Spis treści
CES 2026 po raz kolejny stał się dla Lenovo przestrzenią do pokazania nie tylko gotowych produktów, ale także kierunku w jakim producent chce rozwijać całe swoje portfolio. Obok sprzętu, który w najbliższych miesiącach trafi do sprzedaży, pojawiły się koncepcje wyraźnie wyprzedzające obecne standardy: od zwijanych ekranów, przez adaptacyjne monitory, po osobistych agentów AI. To prezentacja, która nie próbuje zaimponować jedynie skalą, lecz pokazuje, jak Lenovo wyobraża sobie przyszłość komputerów osobistych, pracy i rozrywki.
Zwijane ekrany, gaming i granice formy
Jednym z najbardziej komentowanych punktów prezentacji był Legion Pro Rollable, czyli koncepcyjny laptop dla graczy z rozwijanym ekranem OLED. W codziennym trybie urządzenie funkcjonuje jak klasyczny 16-calowy notebook, jednak mechanizm oparty na podwójnym silniku pozwala na płynne rozszerzenie powierzchni roboczej do 21,5 lub nawet 24 cali. Lenovo nie ukrywa, że to sprzęt pokazowy, ale jednocześnie traktuje go jako odpowiedź na realne potrzeby graczy e-sportowych i streamerów.




W tym samym duchu zaprezentowano AI Frame Gaming Display, czyli monitor koncepcyjny wykorzystujący sztuczną inteligencję do analizy rozgrywki. System potrafi rozpoznawać typ gry, powiększać kluczowe fragmenty obrazu, śledzić kursor, a nawet podpowiadać rozwiązania w trudnych momentach. To rozwiązanie, które brzmi efektownie, ale u niektórych mogą pojawić się pytania o granicę między pomocą a ingerencją w samą rozgrywkę, a szczególnie w kontekście rywalizacji sieciowej.

Kiedy koncepcje zaczynają być użyteczne
CES 2026 pokazał jednak, że Lenovo coraz częściej traktuje futurystyczne pomysły jako poligon doświadczalny przed realnym wdrożeniem. Dobrym przykładem jest ThinkBook Plus Gen 7 Auto Twist – laptop z automatycznie obracanym ekranem OLED, który dopasowuje się do trybu pracy, pozycji użytkownika lub scenariusza prezentacyjnego. Jeszcze niedawno podobne rozwiązania funkcjonowały wyłącznie jako ciekawostki, a dziś trafiają do regularnej oferty.

Wśród koncepcyjnych urządzeń znalazł się także C skierowany do profesjonalistów pracujących w trybie hybrydowym, a także kilka monitorów nowej generacji. Lenovo Smart Sense Display Concept oferuje łączność bezprzewodową z różnymi urządzeniami i obsługę głosową, natomiast AI-Powered Personalized Display Concept dostosowuje parametry obrazu do użytkownika, pory dnia i warunków pracy, jednocześnie monitorując jednocześnie postawę i zmęczenie wzroku. To przykład AI, która rzekomo nie krzyczy marketingowymi hasłami, lecz działa w tle.






Sprzęt, który faktycznie trafi do sprzedaży
Równolegle Lenovo pokazało urządzenia, które już w 2026 roku pojawią się w sklepach. Yoga AIO i Aura Edition to komputer all-in-one z dużym ekranem OLED 4K o wysokim odświeżaniu, który został zaprojektowany z myślą o twórcach i osobach pracujących z multimediami. Zintegrowane, adaptacyjne podświetlenie reaguje na treści wyświetlane na ekranie, ale może też pełnić funkcję subtelnego systemu powiadomień, co wpisuje się w trend „ambient computing”.


Z kolei Yoga Mini to przykład skrajnie innego podejścia, ponieważ jest to miniaturowy komputer stacjonarny o bardzo małej objętości, który mimo kompaktowej formy ma obsługiwać zadania związane z AI, wielomonitorowe stanowiska pracy i funkcje rozpoznawania obecności użytkownika. To sprzęt, który może zainteresować zarówno twórców, jak i firmy szukające minimalistycznych rozwiązań do biura.


Legion i LOQ
Segment gamingowy Lenovo został wyraźnie podzielony na kilka poziomów. Legion 7a celuje w użytkowników, którzy łączą granie z tworzeniem treści i pracą techniczną. Lżejsza konstrukcja, procesory z obsługą AI i nowe układy graficzne mają zapewnić elastyczność bez konieczności sięgania po klasyczne stacje robocze.

Niżej w hierarchii plasują się Legion 5i i Legion 5a, czyli laptopy zaprojektowane do płynnego przechodzenia między grami, streamingiem i codzienną pracą. Jeszcze bardziej przystępne są modele Lenovo LOQ, które mają trafić do studentów i mniej wymagających graczy, oferując solidną wydajność bez agresywnej stylistyki. To rozsądne podejście, choć wciąż pozostaje pytanie, jak nowe konfiguracje wypadną cenowo na poszczególnych rynkach.
AI jako warstwa, a nie produkt
W tle wszystkich prezentacji przewija się jeden motyw: sztuczna inteligencja jako element spajający ekosystem. Lenovo rozwija koncepcję osobistego agenta AI – Qira, który ma działać na komputerach, smartfonach, tabletach i urządzeniach ubieralnych, przetwarzając dane lokalnie i z poszanowaniem prywatności. Uzupełnieniem są rozwiązania takie jak Personal AI Hub, inteligentne okulary czy rozbudowana funkcja Smart Connect, która pozwala płynnie przełączać się między urządzeniami, także z ekosystemu iOS.


Nie zabrakło również sprzętu stricte roboczego, jak chociażby nowych ThinkPadów, ThinkCentre X oraz rozwiązań infrastrukturalnych dla edge AI. W tym obszarze Lenovo wyraźnie unika futurystycznej narracji i stawia na stabilność, naprawialność oraz realne zastosowania w biznesie.

Podsumowując, CES 2026 w wykonaniu Lenovo to prezentacja pełna kontrastów. Z jednej strony mamy śmiałe koncepcje, które testują granice formy komputerów osobistych. Z drugiej, bardzo konkretne urządzenia, które w najbliższych miesiącach trafią do sprzedaży i będą musiały obronić się ceną oraz użytecznością. Lenovo nie próbuje redefiniować rynku jednym ruchem. Zamiast tego systematycznie dokłada kolejne elementy do swojej wizji Hybrid AI, pozwalając użytkownikom zdecydować, które z nich faktycznie mają sens.
Źródło: Lenovo (1), Lenovo (2), Lenovo (3), Lenovo (4)
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!