Dreame wchodzi do świata smartfonów. Luksus, odczepiany aparat i ceny sięgające 54 tys. złotych

Dreame wchodzi do świata smartfonów. Luksus, odczepiany aparat i ceny sięgające 54 tys. złotych
źródło: Gizchina

Marka Dreame do tej pory kojarzyła się głównie z robotami sprzątającymi i szeroko pojętym sprzętem AGD, ale ambicje producenta okazują się znacznie większe. Podczas targów AWE 2026 w Szanghaju firma zaprezentowała kierunek, który może zaskoczyć nawet osoby śledzące rynek nowych technologii. Producent zdecydował się wejść do świata smartfonów i od razu uderzyć w segment, który rzadko jest celem nowych graczy, a mianowicie luksusowe urządzenia premium oraz nietypowe konstrukcje fotograficzne. Pierwsze informacje pokazują, że Dreame nie zamierza konkurować z typowymi średniakami, lecz chce wyróżnić się zarówno odważnymi rozwiązaniami technologicznymi, jak i wyjątkowo ekskluzywnym wykonaniem.

Aparat, który można odpiąć od smartfona

Jednym z najbardziej intrygujących pomysłów pokazanych przez Dreame jest smartfon wyposażony w nietypowy moduł fotograficzny. W jego centrum znajduje się duża, 1-calowa matryca aparatu, która już sama w sobie stawia urządzenie w gronie najbardziej fotograficznych smartfonów na rynku. Producent postanowił jednak pójść o krok dalej i zastosował konstrukcję, w której cały moduł aparatu można odłączyć od telefonu.

Odczepiany element działa w oparciu o połączenie magnetyczne, a po jego zdjęciu z obudowy wciąż może komunikować się ze smartfonem dzięki łączności Wi-Fi. Oznacza to, że aparat może pracować zdalnie w pewnym oddaleniu od urządzenia, a użytkownik wciąż widzi podgląd obrazu na ekranie telefonu i może zdalnie wyzwolić migawkę. Takie rozwiązanie daje znacznie większą swobodę przy kadrowaniu zdjęć czy nagrywaniu wideo, szczególnie w sytuacjach wymagających ustawienia aparatu w trudno dostępnym miejscu. Koncepcja przypomina dawne eksperymenty z modułowymi aparatami tworzonymi przez Sony, jednak w tym przypadku integracja z telefonem wydaje się bardziej kompleksowa. W praktyce taki zestaw może pozwolić nawet na nagrywanie dwóch różnych ujęć jednocześnie, co może zainteresować twórców wideo i osoby zajmujące się mobilną fotografią.

Luksusowa seria, która celuje w najbogatszych

Równolegle z fotograficznym smartfonem Dreame zaprezentowało również linię urządzeń, które wyraźnie celują w segment ultra-premium. Seria luksusowa wyróżnia się nie tylko stylistyką, ale przede wszystkim materiałami użytymi do produkcji. Obudowy mają zawierać elementy złota, ręcznie wykonywane inkrustacje oraz różnego rodzaju klejnoty, a całość powstaje przy wykorzystaniu tradycyjnych technik rzemieślniczych. Co więcej, producent planuje umożliwić klientom częściową personalizację wyglądu urządzeń, co dodatkowo podkreśla ich ekskluzywny charakter.

W jednym z wariantów na tylnym panelu znalazł się nawet wbudowany mechaniczny zegar, co nadaje konstrukcji bardziej charakter biżuterii technologicznej niż klasycznego smartfona. Według informacji pojawiających się w relacjach z targów, przy projektowaniu tych urządzeń ma pracować ponad stu projektantów i rzemieślników. Nie jest więc zaskoczeniem, że ceny również należą do segmentu luksusowego, ponieważ  w zależności od materiałów oraz liczby ręcznie wykonanych elementów mogą wynosić od około 70 tysięcy do nawet 100 tysięcy juanów, czyli w przybliżeniu od 38 do ponad 54 tysięcy złotych.

Własny układ AI o ogromnej mocy

Interesujące jest to, że Dreame nie ogranicza się wyłącznie do efektownego designu czy nietypowych modułów fotograficznych. Firma opracowała także własny układ obliczeniowy przeznaczony do obsługi sztucznej inteligencji. Chip o nazwie Chixiao 01 ma oferować wydajność sięgającą około 200 TOPS, co oznacza liczbę operacji wykonywanych przez system AI w ciągu sekundy.

Dla porównania, nowoczesne platformy mobilne, takie jak Snapdragon X2 Elite osiągają około 80 TOPS, co pokazuje skalę ambicji producenta. Układ ma odpowiadać między innymi za obsługę lokalnych modeli AI, optymalizację działania systemu oraz przetwarzanie obrazu z aparatu o dużej matrycy. W praktyce oznacza to, że smartfony Dreame mają być nie tylko luksusowym gadżetem, ale także urządzeniami nastawionymi na intensywne wykorzystanie sztucznej inteligencji.

Nowy gracz z bardzo nietypową strategią

Wejście Dreame na rynek smartfonów zapowiada się więc dość nietypowo. Zamiast budować portfolio od popularnych modeli średniej półki, firma od razu pokazuje produkty skierowane do wąskiej grupy odbiorców i to zarówno pod względem ceny, jak i unikalnych funkcji. Luksusowe materiały, możliwość personalizacji obudowy czy eksperymenty z odczepianym aparatem pokazują, że producent próbuje wyróżnić się na tle dość zachowawczego rynku.

Nie oznacza to jednak, że urządzenia automatycznie odniosą sukces. Tak wysoka cena sprawia, że będą one dostępne jedynie dla bardzo wąskiej grupy klientów, a nietypowe rozwiązania, jak odłączany moduł aparatu dopiero pokażą w praktyce, czy rzeczywiście są wygodne w codziennym użytkowaniu. Pewnym jest jednak, że Dreame nie próbuje kopiować konkurencji i już na starcie próbuje zwrócić na siebie uwagę całej branży mobilnej.

Źródło: GSMArena

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!