Lenovo F101 oficjalnie debiutuje na rynku! AMOLED, rozmowy Bluetooth i cena, która może namieszać

Lenovo F101 oficjalnie debiutuje na rynku! AMOLED, rozmowy Bluetooth i cena, która może namieszać
fot. producenta

Marka kojarzona przede wszystkim z laptopami i sprzętem komputerowym ponownie próbuje swoich sił w segmencie wearables. Lenovo F101 to najnowszy smartwatch w portfolio producenta, który celuje w osoby szukające prostego, niedrogiego zegarka z dużym ekranem i podstawowymi funkcjami zdrowotnymi. Na papierze wygląda to bardzo atrakcyjnie – AMOLED, obsługa rozmów Bluetooth i nawet do 10 dni pracy na baterii. Jak zwykle w tym segmencie, kluczowe pytanie brzmi: gdzie tkwią kompromisy?

AMOLED 1,96 cala, metalowa koperta i klasyczna konstrukcja

Lenovo F101 wyróżnia się przede wszystkim 1,96-calowym ekranem AMOLED o rozdzielczości 410×502 pikseli. To duży panel jak na budżetowy zegarek, a zastosowanie technologii AMOLED powinno przełożyć się na dobrą czytelność, wyraźny kontrast i nasycone kolory. Producent postawił na prostokątną formę z wyraźną inspiracją stylistyką Apple Watcha, co może przypaść do gustu użytkownikom preferującym bardziej nowoczesny design zamiast klasycznych, okrągłych kopert.

Lenovo F101 oficjalnie debiutuje na rynku! AMOLED, rozmowy Bluetooth i cena, która może namieszać
fot. producenta

Obudowa została wykonana ze stopu metalu i ma niespełna 10 mm grubości (około 9,9 mm), przy wymiarach 47×39,8 mm. Na boku znalazła się obrotowa koronka, która ułatwia poruszanie się po interfejsie. Całość uzupełnia silikonowy pasek, a konstrukcja spełnia normę IP68. W praktyce oznacza to odporność na kurz i zachlapania, czyli deszcz czy mycie rąk nie powinny być problemem, ale producent nie pozycjonuje tego modelu jako sprzętu do pływania.

Podstawowe funkcje zdrowotne i rozmowy przez Bluetooth

Lenovo F101 nie aspiruje do miana sportowego kombajnu. Nie znajdziemy tu modułu GPS, więc dokładne śledzenie trasy podczas biegania czy jazdy na rowerze odpada. Dystans szacowany jest na podstawie liczby kroków i danych ze sparowanego smartfona, co jest typowe dla tej półki cenowej.

Na pokładzie nie zabrakło jednak podstawowych funkcji zdrowotnych, a więc zegarek monitoruje tętno, poziom natlenienia krwi (SpO2) oraz sen. Oferuje również krokomierz, licznik spalonych kalorii i podstawową analizę aktywności fizycznej. Do tego dochodzi możliwość wyświetlania powiadomień ze smartfona, sterowanie muzyką oraz obsługa rozmów telefonicznych przez Bluetooth 5.4. To oznacza, że po sparowaniu z telefonem można odbierać połączenia bez wyciągania go z kieszeni.

Urządzenie współpracuje ze smartfonami z Androidem 10 lub nowszym oraz iOS 10 i nowszymi wersjami. Do obsługi służy aplikacja LenHealLife, która pozwala zarządzać powiadomieniami, synchronizować dane zdrowotne, personalizować tarcze zegarka czy zdalnie sterować aparatem w telefonie. Warto jednak zwrócić uwagę, że producent nie wspomina o języku polskim w interfejsie, co dla części użytkowników może być istotnym ograniczeniem.

Bateria nawet na tydzień, ale z długim ładowaniem

W środku znalazł się akumulator o pojemności 300 mAh, który według deklaracji producenta jest w stanie pracować od 5 do 7 dni przy typowym użytkowaniu, a w trybie czuwania nawet od 10 do 15 dni. To wynik lepszy niż w wielu droższych smartwatchach z bardziej rozbudowanymi systemami. Trzeba jednak uzbroić się w cierpliwość podczas ładowania, ponieważ proces ten odbywa się magnetycznie i może trwać około 2-3 godzin, co przy tej pojemności baterii nie jest wynikiem imponującym. Z drugiej strony, przy ładowaniu raz w tygodniu nie powinno to być szczególnie uciążliwe.

Lenovo F101 oficjalnie debiutuje na rynku! AMOLED, rozmowy Bluetooth i cena, która może namieszać
fot. producenta

Cena około 32 dolarów, ale jest haczyk

Lenovo F101 trafił do przedsprzedaży w cenie 32 dolarów, co przekłada się na mniej więcej 115 złotych w zależności od kursu. W tej kwocie otrzymujemy duży ekran AMOLED, metalową kopertę, rozmowy Bluetooth i podstawowe funkcje zdrowotne, więc trudno tutaj mówić o złej relacji ceny do możliwości. Należy jednak pamiętać, że smartwatch nie jest dostępny w oficjalnej polskiej dystrybucji i sprzedawany jest głównie przez zagraniczne sklepy importowe. To może oznaczać ograniczone możliwości reklamacji, potencjalne problemy z gwarancją oraz dłuższy czas dostawy. Dochodzi do tego kwestia jakości pomiarów, ponieważ w segmencie  bardzo tanich zegarków trudno oczekiwać precyzji znanej z droższych modeli Samsunga, Huawei czy Apple.

Lenovo F101 to propozycja dla osób, które nie oczekują zaawansowanego systemu, map czy precyzyjnego GPS, ale chcą mieć duży, estetyczny wyświetlacz, podstawowy monitoring zdrowia i możliwość prowadzenia rozmów z nadgarstka. W swojej cenie zegarek może być ciekawą opcją jako pierwszy smartwatch, sprzęt „na próbę” albo zapasowe urządzenie do codziennego użytku. Nie jest to sprzęt, który zagrozi topowym modelom, ale też nie taki ma cel. W segmencie około 100 złotych Lenovo F101 wygląda na rozsądnie wycenioną propozycję, o ile użytkownik ma świadomość jego ograniczeń i specyfiki zakupu z importu.

Źródło: Notebookcheck

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!