Nothing Phone (4a) szykuje rewolucję w średniej półce. Kolorowy design i nowe decyzje producenta

Nothing Phone (4a) szykuje rewolucję w średniej półce. Kolorowy design i nowe decyzje producenta
Nothing Phone (3a) (fot. producenta)

Nothing konsekwentnie buduje swoją pozycję w segmencie średniej półki, a nadchodzący Nothing Phone (4a) ma być kolejnym ważnym krokiem w tej strategii. Producent zapowiada zmiany, które nie ograniczą się wyłącznie do kosmetyki, choć to właśnie design ponownie ma odegrać jedną z głównych ról. Przecieki i plotki sugerują, że na rynku pojawi się smartfon bardziej kolorowy, nieco droższy i wyraźnie różniący się od swojego poprzednika. Pytanie tylko, czy wszystkie te decyzje rzeczywiście wyjdą użytkownikom na dobre.

Kolory i nowy kierunek stylistyczny

Jednym z najbardziej wyraźnych sygnałów nadchodzących zmian jest teaser opublikowany przez Nothing, na którym charakterystyczne oznaczenie „(a)” ułożono z kropek w pięciu kolorach: białym, czarnym, różowym, żółtym oraz niebieskim. To wyraźna zapowiedź odejścia od dość zachowawczej palety barw znanej z serii Nothing Phone (3a), która ograniczała się głównie do czerni i bieli, ale z niewielkim wyjątkiem dla droższego wariantu Pro.

Wszystko wskazuje na to, że Nothing Phone (4a) będzie dostępny w większej liczbie wariantów kolorystycznych niż jakikolwiek wcześniejszy smartfon tej marki. Co ciekawe, część kolorów może być współdzielona z nadchodzącymi słuchawkami Nothing Headphone (a), jednak niebieski wariant ma być zarezerwowany wyłącznie dla smartfona. To drobny szczegół, ale pokazuje, że producent coraz śmielej eksperymentuje z wizerunkiem i próbuje dotrzeć do szerszego grona odbiorców, zmęczonych „bezpiecznym” designem elektroniki użytkowej.

Nothing Phone (4a) szykuje rewolucję w średniej półce. Kolorowy design i nowe decyzje producenta
fot. producenta

Zmiany wizualne to temat, który budzi sporo emocji. Po premierze Nothing Phone 3 część użytkowników krytykowała decyzję o ograniczeniu charakterystycznego podświetlenia Glyph na rzecz małego wyświetlacza o niskiej rozdzielczości. W przypadku Nothing Phone (4a) producent ponownie zapowiada „nowy wygląd”, co rodzi pytania o zachowanie tożsamości marki. Z jednej strony odświeżenie stylistyki może być potrzebne, z drugiej – zbyt dalekie odejście od dotychczasowego DNA Nothing może nie przypaść do gustu najbardziej lojalnym fanom.

Na ten moment nie ma jeszcze jednoznacznych informacji, w jakim kierunku pójdzie projekt obudowy, ale sam Carl Pei podkreślał, że nowe średniaki mają być wyraźnie inne od poprzedników. Czy będzie to zmiana na plus, okaże się dopiero po oficjalnej prezentacji.

Co wiemy o specyfikacji Nothing Phone (4a)?

Pod względem technicznym Nothing Phone (4a) ma pozostać solidnym przedstawicielem średniej półki, ale nie zabraknie zmian względem poprzedniej generacji. Przecieki mówią o zastosowaniu nowszego układu Qualcomm Snapdragon z serii 7s, co powinno przełożyć się na lepszą wydajność oraz wyższą energooszczędność. Smartfon ma być oferowany z 12 GB pamięci RAM i co najmniej 256 GB pamięci na dane, a zastosowanie pamięci UFS 3.1 sugeruje niewielki, ale zauważalny krok naprzód względem wcześniejszych modeli. Ekran prawdopodobnie pozostanie płaskim panelem OLED o częstotliwości odświeżania 120 Hz. W kontekście baterii mówi się o delikatnym zwiększeniu pojemności, natomiast wariant Pro ma otrzymać akumulator w okolicach 5200 mAh z obsługą 50-watowego ładowania przewodowego. Warto też wspomnieć o poprawionej odporności na pył i wodę.

Premiera w marcu i wyższa cena

Według informacji ujawnionych przez znanego informatora Yogesha Brara, Nothing Phone (4a) oraz Nothing Phone (4a) Pro mają zadebiutować globalnie już w marcu 2026 roku, a najbardziej prawdopodobną datą jest 5 marca. Termin ten zbiega się z okresem targów MWC, co tylko zwiększa wiarygodność tych doniesień, ale producent wciąż nie potwierdził ich oficjalnie.

Niestety, coraz więcej wskazuje na to, że nowa seria będzie droższa od modeli Nothing Phone (3a). Wzrost cen ma być częściowo efektem kryzysu na rynku pamięci DRAM, ale nie można wykluczyć, że wpłynie on negatywnie na opłacalność urządzeń. Nothing stawia w tym roku na średniaki i sprzęt audio, a więc przy tym rezygnując z flagowców i dlatego Nothing Phone (4a) będzie dla firmy wyjątkowo istotnym testem – zarówno pod względem sprzedaży, jak i odbioru wśród użytkowników.

Źródło: Nothing

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!