Dyson Spot+Scrub AI oficjalnie w Polsce! Producent wreszcie wchodzi w roboty myjące

Dyson Spot Plus Scrub AI oficjalnie w Polsce! Producent wreszcie wchodzi w roboty myjące
fot. producenta

Dyson przez lata pozostawał wierny klasycznym odkurzaczom i konsekwentnie pomijał segment robotów sprzątających. Teraz to się zmienia, czego efektem jest Dyson Spot+Scrub AI, który oficjalnie trafia do sprzedaży w Polsce jako pierwszy robot marki zdolny do jednoczesnego sprzątania na sucho i na mokro. To urządzenie, które ma nie tylko odkurzać i mopować, ale realnie usuwać zabrudzenia, reagując na nie w czasie rzeczywistym. Ambicje są wysokie, a cena (jak przystało na Dysona) wyraźnie pozycjonuje sprzęt w segmencie premium.

Dyson wchodzi na mokro. Wałek myjący zamiast klasycznego mopowania

Dyson Spot+Scrub AI to pierwszy w historii robot sprzątający marki, który został zaprojektowany z myślą o pełnoprawnym myciu podłóg. Zamiast klasycznych padów obrotowych zastosowano tu wałek z mikrofibry, który podczas pracy nieustannie oczyszcza się przy każdym obrocie. Kluczową rolę odgrywa 12-punktowy system nawilżania, który dostarcza świeżą, podgrzaną wodę na całej szerokości wałka, dzięki czemu do kontaktu z podłogą trafia wyłącznie czysta powierzchnia włókien.

Dyson Spot Plus Scrub AI oficjalnie w Polsce! Producent wreszcie wchodzi w roboty myjące
fot. producenta

Co istotne, wałek potrafi wysunąć się aż o 40 mm, aby zniwelować martwą strefę przy ścianach, listwach i narożnikach, czyli w miejscach, które wciąż bywają problemem nawet dla drogich robotów. Podczas wjazdu na dywan mechanizm unosi rolkę o około 10 mm, dzięki czemu chroni włókna przed zamoczeniem. Dyson chwali się również możliwością mycia podłóg ciepłą wodą, która  jest podgrzewana w stacji do 60°C, co ma realnie pomagać w usuwaniu zaschniętych i lepkich plam, a nie tylko „odświeżać” powierzchnię.

Sprzątanie na sucho bez zgadywania. AI, kamery i powrót do plam

Na samym mopowaniu jednak się nie kończy. Dyson Spot+Scrub AI oferuje również bardzo mocne sprzątanie na sucho, z siłą ssania sięgającą 18 000 Pa. W praktyce oznacza to skuteczne zbieranie kurzu, sierści i drobnych zanieczyszczeń zarówno z twardych podłóg, jak i dywanów, gdzie robot automatycznie zwiększa moc ssania.

Dyson Spot Plus Scrub AI oficjalnie w Polsce! Producent wreszcie wchodzi w roboty myjące
fot. producenta

Największą rolę odgrywa jednak system detekcji zabrudzeń. Połączenie LiDAR-u, kamery HD, zielonego oświetlenia laserowego oraz algorytmów sztucznej inteligencji pozwala robotowi nie tylko mapować przestrzeń, ale też identyfikować niemal 200 różnych obiektów i substancji. Jeśli wykryje plamę, to robot nie przejeżdża obok niej i potrafi wracać w to samo miejsce nawet kilkanaście razy, aż kamera potwierdzi, że zabrudzenie zostało całkowicie usunięte. To podejście bliższe ludzkiej logice sprzątania niż klasycznym schematom znanym z tańszych konstrukcji.

Stacja bez worków, gorące mycie i do 100 dni autonomii

Stacja dokująca to jeden z najmocniejszych punktów nowego Dysona, choć nie jest pozbawiona kompromisów. Zamiast worków zastosowano tu zbiornik z separacją cyklonową o pojemności 3 litrów, co eliminuje koszty eksploatacyjne i według producenta pozwala na nawet 100 dni pracy bez opróżniania pojemnika na kurz. To rozwiązanie spójne z filozofią marki, znanej z technologii Root Cyclone.

Dyson Spot Plus Scrub AI oficjalnie w Polsce! Producent wreszcie wchodzi w roboty myjące
fot. producenta

Po zakończonym sprzątaniu stacja nie tylko odbiera brudną wodę i uzupełnia czystą, ale też myje wałek w temperaturze 60°C, a następnie suszy go gorącym powietrzem o temperaturze 45°C. Ma to ograniczyć namnażanie bakterii oraz nieprzyjemne zapachy. Automatycznie dozowany detergent Dyson Probiotic trafia zarówno do procesu mycia podłóg, jak i do konserwacji wnętrza robota, co zmniejsza konieczność ręcznej obsługi. Warto jednak zauważyć, że pojemności zbiorników na wodę w stacji są mniejsze niż u części konkurentów, co przy dużych powierzchniach może oznaczać częstsze przerwy na obsługę.

Nawigacja, aplikacja i prywatność

Za orientację w przestrzeni odpowiada system LiDAR wspierany przez zestaw czujników oraz kamerę, dzięki czemu Dyson Spot+Scrub AI radzi sobie w zatłoczonych pomieszczeniach i precyzyjnie omija przeszkody – od kabli, przez skarpetki, aż po potencjalnie problematyczne „niespodzianki” po zwierzętach. Robot automatycznie rozpoznaje pomieszczenia, umożliwia tworzenie map 2D i 3D, stref sprzątania oraz obszarów zakazanych.

Dyson Spot Plus Scrub AI oficjalnie w Polsce! Producent wreszcie wchodzi w roboty myjące
fot. producenta

Sterowanie odbywa się za pomocą aplikacji MyDyson dostępnej na Androida i iOS. Użytkownik ma dostęp do harmonogramów, trybów pracy, poziomów mocy i nasączenia wałka, a także do map sprzątania pokazujących, gdzie robot wykrył zabrudzenia i jak je usuwał. Dyson podkreśla również kwestie prywatności – dane nie mają być wysyłane do chmury, a obrazy z kamer nie są zapisywane ani archiwizowane poza urządzeniem.

Cena i dostępność

Na start Dyson Spot+Scrub AI dostępny jest w Polsce wyłącznie w oficjalnym sklepie producenta w cenie 4999 złotych. Zakup objęty jest programem „Testuj 30 dni”, co pozwala zwrócić urządzenie, jeśli nie spełni oczekiwań. W kolejnych tygodniach robot powinien trafić również do innych sieci sprzedaży.

Czy to sprzęt bez wad? Niekoniecznie. Wysoka cena, przeciętne pojemności zbiorników wody w stacji czy brak fizycznej osłony oddzielającej mokry wałek od dywanów to elementy, które mogą budzić pytania. Z drugiej strony trudno odmówić Dysonowi konsekwencji, ponieważ Dyson Spot+Scrub AI nie próbuje być tanim kompromisem, a tylko kompleksowym urządzeniem, które realnie zmienia sposób, w jaki robot sprzątający podchodzi do plam i mycia podłóg.

Źródło: Dyson

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!