Spis treści
Choć OnePlus 15 dopiero zaczyna swój rynkowy żywot, to w sieci już krążą pierwsze, coraz konkretniejsze informacje o kolejnym flagowcu chińskiej marki. OnePlus 16 zapowiada się jako wyraźna korekta kursu i to głównie tam, gdzie poprzednik zebrał najwięcej krytyki. Nie oznacza to jednak, że producent uniknie kontrowersyjnych decyzji.
Wojna na liczby trwa w najlepsze
Rynek smartfonów od lat rządzi się prostą zasadą – większe liczby przyciągają uwagę, nawet jeśli nie zawsze przekładają się na realne korzyści w codziennym użytkowaniu. Dotyczy to nie tylko wydajności w benchmarkach, ale również pojemności baterii, mocy ładowania czy częstotliwości odświeżania ekranu. OnePlus doskonale zna tę grę i w przypadku modelu 16 zamierza grać va banque.

Z przecieków wynika, że producent testuje wyświetlacze o odświeżaniu przekraczającym 200 Hz. Po dojściu do 165 Hz w serii OnePlus 15 kolejny krok wydaje się naturalny, ale trudno nie zadać pytania o sens takiego rozwiązania. Już dziś niewiele aplikacji i gier mobilnych potrafi realnie wykorzystać tak wysokie wartości, a dalsze podnoszenie poprzeczki może wymusić kolejne kompromisy, jak choćby w rozdzielczości ekranu lub zużyciu energii. Plotki o możliwym poziomie 240 Hz brzmią efektownie, ale mogą pozostać bardziej marketingowym pokazem siły niż realnym atutem.
OnePlus 16 chce wrócić na fotograficzne salony
Znacznie ciekawiej robi się w temacie aparatów, bo właśnie tutaj OnePlus 15 był często krytykowany za zbyt zachowawcze podejście. Według informacji przekazywanych przez znanego leakera Digital Chat Station, OnePlus 16 ma przynieść wyraźny zwrot w stronę mobilnej fotografii, ponieważ mówi się o wykorzystaniu matrycy o rozdzielczości 200 Mpx, co automatycznie stawia nowy model w jednym szeregu z najbardziej zaawansowanymi fotograficznie smartfonami na rynku.
Nie jest jeszcze do końca jasne, czy tak wysoka rozdzielczość trafi do aparatu głównego, teleobiektywu, czy obu tych modułów, ale wiele wskazuje na to, że OnePlus ponownie sięgnie po sprawdzony schemat współdzielenia technologii z OPPO. W poprzedniej generacji OnePlus 15 i OPPO Find N5 korzystały z bardzo podobnego zestawu aparatów, a nadchodzący OPPO Find N6 ma być jednym z pierwszych smartfonów marki z sensorem 200 Mpx. W świecie BBK Electronics takie ruchy nie są niczym zaskakującym.
Jeśli te doniesienia się potwierdzą, to OnePlus 16 może wreszcie realnie konkurować z takimi modelami jak Galaxy S Ultra, Xiaomi Ultra czy flagowe vivo, a przynajmniej pod względem możliwości fotograficznych. Pytanie tylko, czy za samą rozdzielczością pójdzie również odpowiednie przetwarzanie obrazu i dopracowane oprogramowanie.
Wydajność i bateria bez niespodzianek
Pod maską OnePlus 16 raczej nie zabraknie mocy. Wszystko wskazuje na to, że smartfon zostanie wyposażony w kolejną generację topowego układu Qualcomma, czyli Snapdragona 8 Elite Gen 6, którego debiut przewidywany jest na drugą połowę 2026 roku. To standardowy ruch w tej klasie urządzeń, ale w połączeniu z bardzo wysokim odświeżaniem ekranu będzie miał kluczowe znaczenie dla stabilności działania.

Ważnym elementem układanki pozostaje również bateria. OnePlus 15 otrzymał ogniwo o pojemności około 7300 mAh, co spotkało się z pozytywnym odbiorem. W przypadku OnePlus 16 mówi się o jeszcze większym akumulatorze, co wydaje się wręcz konieczne, jeśli producent zdecyduje się na ekran o ekstremalnych parametrach. Bez solidnego zapasu energii cały ten technologiczny pokaz mógłby szybko obrócić się przeciwko użytkownikowi.
Kiedy OnePlus może zadebiutować?
Na wszystkie odpowiedzi przyjdzie nam jednak długo poczekać. Zgodnie z dotychczasowym cyklem wydawniczym OnePlusa, premiera modelu 16 jest prognozowana na okolice października bieżącego roku. To jeszcze wiele miesięcy, podczas których specyfikacja może ulec zmianie, a część obecnych przecieków okaże się jedynie etapem testów.
Pewnym jest jednak, że OnePlus 16 zapowiada się jako smartfon, który ma zatrzeć złe wrażenie po decyzjach podjętych przy projektowaniu poprzednika. Czy producent faktycznie wyciągnie wnioski i nie przesadzi? To okaże się dopiero bliżej premiery.
Źródło: GSMArena
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!