Spis treści
W świecie technologii utarło się przekonanie, że aby tworzyć treści na wysokim poziomie – edytować zdjęcia, renderować grafikę 3D czy montować filmy – niezbędne jest posiadanie sprzętu z dopiskiem “PRO”. Zazwyczaj wiąże się to z wydatkiem rzędu kilku tysięcy złotych. Czy jednak w 2026 roku ta zasada nadal obowiązuje? Postanowiliśmy to sprawdzić, biorąc na warsztat tablet, który pozycjonowany jest jako sprzęt przystępny cenowo, ale nie ustępujący wydajnością: HUAWEI MatePad 11.5 S 2026 w wersji z ekranem Paper Matte.
Naszym celem było “odczarowanie” mobilnego montażu wideo. Zamiast syntetycznych benchmarków, postawiliśmy przed urządzeniem realne, wymagające zadanie: zmontowanie dynamicznego, pionowego materiału (reels/short) z targów technologicznych. Materiał źródłowy to surowe pliki 4K o wysokim stopniu kompresji, nagrane smartfonem – typ plików, który potrafi “zdławić” niejeden laptop, a co dopiero tablet.

Ergonomia pracy: Tablet jako mobilne studio
Już na samym początku testów MatePad 11.5 S pokazuje swoją elastyczność. Choć do urządzenia dołączona jest klawiatura (będąca częścią zestawu promocyjnego), która pozwala na pracę w tradycyjnym układzie poziomym, twórcy contentu wertykalnego docenią możliwość pracy w pionie. Tablet trzymany w dłoniach, niczym duży smartfon, oferuje naturalny podgląd montowanego materiału na TikToka czy Instagrama, wypełniając obrazem cały ekran.
Oczywiście, nic nie stoi na przeszkodzie, by skorzystać z etui z klawiaturą i postawić tablet na biurku, a do precyzyjnych cięć użyć dołączonego rysika M-Pencil Pro. Taki zestaw to w zasadzie kompletne, ultra-mobilne stanowisko edycyjne – nie tylko do montażu.

Import i zarządzanie multimediami
Współczesny twórca rzadko pracuje na jednym urządzeniu. MatePad 11.5 S 2026 doskonale wpisuje się w ten ekosystem. Tablet bezproblemowo obsługuje pliki importowane z zewnętrznych dysków, innych smartfonów czy chmury. W naszym teście materiał nagrany smartfonem został bez problemu zaimportowany do pamięci urządzenia, a potem do aplikacji edycyjnej.
Wybór oprogramowania jest szeroki – od autorskiego Petal Clip, przez Filmorę, aż po popularny CapCut, na którym oparliśmy nasz test. Po wrzuceniu ciężkich plików 4K na timeline (oś czasu), spotkało nas pierwsze pozytywne zaskoczenie: płynność działania. Przewijanie materiału, skakanie między ujęciami i podgląd w czasie rzeczywistym odbywały się bez najmniejszych przycięć (tzw. klatkowania), co w przypadku plików o wysokiej kompresji nie jest wcale standardem. Tu rozróżniamy zwykłe oglądanie materiału wideo, względem jego edycji – tablet musi na bieżąco dekodować i kodować materiał, który jest edytowany, a to zadanie do najłatwiejszych nie należy.

Edycja audio: Inteligentne usuwanie hałasu
Dźwięk to często pięta achillesowa relacji z targów. W tle słychać szum rozmów i hałas otoczenia. Tutaj MatePad 11.5 S 2026 błyszczy dzięki funkcji redukcji hałasu, która dzieje się w tle i nie wymaga podłączenia się z Internetem – często aplikacje do montażu markują tego typu funkcje poprzez wysyłanie ścieżki dźwiękowej na swój serwer i dostarczenie już zmodyfikowanego pliku – tu zaś wyciszanie działało sprzętowo, w czasie rzeczywistym. Wystarczyło jedno kliknięcie w opcję redukcji hałasu, by tablet po krótkiej analizie skutecznie odseparował głos prowadzącego od targowego zgiełku. Proces ten odbył się błyskawicznie i nie wymagał zewnętrznych wtyczek.
Precyzja dotykowego ekranu (lub rysika) pozwoliła na szybkie wycięcie “brudów” montażowych – powtórzeń, zająknięć czy ciszy. Operacje typu “split” (podział) i usuwanie zbędnych fragmentów są intuicyjne, a dzięki responsywności urządzenia, cały proces przypomina układanie klocków.

Zaawansowany montaż obrazu: Warstwy, stabilizacja i efekty
Surowe cięcie to dopiero początek. Aby materiał był atrakcyjny dla widza, użyliśmy funkcji nakładania obrazu (Picture-in-Picture). Na główną ścieżkę z narratorem nałożyliśmy tzw. przebitki (b-roll) pokazujące detale omawianego robota grającego w szachy i madżonga.
W tym miejscu ujawniła się spora moc obliczeniowa tabletu:
- Stabilizacja: Jedno z ujęć było zbyt rozedrgane. Wbudowana w aplikację stabilizacja w kilka sekund przeanalizowała klip i wygładziła ruch kamery, czyniąc ujęcie w pełni używalnym.
- Keyframing i animacje: Aby dodać dynamiki statycznym ujęciom, zastosowaliśmy efekt cyfrowego przybliżenia (zoom). Skrócenie czasu animacji do 0,3 sekundy dało efekt dynamicznego, “youtubowego” najazdu.
- Korekcja barwna: Na koniec pokusiliśmy się o poprawę jasności i kontrastu w zakładce “Dostosuj”. Zazwyczaj nałożenie filtrów na materiał 4K powoduje spadek wydajności podglądu – tutaj jednak MatePad 11.5 S zachował pełną płynność odtwarzania.
Finalnym szlifem było wygenerowanie automatycznych napisów, co zajęło urządzeniu dosłownie chwilę.

Ekran Paper Matte – cichy bohater
Nie można pominąć kluczowego elementu tego tabletu – ekranu Paper Matte. Matowa powłoka to nie tylko marketingowy slogan. Podczas pracy w jasnym pomieszczeniu czy na zewnątrz, ekran ten całkowicie eliminuje irytujące refleksy świetlne. Światło zamiast odbijać się jak w lustrze, jest delikatnie rozpraszane. Zapewnia to nie tylko wyższy komfort widzenia, ale też mniejsze zmęczenie oczu podczas wielogodzinnej sesji montażowej.

Czy potrzebujesz wersji PRO?
HUAWEI MatePad 11.5 S 2026 udowadnia, że granica między sprzętem konsumenckim a profesjonalnym zaciera się coraz bardziej. W kilkanaście minut, korzystając z urządzenia, które nie kosztuje fortuny, udało nam się stworzyć kompletny, wysokiej jakości materiał wideo 4K, gotowy do publikacji w mediach społecznościowych.
Tablet ten oferuje nie tylko dużą moc obliczeniową wystarczającą do renderowania efektów i stabilizacji, ale też kompletny ekosystem:
- Wsparcie dla instalacji aplikacji Google,
- Możliwość uruchamiania wymagających gier,
- Znakomity stosunek ceny do możliwości w zestawie z klawiaturą i rysikiem.
Jeśli więc zastanawiacie się, czy do kreatywnej pracy potrzebujecie najdroższego sprzętu na rynku, odpowiedź brzmi: niekoniecznie. HUAWEI MatePad 11.5 S 2026 to definicja “Pro” możliwości w przystępnej formie.
Więcej o samym tablecie, a także o ofercie promocyjnej znajdziecie pod tym linkiem.
A jeśli chcecie zobaczyć, jak wygląda montaż na tablecie od A do Z – całość tego procesu zobaczycie na filmie poniżej:
Tekst powstał przy współpracy z firmą HUAWEI Polska.
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!