Segment najtańszych smartfonów wciąż rośnie, a producenci coraz częściej próbują wyróżnić się funkcjami, które jeszcze niedawno były zarezerwowane dla droższych modeli. Infinix Smart 20 wpisuje się w ten trend i oferuje nowoczesny wygląd oraz kilka rozwiązań, które mają zwiększyć jego atrakcyjność w oczach mniej wymagających użytkowników. To kolejna propozycja marki Infinix, która pokazuje, że w niskiej cenie da się zaproponować coś więcej niż absolutne minimum.
Budżetowiec, który chce wyglądać nowocześnie
Marka Infinix konsekwentnie rozwija swoje portfolio tanich smartfonów, a Infinix Smart 20 jest kolejną próbą pokazania, że niski budżet nie musi oznaczać całkowitych kompromisów. To urządzenie, które wizualnie wpisuje się w aktualne trendy i nie ukrywa inspiracji bardziej rozpoznawalnymi konstrukcjami, a szczególnie jeśli spojrzymy na tylny panel i wyspę aparatów. Nie jest to jednak bezpośrednia kopia konkretnych modeli, a raczej próba wpisania się w stylistykę, która w ostatnich latach stała się rynkowym standardem.

Już na pierwszy rzut oka widać, że producent postawił na smukłą obudowę o grubości 7,7 mm oraz wyraźnie zaakcentowane kolory. W ofercie znalazły się wersje Shadow Black, Polaris Titanium, Sunlike Orange oraz Cloudline Blue. Szczególnie pomarańczowy wariant może przyciągać uwagę osób, którym znudziła się klasyczna czerń czy srebro.
Co oferuje nowość Infinix?
Jednym z najciekawszych elementów, jakie oferuje Infinix Smart 20 jest jego wyświetlacz. Smartfon otrzymał 6,78-calowy panel IPS LCD o rozdzielczości HD+, który może pracować z częstotliwością odświeżania sięgającą 120 Hz. Jeszcze do niedawna taka wartość była zarezerwowana dla wyższych półek cenowych, a nawet część droższych modeli przez lata pozostawała przy 60 Hz. Dziś 120 Hz coraz śmielej wchodzi do segmentu budżetowego i Smart 20 jest tego kolejnym przykładem.

Maksymalna jasność ekranu ma sięgać 700 nitów, natomiast typowa wartość to około 560 nitów. To parametry, które w codziennym użytkowaniu powinny wystarczyć do komfortowego przeglądania treści, choć w pełnym słońcu nie należy oczekiwać cudów. Producent dorzucił też funkcję Dynamic Bar, która integruje otwór aparatu do selfie z obszarem powiadomień, co stanowi wyraźne nawiązanie do rozwiązań spopularyzowanych przez Apple. Co ciekawe, pojawia się także Always-On Display, czyli funkcja rzadko spotykana w smartfonach z ekranami IPS LCD.
Za wydajność Infinix Smart 20 odpowiada układ MediaTek Helio G81 (w jednej z wersji określany jako Helio G81 Ultimate). To jednostka typowo budżetowa, przeznaczona głównie do podstawowych zastosowań, takich jak media społecznościowe, komunikatory, przeglądanie internetu czy okazjonalne gry. Smartfon oferowany jest z 4 GB pamięci RAM oraz 64 GB lub 128 GB pamięci wewnętrznej. Istnieje możliwość rozszerzenia RAM o dodatkowe 4 GB wirtualnej pamięci, ale należy pamiętać, że w tym przypadku wykorzystywana jest pamięć eMMC, co oznacza niższą wydajność względem fizycznego RAM. Użytkownicy mogą też skorzystać z czytnika kart microSD, który obsługuje nośniki o pojemności nawet do 2 TB. W tej klasie cenowej to zdecydowany atut.
W kwestii fotografii Infinix Smart 20 nie próbuje udawać urządzenia z wyższej półki. Na tylnej obudowie znalazł się pojedynczy aparat 8 Mpx z przysłoną f/2.0. Taka sama rozdzielczość i światło towarzyszą przedniej kamerze do selfie. To zestaw, który sprawdzi się głównie przy dobrym oświetleniu i w zastosowaniach typowo komunikacyjnych, a więc w wideorozmowach czy publikowaniu zdjęć w mediach społecznościowych. Trudno jednak oczekiwać wysokiej szczegółowości czy zaawansowanych możliwości fotograficznych.

Producent postawił za to na kilka praktycznych dodatków. Na pokładzie znalazł się czytnik linii papilarnych, klasyczne złącze słuchawkowe 3,5 mm, port USB-C oraz obsługa dwóch kart nano SIM. Jest też NFC, radio FM, nadajnik podczerwieni oraz funkcja Ultralink poprawiająca łączność. Smartfon legitymuje się klasą szczelności IP64, co oznacza odporność na kurz i zachlapania.
Jednym z mocniejszych punktów Infinix Smart 20 jest akumulator o pojemności 5200 mAh. Przy budżetowym procesorze i rozdzielczości HD+ można spodziewać się solidnych czasów pracy na jednym ładowaniu. Ładowanie odbywa się z mocą 15 W, co nie jest wynikiem imponującym, ale w tej półce cenowej trudno mówić o rozczarowaniu. Smartfon obsługuje również przewodowe ładowanie zwrotne 5 W, co pozwala awaryjnie podładować inne urządzenie. Całość działa pod kontrolą Androida 16 z nakładką XOS 16. To aktualna wersja systemu, co w segmencie budżetowym bywa istotnym argumentem przy zakupie.
Cena i dostępność. Czy Infinix Smart 20 trafi do Polski?
Na ten moment Infinix Smart 20 pojawił się w wybranych krajach Azji i nie ma jeszcze oficjalnej informacji o globalnej dostępności. W Bangladeszu jego cena została ustalona na poziomie 12999 BDT, co przekłada się na około 380 złotych. Z kolei w Filipinach wariant 6 + 64 GB wyceniono na 4499 PHP, czyli w przybliżeniu 280 złotych.
To pokazuje, że mamy do czynienia z urządzeniem celującym w bardzo przystępny segment cenowy. Jeśli smartfon pojawi się w Polsce, to może stać się interesującą propozycją dla osób szukających taniego sprzętu z dużym ekranem 120 Hz i pojemną baterią, ale bez wygórowanych oczekiwań wobec wydajności czy możliwości fotograficznych.
Źródło: Infinix
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!