Cztery nowe smartfony Motoroli trafiają do Europy! Średnia półka w natarciu

Cztery nowe smartfony Motoroli trafiają do Europy! Średnia półka w natarciu
fot. producenta

Motorola kontynuuje ofensywę w segmencie przystępnych cenowo smartfonów i oficjalnie prezentuje cztery nowe modele z serii Moto G. Do portfolio dołączają Moto G77 i Moto G67, czyli propozycje balansujące na granicy niskiej i średniej półki, a także tańsze Moto G17 oraz Moto G17 Power, które mają przyciągnąć użytkowników poszukujących prostych, funkcjonalnych urządzeń z dużymi bateriami. Nowe modele nie próbują na siłę gonić flagowców, ale producent wyraźnie chce zaznaczyć swoją obecność w bardzo konkurencyjnym segmencie.

Moto G77 i Moto G67 – ambitna średnia półka z nierówną specyfikacją

Najwięcej uwagi Motorola poświęciła modelom Moto G77 oraz Moto G67. Oba smartfony są do siebie bardzo podobne wizualnie i konstrukcyjnie, a różnice kryją się głównie w podzespołach. Producent zdecydował się na duże, 6,78-calowe ekrany Extreme AMOLED o rozdzielczości 1,5K, odświeżaniu 120 Hz i deklarowanej jasności sięgającej aż 5000 nitów. To bez wątpienia jeden z najmocniejszych punktów nowych Motek i jednocześnie rekord w historii tej serii.

Pod względem wydajności trudno jednak mówić o przełomie. Moto G77 korzysta z układu MediaTek Dimensity 6400, natomiast Moto G67 otrzymał nieco słabszy Dimensity 6300. Są to procesory wystarczające do codziennych zadań, multimediów czy aplikacji społecznościowych, ale trudno oczekiwać po nich ponadprzeciętnej mocy. Oba modele wyposażono w baterię o pojemności 5200 mAh z ładowaniem o mocy 30 W, co w 2026 roku jest już raczej bezpiecznym standardem niż realnym atutem.

Największą różnicą między Moto G77 a Moto G67 są możliwości fotograficzne. Droższy model został wyposażony w główny aparat 108 Mpx, który oferuje 3-krotny bezstratny zoom. Moto G67 stawia na bardziej klasyczny sensor Sony Lytia 600 o rozdzielczości 50 Mpx, który powinien zapewnić solidną, ale mniej efektowną jakość zdjęć. W obu przypadkach Motorola zastosowała ten sam ultraszerokokątny aparat 8 Mpx oraz 32-megapikselową kamerkę do selfie. Producent chwali się wsparciem algorytmów sztucznej inteligencji Moto AI, a także integracją z usługami Google, w tym Gemini oraz Circle to Search. Całość uzupełniają głośniki stereo z Dolby Atmos, system Android 16 z nakładką Hello UX oraz obudowy spełniające normę MIL-STD-810H i klasę odporności IP64. To solidny zestaw, ale brak pełnej wodoszczelności może dla części użytkowników być rozczarowaniem.

Moto G17 i Moto G17 Power – taniej, prościej i z naciskiem na baterię

Obok średniaków Motorola zaprezentowała również dwa wyraźnie tańsze modele: Moto G17 oraz Moto G17 Power. W tym przypadku producent postawił na maksymalne uproszczenie oferty. Oba smartfony są niemal identyczne, a główną różnicą pozostaje pojemność akumulatora i szybkość ładowania. Wariant Power otrzymał baterię 6000 mAh i ładowanie 30 W, natomiast standardowy Moto G17 oferuje 5200 mAh i wolniejsze ładowanie 18 W.

Smartfony wyposażono w 6,72-calowe wyświetlacze LCD o rozdzielczości Full HD+, które są chronione szkłem Gorilla Glass 3. Specyfikację uzupełnia również procesor MediaTek Helio G81 Extreme oraz do 8 GB RAM i 256 GB pamięci wbudowanej. Z tyłu znalazł się główny aparat 50 Mpx Sony Lytia 600 wspierany przez 5-megapikselowy obiektyw ultraszerokokątny, a z przodu 32 Mpx kamerka do selfie. Motorola nie zapomniała o głośnikach stereo, NFC, złączu słuchawkowym, radiu FM oraz odporności IP64. To zestaw, który nie zaskakuje, ale powinien spełnić oczekiwania mniej wymagających użytkowników.

Ceny w Europie i dostępność w Polsce

Motorola ujawniła już europejskie ceny nowych smartfonów. Moto G77 wyceniono na 269 euro (~1130 złotych), Moto G67 na 229 euro (~965 złotych). Tyle samo ma kosztować Moto G17 Power, natomiast podstawowy Moto G17 będzie najtańszy w zestawieniu i jego cena startuje od 189 euro (~800 złotych).

Na razie nie znamy jeszcze oficjalnych cen i dokładnych terminów debiutu w Polsce. Producent zapowiada jednak, że szczegóły zostaną ujawnione bliżej rozpoczęcia sprzedaży. Jeśli lokalna wycena okaże się rozsądna, to nowe modele Moto G mogą znaleźć wielu chętnych, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że Motorola w tym roku postawiła raczej na bezpieczną ewolucję niż odważne nowości.

Źródło: Notebookcheck, GSMArena

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!