Spis treści
W branży technologicznej wystarczy jeden raport lub nieoficjalny przeciek, by wywołać lawinę domysłów. W ostatnich dniach w centrum takich spekulacji znalazł się OnePlus, a więc marka, która przez lata budowała swoją pozycję jako alternatywa dla największych graczy na rynku smartfonów. Po niedawnych informacjach o wycofaniu się ASUSa z segmentu telefonów, wielu użytkowników zaczęło zadawać pytanie, czy OnePlus może być następny?
Skąd wzięły się plotki o zniknięciu OnePlus?
Punktem zapalnym okazał się raport opublikowany przez serwis Android Headlines. Autorzy zwrócili uwagę na szereg niepokojących sygnałów, takich jak wewnętrzne zmiany organizacyjne, redukcje zespołów, ograniczenie działań marketingowych poza Azją oraz informacje o anulowaniu lub wstrzymaniu niektórych projektów sprzętowych, w tym modeli z elastycznym ekranem i wariantów oznaczanych roboczo jako OnePlus 15S. W połączeniu z faktem, że OnePlus od kilku lat funkcjonuje w strukturach OPPO, narracja o stopniowym wygaszaniu marki zaczęła brzmieć dla wielu wiarygodnie.
Dodatkowym paliwem dla spekulacji były dane rynkowe. Według analiz sprzedaż smartfonów OnePlus w 2024 roku miała spaść do poziomu około 13-14 milionów sztuk, podczas gdy rok wcześniej było to blisko 17 milionów. W tym samym czasie OPPO notowało wzrosty, co uruchomiło klasyczny scenariusz rozważań o konsolidacji marek i redukcji mniej rentownych linii produktowych.
Oficjalne stanowisko: „To fałszywe informacje”
Na reakcję firmy nie trzeba było długo czekać. Robin Liu, dyrektor generalny OnePlus India, stanowczo zdementował krążące w sieci doniesienia. Wprost nazwał je fałszywymi i wprowadzającymi w błąd, podkreślając, że działalność marki, zwłaszcza na kluczowym rynku indyjskim przebiega bez zakłóceń. Według Liu OnePlus nie jest likwidowany, a zmiany, które obserwujemy są elementem szerszej strategii dostosowania się do realiów rynku.

Podobne zapewnienia napłynęły również z Ameryki Północnej. Przedstawiciele OnePlus North America potwierdzili, że firma nadal funkcjonuje na tym rynku, utrzymuje wsparcie gwarancyjne, aktualizacje oprogramowania oraz wszystkie zobowiązania wobec klientów. To ważny sygnał dla obecnych użytkowników, którzy obawiali się scenariusza nagłego „odcięcia” od usług i wsparcia.
Restrukturyzacja zamiast upadku
W tle całej sprawy pojawia się słowo, które w branży technologicznej bywa mylone z kryzysem: restrukturyzacja. OnePlus, podobnie jak wiele innych marek reaguje na spowolnienie rynku smartfonów i rosnącą presję kosztową. Zamiast szerokiego portfolio i częstych premier firma ma koncentrować się na mniejszej liczbie urządzeń, kładąc większy nacisk na wydajność i dopracowanie kluczowych modeli.

To podejście może być postrzegane jako powrót do korzeni, czyli czasów, gdy OnePlus kojarzył się z maksymalną wydajnością i atrakcyjną ceną, a nie z rozbudowaną, czasem zbyt podobną do konkurencji ofertą. Jednocześnie oznacza to cięcia w mniej dochodowych segmentach i większą integrację z zapleczem technologicznym OPPO, co dla części fanów marki pozostaje trudne do zaakceptowania.
Co dalej z OnePlus poza Azją?
Nie da się ukryć, że źródłem niepokoju jest także coraz silniejsze przenikanie się OnePlus, OPPO i realme. Od momentu połączenia operacji w 2021 roku obserwujemy rosnące podobieństwa sprzętowe i projektowe między urządzeniami tych marek. Dla jednych to naturalna synergia w ramach jednego koncernu, dla innych natomiast sygnał utraty unikalnego charakteru OnePlusa. Mimo tego firma wciąż stara się podkreślać swoją odrębność wizerunkową i programową. OnePlus pozostaje ważnym elementem konkurencji wobec Apple, Samsunga czy Google, a jego zniknięcie byłoby realną stratą dla rynku Androida. Właśnie dlatego plotki o końcu OnePlusa, jakiego znamy wywołały tak gwałtowną reakcję społeczności.
Choć oficjalne zaprzeczenie uspokoiło nastroje, to nie wszystkie pytania znalazły odpowiedź. Przyszłość marki poza Chinami i Indiami nadal pozostaje nieco niejasna. Brak nowych umów operatorskich w USA, ograniczona obecność marketingowa w Europie i doniesienia o anulowanych projektach pokazują, że OnePlus stoi dziś przed trudnymi decyzjami. Na ten moment pewne jest jednak, że OnePlus nie znika z rynku. Firma przechodzi transformację, która może zmienić sposób, w jaki postrzegamy tę markę, ale nie oznacza jej natychmiastowego końca. Czy strategia „mniej, ale lepiej” okaże się skuteczna? To pytanie, na które odpowiedź poznamy dopiero w kolejnych miesiącach.
Źródło: Gizmochina
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!