Huawei Band 11 Pro zapowiada zmiany, na które czekaliśmy od lat

Huawei Band 11 Pro zapowiada zmiany, na które czekaliśmy od lat
źródło: Huawei Central

Rynek opasek sportowych od dłuższego czasu porusza się po dość przewidywalnym torze. Kolejne generacje oferują niewielkie ulepszenia, a producenci rzadko decydują się na odważniejsze ruchy. W przypadku opasek Huawei sytuacja wyglądała podobnie – solidnie, przewidywalnie i bez większych niespodzianek. Wszystko wskazuje jednak na to, że Huawei Band 11 Pro może być momentem przełomowym, który realnie ożywi ten segment i przywróci sens istnienia wersji z dopiskiem „Pro”. Powrót tego wariantu jest o tyle ciekawy, że Huawei nie sięgał po niego od kilku lat. Tym razem jednak przecieki sugerują, że nie chodzi wyłącznie o nazwę marketingową, a o realne różnice względem podstawowego modelu.

Design, który wreszcie odcina się od poprzedników

Rendery, które przedostały się do sieci, m.in. za sprawą aplikacji Huawei Smart Life, pokazują, że Huawei zdecydował się na wyraźne odświeżenie stylistyki. Huawei Band 11 Pro ma otrzymać bardziej masywną, prostokątną kopertę z mocniej zaznaczonymi krawędziami i zaokrąglonym szkłem na froncie. Ramki wyglądają na smuklejsze, a sam ekran sprawia wrażenie „wtopionego” w obudowę, co wizualnie przybliża opaskę do tańszych smartwatchy.

Huawei Band 11 Pro zapowiada zmiany, na które czekaliśmy od lat
źródło: Huawei Central

Duże znaczenie ma też materiał wykonania. W zależności od wersji mówimy o aluminium lub stopie tytanu i aluminium, co w tym segmencie cenowym nadal pozostaje rzadkością. Różnice materiałowe mogą wpłynąć zarówno na wagę, jak i finalną cenę, ale sam fakt ich obecności sugeruje, że Huawei chce zaoferować użytkownikom realny wybór, a nie jedną uniwersalną wersję dla wszystkich.

Co zaoferuje ten model?

Jednym z najmocniejszych punktów Huawei Band 11 Pro ma być wyświetlacz. Mówimy o panelu AMOLED o przekątnej 1,62 cala, którego jasność szczytowa ma sięgać aż 2000 nitów. To wartość kojarzona raczej z droższymi smartwatchami niż z opaskami fitness, a w praktyce oznacza znakomitą czytelność w pełnym słońcu i podczas aktywności na zewnątrz. Drugim kluczowym elementem jest wbudowany GPS. To funkcja, która w opaskach wciąż bywa traktowana po macoszemu, mimo że dla wielu użytkowników (biegaczy, rowerzystów czy osób trenujących w terenie) ma fundamentalne znaczenie. Huawei miał już doświadczenie z GPS-em w opaskach przy okazji Band 6 Pro i wszystko wskazuje na to, że tym razem firma chce na dobre zadomowić tę funkcję w serii.

Choć bateria o pojemności 300 mAh nie brzmi imponująco na papierze, to producent celuje w maksymalnie 14 dni pracy na jednym ładowaniu. To wynik zgodny ze standardami rynkowymi i raczej bezpieczny, ale trudno mówić tu o przewadze nad konkurencją. Xiaomi wciąż potrafi wycisnąć z podobnych urządzeń nieco więcej, co może być jednym z nielicznych punktów, w których Huawei nie wysuwa się na prowadzenie. Na plus należy jednak zaliczyć certyfikat IP67, który zapewnia odporność na kurz i zachlapania, a także komfort użytkowania podczas treningów i codziennych aktywności. To może nie rewolucja, ale absolutne minimum, którego oczekują dziś użytkownicy.

Cena i dostępność. Huawei celuje w masowy rynek

Z dotychczasowych informacji wynika, że podstawowa wersja Huawei Band 11 Pro ma kosztować około 49 euro (~205 złotych), natomiast droższe warianty sięgną poziomu 69 euro (~290 złotych). Modele wykonane ze stopu tytanu i aluminium mogą być jeszcze o około 20 euro (~85 złotych) droższe, ale nawet wtedy pozostaną w granicach rozsądku, zwłaszcza biorąc pod uwagę obecność GPS-u i bardzo jasnego ekranu AMOLED.

Huawei Band 11 Pro zapowiada zmiany, na które czekaliśmy od lat
źródło: Huawei Central

Europejska premiera spodziewana jest w marcu 2026 roku, a oficjalna prezentacja ma odbyć się już 26 lutego, czyli tuż przed targami MWC. To klasyczny ruch ze strony Huawei, który lubi wykorzystywać okres przed targami do budowania zainteresowania nowymi urządzeniami.

Czy Huawei Band 11 Pro faktycznie zagrozi Xiaomi?

Na tym etapie trudno mówić o jednoznacznym zwycięzcy, ale Huawei Band 11 Pro wygląda na najbardziej ambitną opaskę tej marki od lat. Oferuje funkcje, których użytkownicy realnie oczekują, a nie tylko kosmetyczne poprawki znane z poprzednich generacji. Jeśli finalna jakość oprogramowania i dokładność pomiarów dorówna zapowiedziom, to Huawei może wreszcie realnie zagrozić dominacji Xiaomi w tym segmencie. Pozostaje pytanie, czy producent zdecyduje się na agresywną politykę cenową także w Polsce i czy wersja Pro faktycznie trafi do oficjalnej dystrybucji. Odpowiedzi poznamy już wkrótce.

Źródło: Huawei Central

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!