Spis treści
OnePlus przez lata przyzwyczaił fanów Androida do tego, że jego flagowce są dostępne globalnie i szybko trafiają także na rynek europejski. Ostatnie generacje tylko umacniały to przekonanie, sugerując wyraźną zmianę strategii producenta. Tym większe poruszenie wywołują najnowsze doniesienia dotyczące modelu OnePlus 16, który z jednej strony zapowiada się jako jeden z najmocniejszych smartfonów w historii marki, a z drugiej może okazać się urządzeniem… praktycznie niedostępnym dla dużej części świata.
OnePlus 16 może stać się flagowcem „tylko dla wybranych”
Chronologia premier OnePlusa w ostatnich latach dawała powody do optymizmu. OnePlus 15 został zaprezentowany w Chinach pod koniec października 2025 roku, a już niespełna trzy tygodnie później zadebiutował w Polsce. To duża zmiana w porównaniu z OnePlusem 13, który po chińskiej premierze czekał na europejskie sklepy ponad dwa miesiące. Wszystko wskazywało na to, że producent chce mocniej walczyć o rynki globalne i skracać dystans do największych graczy.

Tymczasem w przypadku OnePlusa 16 pojawiły się informacje sugerujące, że smartfon może pozostać wyłącznie na rynku chińskim. Jeśli te doniesienia się potwierdzą, oznaczałoby to całkowite odejście od dotychczasowego kierunku i spory cios dla fanów marki w Europie, w tym w Polsce. Co istotne, mowa nie tylko o Unii Europejskiej, ale również o innych rynkach poza Chinami, co dodatkowo komplikuje sprawę.
Dlaczego OnePlus 16 może nie trafić na rynek globalny?
Jednym z możliwych powodów jest strategia całej grupy OPPO, pod której skrzydłami znajduje się OnePlus. Coraz częściej mówi się o tym, że to właśnie smartfony z serii OPPO Find X mają pełnić rolę globalnych flagowców, podczas gdy OnePlus mógłby zostać mocniej skoncentrowany na rynku chińskim. Przy rosnących kosztach komponentów i pamięci decyzja o ograniczeniu dystrybucji może być po prostu chłodną kalkulacją biznesową.
Pojawiają się również wątki regulacyjne. Według przecieków OnePlus 16 ma zostać wyposażony w akumulator o pojemności około 9000 mAh. Tak duża bateria mogłaby stanowić problem w Unii Europejskiej, gdzie obowiązują konkretne normy dotyczące transportu i sprzedaży urządzeń z ogniwami o bardzo wysokiej pojemności. Oczywiście producent mógłby zastosować mniejszą baterię w wersji europejskiej, ale to oznaczałoby dodatkowe koszty i fragmentację produktu.
Co wiemy o parametrach technicznych?
Jeśli chodzi o same parametry, to OnePlus 16 zapowiada się imponująco. Najwięcej mówi się o baterii Glacier Battery, opracowanej we współpracy z firmą CATL. To technologia o wysokiej gęstości energetycznej, pozwalająca zmieścić ogromny akumulator w obudowie o standardowych rozmiarach, bez drastycznego pogrubiania telefonu. Dla porównania, OnePlus 15 oferował ogniwo o pojemności 7300 mAh, które już w dniu premiery wyraźnie wyprzedzało większość flagowców konkurencji.

Tak duża bateria ma iść w parze z szybkim ładowaniem o mocy prawdopodobnie zbliżonej do 100 W, a także z obsługą ładowania bezprzewodowego. Z jednej strony brzmi to jak odpowiedź na bolączki użytkowników, z drugiej rodzi pytania o realną wagę urządzenia i jego ergonomię. Kolejnym elementem, który wzbudza spore emocje jest wyświetlacz. Przecieki sugerują, że OnePlus 16 może otrzymać panel OLED o częstotliwości odświeżania sięgającej nawet 240 Hz. Choć brzmi to imponująco na papierze, to trudno nie zwrócić uwagi na to, czy tak wysoka wartość ma realne przełożenie na codzienne użytkowanie flagowca, który i tak nie jest telefonem stricte gamingowym.
Zdecydowanie bardziej wyczekiwanym ulepszeniem jest aparat fotograficzny. OnePlus od kilku generacji zbierał umiarkowane opinie w tym obszarze i dlatego pojawienie się 200-megapikselowego sensora może być próbą nadrobienia dystansu do konkurencji. Niewykluczone, że taki aparat pełniłby rolę zaawansowanego teleobiektywu, podobnie jak w nadchodzących modelach OPPO. To jednak nadal przecieki, a realna jakość zdjęć będzie zależeć nie tylko od rozdzielczości, ale też od optyki i algorytmów.
Czy OnePlus 16 pojawi się w kilku wersjach?
Wśród spekulacji coraz częściej przewija się także temat dodatkowych wariantów. Producent może wrócić do strategii sprzed lat i wprowadzić na rynek więcej niż jeden model, a więc obok podstawowego OnePlusa 16 miałby pojawić się wariant Pro lub Ultra. Taki ruch pozwoliłby lepiej zróżnicować ofertę, ale jednocześnie jeszcze bardziej komplikować sytuację, jeśli faktycznie smartfon miałby pozostać wyłącznie w Chinach.
Premiera urządzenia spodziewana jest w drugiej połowie 2026 roku, najpewniej w październiku lub listopadzie. Do tego czasu wiele informacji może się jeszcze zmienić, a część obecnych przecieków może okazać się nietrafiona.
OnePlus 16 zapowiada się jako jeden z najbardziej ambitnych smartfonów w historii marki z ogromną baterią, bardzo szybkim ekranem i aparatem, który ma wreszcie dogonić konkurencję. Jednocześnie możliwy brak globalnej premiery rzuca cień na cały projekt. Jeśli te informacje się potwierdzą, to OnePlus może stracić część zaufania użytkowników poza Chinami i to nawet jeśli sam sprzęt okaże się technologicznie imponujący.
Źródło: Androidcentral
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!