Spis treści
Pomimo, że NFC od lat jest obecne w smartfonach, zegarkach czy kartach płatniczych, to dla wielu użytkowników pozostaje technologią „w tle” – działa, ale rzadko zastanawiamy się, jak bardzo jest ograniczona. Teraz jednak organizacja odpowiedzialna za jej rozwój zapowiada wyraźny zwrot. Nadchodzące zmiany mają sprawić, że NFC przestanie być jedynie dodatkiem do innych standardów, a zacznie odgrywać znacznie bardziej samodzielną rolę w codziennym korzystaniu z elektroniki.
NFC ma być szybsze, ale to dopiero punkt wyjścia
NFC Forum, zrzeszające największych producentów elektroniki ujawniło kierunki dalszego rozwoju standardu. Jednym z najbardziej nośnych haseł jest aż ośmiokrotne zwiększenie prędkości transferu danych. Obecnie NFC operuje na poziomie około 106 kb/s, natomiast w nowej specyfikacji mowa o wartościach sięgających 848 kb/s. Nadal nie są to liczby, które pozwoliłyby konkurować z Wi-Fi czy nawet Bluetooth, ale w kontekście bardzo krótkiego dystansu i prostoty połączenia robi to sporą różnicę.
Szybszy transfer nie oznacza rewolucji przy samych płatnościach zbliżeniowych, ponieważ te już dziś są wystarczająco szybkie. Zmiana ma jednak ogromne znaczenie tam, gdzie NFC do tej pory pełniło jedynie rolę „inicjatora”. Odczyt dokumentów tożsamości, paszportów, identyfikatorów pracowniczych czy cyfrowych kluczy często wymaga dziś dalszego połączenia przez inne standardy. Po zwiększeniu przepustowości cały proces będzie mógł zamknąć się w jednym zbliżeniu.
Jedno przyłożenie, wiele akcji – NFC stawia na wygodę
Jednym z bardziej ambitnych założeń jest rozwój koncepcji określanej jako „multi-purpose tap”. W praktyce chodzi o to, aby jedno przyłożenie smartfona lub zegarka mogło uruchamiać kilka procesów jednocześnie. W sklepie oznaczałoby to nie tylko zapłatę, ale również automatyczne uwzględnienie programu lojalnościowego czy wysłanie cyfrowego paragonu. Dziś takie scenariusze są technicznie możliwe, ale wymagają kilku oddzielnych interakcji.
Równolegle NFC Forum pracuje nad poprawą interoperacyjności, zwłaszcza w trybie czytnika, wykorzystywanym do odczytu tagów lub komunikacji z innymi urządzeniami. Ujednolicone testy certyfikacyjne mają zmniejszyć liczbę nieudanych zbliżeń, które wciąż potrafią irytować, szczególnie przy terminalach płatniczych lub zamkach elektronicznych. To zmiana mniej spektakularna marketingowo, ale z punktu widzenia użytkownika bardzo istotna. Warto jednak zaznaczyć, że większa przepustowość to również potencjalnie nowe wektory ataków. Szybsza komunikacja może ułatwić próby skimmingu, czyli nieautoryzowanego odczytu danych z urządzeń znajdujących się w kieszeni lub torbie. To jeden z powodów, dla których rozwój NFC idzie w parze z pracami nad nowymi mechanizmami zabezpieczeń.
NFC nie tylko do danych. Standard celuje w ładowanie i motoryzację
Mniej oczywistym, ale coraz częściej poruszanym tematem jest bezprzewodowe ładowanie przez NFC. Obecnie standard pozwala na przesyłanie energii z mocą około 1 W, co wystarcza głównie do bardzo małych akcesoriów. Planowana specyfikacja NFC Wireless Charging 2.0 ma zwiększyć ten limit do 3 W oraz umożliwić jednoczesne ładowanie więcej niż jednego modułu odbiorczego. To szczególnie istotne w przypadku urządzeń takich jak inteligentne okulary czy rysiki, gdzie akumulatory są rozmieszczone w kilku miejscach.
Duży nacisk kładziony jest również na współpracę NFC z innymi standardami. Integracja z Bluetooth Low Energy i Ultra Wideband ma pozwolić tworzyć hybrydowe systemy, w których NFC odpowiada za bezpieczne rozpoczęcie komunikacji, a dalsza wymiana danych odbywa się szybciej i na większą odległość. Takie podejście jest szczególnie atrakcyjne dla branży motoryzacyjnej, gdzie NFC coraz częściej pojawia się jako cyfrowy klucz do samochodu lub element komunikacji akcesoriów niewyposażonych we własne źródło zasilania.
Bezpieczeństwo i realny termin wdrożeń
Wraz z rozwojem funkcji rośnie znaczenie zabezpieczeń. NFC Forum zapowiada publikację profilu bezpieczeństwa kontrolerów NFC, uwzględniającego m.in. kryptografię postkwantową. Choć brzmi to futurystycznie, to chodzi o przygotowanie standardu na zagrożenia, które w dłuższej perspektywie mogą pojawić się wraz z rozwojem komputerów kwantowych.
Nie wszystkie zapowiadane zmiany trafią na rynek jednocześnie. Najbliżej wdrożenia są usprawnienia związane z interoperacyjnością trybu czytnika, które mogą pojawić się już w 2026 roku. Na pełne wykorzystanie wyższych prędkości transferu czy nowych scenariuszy ładowania poczekamy prawdopodobnie do 2027 roku i kolejnych generacji urządzeń.
Źródło: NFC Forum
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!