Xiaomi nie zwalnia tempa i rozwija swoją budżetową linię smartfonów. Najnowszy model Redmi 15A 5G trafia na rynek jako propozycja dla osób szukających niedrogiego urządzenia z dostępem do sieci nowej generacji. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak kolejny typowy przedstawiciel niskiej półki, ale po bliższym przyjrzeniu się widać, że producent postawił na kilka konkretnych atutów i jednocześnie nie uniknął kompromisów.
Redmi 15A 5G to smartfon pełen sprzeczności
Redmi 15A 5G od początku sprawia wrażenie urządzenia, które próbuje pogodzić bardzo niską cenę i możliwie szeroki zestaw funkcji. Efekt jest delikatnie mówiąc nierówny. Z jednej strony dostajemy procesor Unisoc T8300 wykonany w 6 nm, który umożliwia obsługę sieci 5G, ale jego realna wydajność pozostaje na poziomie podstawowym. To sprzęt, który poradzi sobie z codziennymi zadaniami, ale o bardziej wymagających zastosowaniach można zapomnieć. Nieco rozczarowująco prezentuje się także pamięć, gdyż w najtańszej konfiguracji użytkownik dostaje jedynie 4 GB RAM i 64 GB przestrzeni na dane, ale na szczęście można ją rozszerzyć kartą microSD o maksymalnej pojemności do 2 TB. Warto jednak zauważyć, że zastosowane standardy LPDDR4X i UFS 2.2 są jak na tę półkę cenową całkiem sensowne.

Na froncie znajdziemy duży, niemal 6,9-calowy ekran LCD o rozdzielczości HD+. To jeden z najbardziej dyskusyjnych elementów tego modelu, bo rozmiar robi wrażenie, ale niska rozdzielczość już niekoniecznie. Sytuację ratuje natomiast odświeżanie, które może działać w trybach 60 Hz, 90 Hz lub 120 Hz oraz jasność sięgająca 800 nitów. To wystarczy do komfortowego korzystania na zewnątrz, ale trudno mówić o czymś więcej niż poprawności.
Równie zachowawczo jest w kwestii fotografii, ponieważ główny aparat 32 Mpx raczej nie aspiruje do miana fotograficznej rewolucji i należy traktować go jako narzędzie do okazjonalnych zdjęć. Z przodu znalazło się 8 Mpx, co z kolei wpisuje się w standard tej klasy urządzeń. Całość uzupełniają dodatki, które mogą się podobać, a szczególnie obecność głośników stereo, złącza słuchawkowego 3,5 mm czy czytnika linii papilarnych. Producent dorzucił też podstawową odporność na pył i zachlapania zgodną z normą IP52.

Największym asem w rękawie Redmi 15A 5G pozostaje bateria. Ogniwo o pojemności 6300 mAh powinno zapewnić bardzo długi czas pracy, co w tej półce cenowej jest ogromnym atutem. Trzeba jednak pogodzić się z wolnym ładowaniem przewodowym o mocy 15 W, które przy takiej pojemności oznacza długie godziny pod ładowarką. Ciekawostką jest natomiast obecność ładowania zwrotnego 7,5 W. Na pokładzie znajdziemy Androida 16 z nakładką HyperOS 3.0, a Xiaomi deklaruje aż cztery duże aktualizacje systemu oraz poprawki bezpieczeństwa przez sześć lat. To zdecydowanie ponadprzeciętny wynik w tej klasie i jeden z najmocniejszych argumentów przemawiających za tym modelem.
Cena Redmi 15A 5G. Tanio, ale czy opłacalnie?
Redmi 15A 5G zadebiutował w Indiach, gdzie dostępny jest w trzech wariantach pamięciowych:
- 4GB/64GB – 12999 rupii indyjskich (~510 złotych),
- 4GB/128GB – 14499 rupii indyjskich (~570 złotych),
- 6GB/128GB – 16499 rupii indyjskich (~650 złotych).

Na ten moment producent nie potwierdził globalnej dostępności, jednak patrząc na wcześniejsze ruchy Xiaomi można zakładać, że Redmi 15A 5G ma szansę trafić również do Europy, a w tym do Polski.
Nowy Redmi 15A 5G to przykład smartfona, który trudno jednoznacznie ocenić. Z jednej strony oferuje bardzo dobrą baterię, długie wsparcie i kilka praktycznych dodatków, które w tej cenie nie są oczywistością. Z drugiej natomiast, oszczędności widać w kluczowych miejscach, takich jak wydajność, ekran czy możliwości fotograficzne. To propozycja dla osób, które oczekują przede wszystkim długiego czasu pracy i podstawowej funkcjonalności. Jeśli jednak ktoś liczy na coś więcej niż działanie bez większych problemów, to może poczuć niedosyt.
Źródło: Xiaomi
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!