Spis treści
Rynek smartfonów ze średniej półki od dawna opiera się na podobnych schematach, w których producenci próbują przyciągnąć uwagę baterią, designem albo atrakcyjną ceną. Nowy Infinix Note Edge wpisuje się w ten trend, ale jednocześnie próbuje wyróżnić się stylistyką i kilkoma funkcjami, które rzadko trafiają do tańszych modeli. Urządzenie zadebiutowało w Indiach, a pierwsze informacje sugerują, że może pojawić się również w Polsce.
Design, który próbuje udawać wyższą półkę
Jednym z najmocniejszych punktów Infinix Note Edge jest wygląd. Smartfon wykorzystuje zakrzywiony ekran zachodzący na boczne krawędzie, co wizualnie zbliża go do droższych urządzeń. Producent podkreśla także zastosowanie materiałów inspirowanych luksusową galanterią skórzaną, co w praktyce oznacza fakturę obudowy, która ma sprawiać wrażenie bardziej premium.

Na tyle znalazł się charakterystyczny pasek LED w formie kwadratu. Pełni on funkcję diody powiadomień i elementu stylistycznego, a dodatkowe podświetlenie RGB Halo Light nadaje konstrukcji lekko gamingowego charakteru. Całość zamknięto w smukłej obudowie o grubości około 7,2 mm i odporności IP65, co w tej klasie cenowej nie jest standardem. Smartfon będzie dostępny w wariantach kolorystycznych Silk Green, Stellar Blue oraz Lunar Titanium.
Specyfikacja nastawiona na codzienną wygodę
Pod względem technicznym Infinix Note Edge nie próbuje rywalizować z flagowcami, ale oferuje zestaw, który powinien zapewnić płynną pracę w codziennych zastosowaniach. Sercem urządzenia jest układ MediaTek Dimensity 7100 wykonany w litografii 6 nm, który wspierany jest przez pamięć RAM LPDDR5X w zależności od wersji od 6 GB do nawet 12 GB oraz pamięć wewnętrzną UFS 2.2. Na froncie znajduje się 6,78-calowy panel 3D Curved AMOLED o rozdzielczości 1.5K (1208×2644 pikseli) i odświeżaniu 120 Hz. Ekran chroniony szkłem Gorilla Glass 7i oferuje wysoką jasność do około 1600 nitów w trybie HBM i nawet 4500 nitów szczytowo, co sugeruje dobrą czytelność w słońcu.

Zaplecze multimedialne jest typowe dla średniej półki: główny aparat 50 Mpx i aparat do selfie 13 Mpx, a także głośniki stereo dostrojone przez JBL. Do tego dochodzą funkcje, które wciąż są mile widziane, takie jak NFC, radio FM, emiter podczerwieni oraz czytnik linii papilarnych w ekranie. Smartfon pracuje pod kontrolą Androida 16 z nakładką XOS 16. Największym atutem urządzenia wydaje się jednak bateria o pojemności 6500 mAh, która ma zapewnić bardzo długi czas pracy, a ładowanie 45 W pozwoli względnie szybko uzupełnić energię. Producent dorzuca także ładowanie zwrotne po kablu oraz funkcję Bypass Charging, która podczas grania może ograniczać nagrzewanie się telefonu.
Infinix Note Edge jest bardzo blisko spokrewniony z modelami Note 60 i Note 60 Pro, jednak producent pozycjonuje go nieco niżej. W praktyce oznacza to smartfon, który stawia bardziej na design i baterię niż maksymalną wydajność. To typowe podejście w segmencie budżetowym, gdzie realne różnice często sprowadzają się do detali.

Pierwsze opinie z rynku azjatyckiego są dość pozytywne, ponieważ chwalona jest jakość wykonania i smukłość konstrukcji. Jednocześnie pojawiają się głosy, że specyfikacja choć solidna, to nie wyróżnia się na tle konkurencji w okolicach tysiąca złotych, gdzie rywalizacja jest bardzo mocna.
Cena i dostępność
Infinix Note Edge zadebiutował w Indiach w trzech konfiguracjach pamięciowych. Wersja 6/128 GB została wyceniona na 21 999 rupii (~870 złotych), wariant 8/128 GB na 23 999 rupii (~950 złotych), natomiast model 8/256 GB kosztuje 25 999 rupii, czyli około 1025 złotych. Na razie brak oficjalnych informacji o globalnej dostępności, jednak pojawiają się sygnały, że urządzenie może trafić także do Europy, a w tym również do Polski. W takim scenariuszu kluczowe będzie utrzymanie konkurencyjnej ceny, bo to właśnie ona może zdecydować o sukcesie tego modelu.

Czy Infinix Note Edge ma szansę namieszać?
Nowy smartfon Infinix pokazuje dobrze znaną strategię – styl przypominający droższe urządzenia, bardzo duża bateria i specyfikacja wystarczająca do codziennych zadań. Najmocniejszymi stronami może być czas pracy, ekran oraz design, który może przyciągnąć osoby szukające ładnego telefonu w rozsądnej cenie.
Z drugiej strony trudno mówić o sprzęcie przełomowym. Procesor i zaplecze fotograficzne pozostają typowe dla tej półki, a konkurencja w okolicach tysiąca złotych jest wyjątkowo silna. Jeśli jednak europejska cena zostanie dobrze skalkulowana, to Infinix Note Edge może okazać się jednym z ciekawszych średniaków początku roku i to szczególnie dla użytkowników, którzy stawiają na baterię i wygląd bardziej niż czystą wydajność.
Źródło: Infinix
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!