Rodzina flagowych smartfonów OnePlus stale się rozrasta, a najnowsze przecieki sugerują, że producent nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w generacji oznaczonej numerem 15. W centrum uwagi znalazł się OnePlus 15s, czyli model z burzliwą historią, który według wcześniejszych informacji miał zostać anulowany. Nowe doniesienia wskazują jednak, że projekt nie tylko wrócił do życia, ale został też częściowo przeprojektowany, co może przełożyć się na ciekawszą pozycję w ofercie producenta.
OnePlus 15s jednak powstaje. Powrót projektu i zmieniona koncepcja
W portfolio producenta funkcjonuje już podstawowy flagowiec z tej serii oraz dobrze oceniany model 15R, a w planach pozostają kolejne warianty, w tym 15T i właśnie OnePlus 15s. Informacje o powrocie modelu pochodzą od informatora Yogesh’a Brar, który w przeszłości wielokrotnie trafnie zdradzał plany producentów. Według jego doniesień smartfon ponownie znajduje się w fazie rozwoju, choć nie będzie identyczny z pierwotnym projektem.

OnePlus 15s ma być mocno powiązany z nadchodzącym wariantem 15T, który najpierw powinien zadebiutować na rynku chińskim. Strategia ta nie jest nowa, gdyż podobny scenariusz producent stosował wcześniej przy innych generacjach. Różnice między urządzeniami mają jednak dotyczyć kluczowych elementów, przede wszystkim fotografii. Podczas gdy 15T ma otrzymać bardzo duży sensor 200 Mpx, OnePlus 15s według przecieków postawi na bardziej klasyczne rozwiązanie z głównym aparatem 50 Mpx. Do zestawu prawdopodobnie dołączy teleobiektyw, natomiast obecność obiektywu ultraszerokokątnego pozostaje niepewna, co może być jednym z kompromisów.
Powrót projektu sugeruje też zmianę pozycjonowania. OnePlus 15s ma wypełnić lukę między pełnoprawnym flagowcem a alternatywnymi wariantami, a przy tym oferować topową wydajność w nieco innej konfiguracji i to możliwe, że bliższej idei kompaktowego flagowca.
Specyfikacja OnePlus 15s zapowiada moc, ale nie bez znaków zapytania
Jeśli informacje o pokrewieństwie z 15T okażą się trafne, to OnePlus 15s otrzyma ekran OLED o przekątnej około 6,32 cala z rozdzielczością 1,5K i bardzo wysokim odświeżaniem sięgającym 165 Hz. Taki panel wpisywałby się w kierunek rozwoju marki, która w ostatnich generacjach mocno inwestuje w jakość wyświetlaczy i płynność animacji. Za wydajność ma odpowiadać flagowy układ Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 5, wspierany nawet przez 16 GB pamięci RAM LPDDR5x oraz szybką pamięć UFS 4.1 o pojemności do 1 TB. To konfiguracja, która bez problemu poradzi sobie z wymagającymi aplikacjami, grami oraz zadaniami związanymi z AI, a jednocześnie wpisuje się w standardy segmentu premium w 2026 roku.
Jednym z najczęściej powtarzających się elementów przecieków jest akumulator. Mowa o ogniwie o pojemności około 7500 mAh, który prawdopodobnie będzie wykorzystywać nową generację baterii krzemowych. W połączeniu z szybkim ładowaniem przewodowym 100 W i obsługą ładowania bezprzewodowego może to przełożyć się na bardzo długi czas pracy, co w przypadku relatywnie niewielkiego smartfona byłoby dużą przewagą konkurencyjną. Z drugiej strony tak duża bateria w kompaktowej obudowie rodzi pytania o wagę i ergonomię, które poznamy dopiero po premierze. W kontekście oprogramowania mówi się o systemie Android 16 z nakładką OxygenOS, co nie jest zaskoczeniem.
Premiera, dostępność i największa niewiadoma
Premiera OnePlus 15s ma odbyć się w drugim kwartale roku, choć wiele wskazuje na to, że wcześniej zobaczymy model 15T przeznaczony na rynek chiński. Historia poprzednich generacji pokazuje jednak, że nie każdy wariant trafia na globalny rynek. W przypadku wcześniejszego modelu z literą „s” producent ograniczył dystrybucję głównie do Indii, pomijając m.in. Polskę i część Europy.

To właśnie dostępność może okazać się największą niewiadomą. Jeśli OnePlus zdecyduje się na szerszą ekspansję, to OnePlus 15s może stać się atrakcyjną propozycją dla użytkowników szukających mniejszego, ale bardzo wydajnego smartfona z dużą baterią. Jeżeli jednak producent powtórzy poprzednią strategię, to urządzenie pozostanie ciekawostką znaną głównie z przecieków i importu. Na razie ceny pozostają tajemnicą, ale biorąc pod uwagę pozycjonowanie między wariantami serii można spodziewać się poziomu niższego niż w topowym modelu, ale nadal wyraźnie flagowego.
OnePlus 15s zapowiada się jako model o nietypowej roli, ponieważ nie będzie najbardziej zaawansowany fotograficznie, ale może zaoferować bardzo mocną wydajność, duży akumulator i bardziej kompaktowy format. Powrót projektu po doniesieniach o anulowaniu pokazuje, że producent wciąż szuka optymalnej konfiguracji w tej generacji i reaguje na potrzeby rynku.
Jeżeli przecieki się potwierdzą, to smartfon ma szansę stać się jednym z ciekawszych wariantów serii, szczególnie dla osób zmęczonych rosnącymi rozmiarami flagowców. Ostateczna ocena będzie jednak zależeć od realnych kompromisów w aparacie oraz decyzji o globalnej dostępności.
Źródło: Gizmochina
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!