Nowy iQOO 15R na horyzoncie. Geekbench zdradza niemal wszystko

Nowy iQOO 15R na horyzoncie. Geekbench zdradza niemal wszystko
iQOO Z11 Turbo (fot. producenta)

iQOO konsekwentnie rozbudowuje swoje portfolio smartfonów, a kolejne przecieki sugerują, że firma szykuje model, który ma wypełnić lukę między flagowcem a wyższą średnią półką. iQOO 15R coraz częściej pojawia się w certyfikacjach i benchmarkach, co jasno wskazuje, że jego premiera jest już tylko kwestią czasu. Choć producent nie odsłonił jeszcze wszystkich kart, to dostępne informacje pozwalają z dużą dokładnością odtworzyć, czego możemy się po tym urządzeniu spodziewać.

iQOO 15R oficjalnie zapowiadany i potwierdzony w certyfikatach

Pierwszym wyraźnym sygnałem zbliżającej się premiery był wpis Nipun Maryi, prezesa indyjskiego oddziału iQOO, który opublikował grafikę zapowiadającą iQOO 15R. Render ujawnia charakterystyczny wygląd tylnej obudowy z geometrycznym, szachownicowym wzorem w kilku odcieniach, który trudno pomylić z innymi konstrukcjami. Równie rozpoznawalna jest wyspa aparatów – masywna, prostokątna i bardzo podobna do tej, którą niedawno zobaczyliśmy w iQOO Z11 Turbo.

Nowy iQOO 15R na horyzoncie. Geekbench zdradza niemal wszystko
źródło: GSMArena

iQOO 15R został już zauważony w bazach certyfikacyjnych BIS, EEC, SIRIM, SDPPI oraz Bluetooth SIG, gdzie figuruje pod numerem modelu I2508. Taki zestaw certyfikatów wyraźnie sugeruje, że urządzenie szykowane jest na rynki międzynarodowe, a nie tylko na Chiny czy Indie. Dla wielu użytkowników to ważna informacja, bo iQOO coraz częściej różnicuje dostępność swoich modeli w zależności od regionu.

Geekbench zdradza serce urządzenia i jego ambicje

Kolejnym źródłem potwierdzającym specyfikację iQOO 15R jest Geekbench. W benchmarku pojawił się smartfon o oznaczeniu I2508, wyposażony w procesor Qualcomm Snapdragon 8 Gen 5 oraz 8 GB pamięci RAM. To układ określany jako subflagowy, plasujący się nieco poniżej Snapdragonów z serii „Elite”, ale wciąż oferujący bardzo wysoką wydajność, wyraźnie przewyższającą typowe średniaki. W testach syntetycznych iQOO 15R uzyskał około 2590 punktów w teście jednordzeniowym i ponad 8400 punktów w wielordzeniowym, co jasno pokazuje, że producent celuje w użytkowników oczekujących dużej mocy, ale bez konieczności sięgania po najdroższe flagowce. Co istotne, benchmark potwierdza również obecność Androida 16.

Nowy iQOO 15R na horyzoncie. Geekbench zdradza niemal wszystko
źródło: Notebookcheck

Jednym z najmocniejszych punktów iQOO 15R ma być akumulator o pojemności 7600 mAh, wspierający szybkie ładowanie o mocy 100 W. To parametry, które realnie mogą przełożyć się na długi czas pracy i krótkie postoje przy ładowarce. Dodatkowo smartfon ma oferować ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych oraz certyfikat IP69, co oznacza bardzo wysoki poziom odporności na wodę i pył.

W Chinach iQOO Z11 Turbo wystartował z ceną około 2699 juanów, co w przeliczeniu daje niespełna 1380 złotych. Na ten moment brak jednak jakichkolwiek oficjalnych informacji dotyczących globalnej ceny iQOO 15R oraz dokładnej daty premiery. Jeśli jednak producent utrzyma podobny pułap cenowy, to model ten może okazać się bardzo konkurencyjny, choć jego sukces będzie zależał od tego, jak bardzo cena wzrośnie po wyjściu poza rynek chiński.

Rebranding iQOO Z11 Turbo? Bardzo możliwe, ale to nie wada

Wszystko wskazuje na to, że iQOO 15R będzie globalną wersją iQOO Z11 Turbo, który zadebiutował już na rynku chińskim. Jeśli tak, to mówimy o konstrukcji bardzo mocno aspirującej do miana „prawie flagowca”. Smartfon może otrzymać 6,59-calowy ekran AMOLED o rozdzielczości 1260×2750 pikseli z częstotliwością odświeżania 144 Hz, co w tej klasie cenowej wciąż robi wrażenie, choć nie jest już absolutnym ewenementem.

Zaplecze fotograficzne również wygląda solidnie, ale bez rewolucji. Główny aparat o rozdzielczości 200 Mpx ma odpowiadać za zdjęcia w dobrych warunkach oświetleniowych, a ultraszerokokątny obiektyw 8 Mpx pełni raczej rolę uzupełniającą. Z przodu znajdzie się kamerka 32 Mpx do selfie i wideorozmów. To zestaw znany i sprawdzony, ale bardziej wymagający użytkownicy mogą oczekiwać czegoś więcej niż tylko wysokiej liczby megapikseli.

Źródło: Notebookcheck

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!