Spis treści
HMD konsekwentnie odcina się od łatki producenta żyjącego cieniem Nokii i coraz śmielej buduje własną tożsamość. Oprócz kolejnych smartfonów i klasycznych telefonów firma coraz częściej spogląda w stronę akcesoriów. Po bezprzewodowych słuchawkach przyszedł czas na urządzenia noszone, a ich pierwszym poważnym krokiem w tym segmencie jest HMD Watch X1. To smartwatch, który ma łączyć prostotę, sportowy charakter i rozsądny czas pracy, ale warto zaznaczyć, że nie wszystko w tej wizji wypada idealnie.
HMD Watch X1 – ambicje „premium” w praktycznym wydaniu
HMD Watch X1 to droższy i bardziej zaawansowany z nowych zegarków producenta, który jest pozycjonowany wyraźnie wyżej niż model P1. Już na pierwszy rzut oka widać, że firma postawiła na klasyczną formę, czyli okrągłą kopertę i ekran AMOLED o przekątnej 1,43 cala. Rozdzielczość 466×466 pikseli powinno sprawiać z kolei, że tarcze będą ostre i czytelne, a deklarowana jasność do 600 nitów powinna wystarczyć w większości codziennych warunków, ale trudno mówić tu o absolutnej czołówce rynku.


Wyświetlacz obsługuje animowane tarcze oraz tryb Always on Display, co jest dziś niemal obowiązkowym dodatkiem w tej klasie. Całość zamknięto w obudowie spełniającej normę IP68, co oznacza pełną odporność na kurz i wodę, dzięki czemu zegarek bez problemu poradzi sobie podczas pływania, treningu w deszczu czy pod prysznicem. To jeden z mocniejszych punktów Watch X1 i element, którym HMD wyraźnie chce odróżnić go od tańszych konkurentów.
Zdrowie, sport i codzienne funkcje bez przesady
HMD Watch X1 nie próbuje na siłę rywalizować z najbardziej zaawansowanymi smartwatchami na rynku. Zamiast EKG, LTE czy sklepu z aplikacjami producent stawia na solidne podstawy. Zegarek oferuje całodobowe monitorowanie tętna, pomiar natlenienia krwi, analizę snu oraz śledzenie poziomu stresu. Do tego dochodzą przypomnienia o długim bezruchu i regularnym piciu wody. Są to drobiazgi, które w codziennym użytkowaniu potrafią być zaskakująco przydatne.


Mocnym akcentem jest liczba trybów sportowych, która według producenta przekracza 700. Brzmi to imponująco, ale w praktyce wiele z nich różni się jedynie nazwą. Nie zmienia to faktu, że zegarek sprawdzi się zarówno podczas biegania, jazdy na rowerze, jak i mniej oczywistych aktywności. Trzeba jednak jasno zaznaczyć, że HMD Watch X1 nie posiada wbudowanego GPS-u, więc rejestrowanie dokładnej trasy treningu wymaga zabrania ze sobą smartfona. Podobnie wygląda kwestia NFC, ponieważ płatności zbliżeniowych tutaj po prostu nie ma.
Zegarek umożliwia odbieranie powiadomień, przeglądanie wiadomości, sterowanie muzyką oraz prowadzenie połączeń głosowych przez Bluetooth. Wszystko to działa w oparciu o autorski system RTOS i aplikację HMD Watch, kompatybilną zarówno z Androidem, jak i iOS. To rozwiązanie proste, ale też wyraźnie pokazujące, że Watch X1 jest urządzeniem towarzyszącym, a nie pełnoprawnym zamiennikiem smartfona.
Czas pracy, personalizacja i znak zapytania nad ceną
HMD deklaruje, że Watch X1 jest w stanie pracować do około pięciu dni na jednym ładowaniu. To wynik przyzwoity, zwłaszcza na tle droższych smartwatchy wymagających codziennego podpinania do ładowarki, ale daleko mu do rekordów znanych z prostszych opasek sportowych. Warto też zwrócić uwagę na standardowe paski o szerokości 22 mm, co daje użytkownikom spore pole do personalizacji – od silikonowych pasków sportowych po bardziej eleganckie, skórzane warianty. Sam zegarek ma trafić do sprzedaży w kilku wersjach kolorystycznych, w tym klasycznej czerni, stonowanym zielono-szarym wariancie oraz edycji ze skórzanym paskiem.
Na ten moment HMD nie ujawniło jednak najważniejszych informacji, czyli ceny oraz dokładnej daty premiery. To istotny znak zapytania, bo w segmencie smartwatchy ze średniej półki konkurencja jest wyjątkowo silna. Jeśli Watch X1 ma odnieść sukces, to jego wycena będzie musiała jasno odzwierciedlać kompromisy, na które zdecydował się producent.
HMD Watch X1 na tle Watch P1 i całej strategii producenta
Warto pamiętać, że Watch X1 nie debiutuje w próżni. Równolegle HMD pokazało model Watch P1, który jest tańszą i bardziej uproszczoną alternatywą z prostokątnym ekranem LCD, krótszym czasem pracy i niższą klasą wodoszczelności IP67. Oba zegarki korzystają z tego samego zestawu czujników i podobnej filozofii użytkowania, różniąc się głównie jakością wykonania, ekranem i odpornością na warunki zewnętrzne.


HMD Watch X1 nie jest rewolucją i nawet nie próbuje nią być. To smartwatch dla osób, które oczekują czytelnego ekranu AMOLED, solidnej obudowy, długiego czasu pracy i podstawowych funkcji zdrowotno-sportowych, bez przepłacania za dodatki, z których i tak by nie korzystały. Jednocześnie brak GPS-u i NFC sprawia, że dla bardziej wymagających użytkowników może to być propozycja niepełna. Wszystko rozbije się więc o cenę , ponieważ jeśli będzie rozsądna, to Watch X1 ma szansę znaleźć swoje miejsce na rynku.
Źródło: HMD
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!