Spis treści
Rządowa aplikacja mObywatel właśnie zyskała jedną z najbardziej wyczekiwanych nowości ostatnich miesięcy. Do narzędzia, z którego na co dzień korzystają miliony Polaków trafił wirtualny asystent oparty na sztucznej inteligencji. Jego zadaniem jest ułatwienie poruszania się po usługach publicznych i skrócenie drogi od pytania do konkretnego działania. Czy to faktycznie krok w stronę cyfrowego państwa, które rozumie obywatela?
Asystent AI oficjalnie w mObywatelu
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Ministerstwa Cyfryzacji, wirtualny asystent AI został udostępniony użytkownikom aplikacji mObywatel pod koniec roku. Funkcja pojawiła się w wersji 4.71.1 i nowszych, ale z wyłączeniem mObywatela Juniora. To efekt kilkumiesięcznych prac legislacyjnych i technicznych, a także pilotażu, który trwał blisko dwa miesiące.
Nowy asystent bazuje na polskim modelu językowym PLLuM (Polish Large Language Model), rozwijanym z myślą o obsłudze języka polskiego oraz realiów administracyjnych. Model został dodatkowo „nakarmiony” treściami pochodzącymi z oficjalnych źródeł rządowych, takich jak gov.pl, info.mObywatel.gov.pl, strony Kancelarii Premiera, ministerstw czy serwis prezydent.pl. Dzięki temu odpowiedzi mają opierać się na aktualnych i wiarygodnych informacjach.
Do czego służy wirtualny asystent w mObywatelu?
Asystent AI w mObywatelu nie jest uniwersalnym czatbotem do wszystkiego. Jego zakres działania został jasno określony i skupia się wyłącznie na sprawach związanych z administracją publiczną oraz funkcjami samej aplikacji. Użytkownik może zapytać m.in. o to, jak wyrobić dowód osobisty lub paszport, w jaki sposób zastrzec numer PESEL, jak zgłosić sprzedaż lub zakup samochodu, zmienić miejsce głosowania czy skorzystać z dostępnych usług cyfrowych.
Dużą zaletą jest to, że asystent nie tylko tłumaczy procedury, ale w wielu przypadkach prowadzi użytkownika bezpośrednio do odpowiedniej usługi w aplikacji mObywatel. Zamiast samodzielnie przeklikiwać się przez menu, można przejść do konkretnego formularza jednym kliknięciem. To element, który realnie odróżnia to rozwiązanie od ogólnych chatbotów AI dostępnych na rynku.
Jak korzystać z asystenta AI?
Nowa funkcja została umieszczona w prawym górnym rogu aplikacji, obok ikony powiadomień, a także w menu „Więcej”. Po uruchomieniu użytkownik otrzymuje krótką wiadomość powitalną, w której asystent jasno informuje, że nie jest człowiekiem i nie ma dostępu do danych osobowych ani rejestrów państwowych i nie interpretuje przepisów prawa.
Rozmowy nie są zapisywane, a więc po zamknięciu okna czatu historia znika bezpowrotnie. Asystent może poprosić o doprecyzowanie pytania, a każdą odpowiedź da się ocenić, skopiować lub udostępnić. W jednym wątku użytkownik otrzyma maksymalnie 10 odpowiedzi, co ma ograniczyć długie i chaotyczne konwersacje.
Bezpieczeństwo i prywatność na pierwszym miejscu
Ministerstwo Cyfryzacji mocno podkreśla, że wirtualny asystent w mObywatelu działa w pełni anonimowo. Czatbot nie przetwarza danych osobowych, nie ma wglądu w dokumenty użytkownika i nie jest w stanie odpowiedzieć na pytania dotyczące indywidualnych spraw, takich jak numer PESEL czy termin ważności dowodu.
To oznacza również pewne ograniczenia. Asystent nie zastąpi urzędnika ani doradcy i jak każdy model językowy może się mylić. Informacje, które podaje warto weryfikować w oficjalnych źródłach. Nie pomoże też w sprawach niezwiązanych z administracją, takich jak prognoza pogody, przepisy kulinarne czy wyszukiwanie restauracji.
Pierwsze wrażenia i drobne zastrzeżenia
Choć sam pomysł integracji AI z mObywatelem należy ocenić pozytywnie, to nie wszystko działa idealnie. Część użytkowników zwraca uwagę na mało intuicyjne umiejscowienie asystenta w aplikacji, zwłaszcza w menu „Więcej”, gdzie łatwo go przeoczyć. Pojawiają się też drobne problemy techniczne, zależne od systemu operacyjnego.
Trzeba jednak pamiętać, że to dopiero pierwsza publiczna wersja narzędzia. Resort cyfryzacji zapowiada dalszy rozwój asystenta, a kluczową rolę mają w nim odegrać opinie i oceny użytkowników. Każda rozmowa to kolejne dane do trenowania modelu i poprawy jakości odpowiedzi.
Źródło: Ministerstwo Cyfryzacji
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!