznam szczerze, że jednak wolałbym kupić Sony WH1000XM3 i to z prostej przyczyny - oferują one cieplejszy dźwięk, również bardzo dobre ANC (choć ciut gorsze) a zarazem kosztują kilka stówek mniej.
Jakość wykonania
9
Wygoda użytkowania
9
Funkcjonalność
6
Jakość dźwięku
8
Bateria
6
Aktywna redukcja szumów
10
Stosunek ceny do jakości
6.5

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej