Nowy smartwatch OnePlusa na horyzoncie. OnePlus Watch 4 bez rewolucji, ale z poprawkami

Nowy smartwatch OnePlusa na horyzoncie. OnePlus Watch 4 bez rewolucji, ale z poprawkami
OnePlus Watch 3 (fot. producenta)

OnePlus nie zamierza zwalniać tempa w segmencie urządzeń ubieralnych. Po bardzo dobrze przyjętym poprzedniku firma przygotowuje kolejny model, który według dotychczasowych doniesień ma rozwijać sprawdzoną koncepcję, zamiast wywracać ją do góry nogami. OnePlus Watch 4 zapowiada się jako sprzęt dopracowany, ale niekoniecznie przełomowy.

OnePlus Watch 4 stawia na ewolucję zamiast rewolucji

Poprzednia generacja zawiesiła poprzeczkę naprawdę wysoko, co sprawia, że OnePlus Watch 4 nie będzie miał łatwego zadania. Wysokie oceny i bardzo dobre opinie użytkowników oznaczają, że następca musi być co najmniej równie dobry, a najlepiej wyraźnie lepszy w kilku kluczowych aspektach.

Z dotychczasowych informacji wynika, że producent nie zdecydował się na radykalne zmiany, lecz postawił na ewolucję. Jedną z nich ma być większa bateria o pojemności 646 mAh, co oznacza niewielki, ale zauważalny wzrost względem poprzednika. Na papierze różnica nie wygląda imponująco, jednak w praktyce może przełożyć się na dłuższy czas pracy, zwłaszcza że zegarek nadal ma korzystać z energooszczędnych rozwiązań.

Nowy smartwatch OnePlusa na horyzoncie. OnePlus Watch 4 bez rewolucji, ale z poprawkami
OnePlus Watch 3 (fot. producenta)

Jednocześnie OnePlus Watch 4 ma pozostać wierny sprawdzonym komponentom. Na pokładzie ponownie znajdzie się układ Snapdragon W5 Gen 1, który choć nie jest najnowszy, to wciąż dobrze radzi sobie w smartwatchach i zapewnia stabilną pracę systemu Wear OS 5. Towarzyszyć mu ma 2 GB pamięci RAM oraz 32 GB przestrzeni na dane, co w tej klasie urządzeń jest standardem.

Producent nie planuje również zmian w zakresie designu. Koperta nadal ma mieć 47 mm, a front wypełni okrągły wyświetlacz LTPO AMOLED o przekątnej około 1,5 cala i rozdzielczości 466×466 pikseli. Ekran ma oferować odświeżanie na poziomie 60 Hz oraz bardzo wysoką jasność, która ma sięgać nawet 3000 nitów, co powinno przełożyć się na dobrą czytelność w słońcu.

Lepsza wytrzymałość i znane funkcje

Jedną z bardziej zauważalnych zmian może być poprawiona odporność. OnePlus Watch 4 ma spełniać normę IP69, co oznacza wyższy poziom ochrony niż w przypadku IP68 zastosowanego wcześniej. W praktyce może to przełożyć się na większą odporność na trudniejsze warunki, co docenią osoby aktywne. Poza tym smartwatch ma oferować dobrze znany zestaw funkcji: łączność Wi-Fi i Bluetooth 5.2, NFC do płatności oraz rozbudowany zestaw czujników monitorujących aktywność i zdrowie. Całość zamknięta w stosunkowo lekkiej konstrukcji o wadze około 43 gramów bez paska ma zapewnić komfort noszenia przez cały dzień.

Warto jednak zauważyć, że brak nowszego procesora może być dla części użytkowników lekkim rozczarowaniem. Konkurencja coraz częściej sięga po nowsze układy i dlatego decyzja OnePlusa pokazuje, że firma stawia bardziej na optymalizację niż na czystą wydajność.

Kiedy premiera OnePlus Watch 4 i ile może kosztować?

Dokładna data premiery OnePlus Watch 4 nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona, ale wiele wskazuje na to, że debiut jest już bardzo blisko. Jednym z możliwych terminów jest 24 marca bieżącego roku, kiedy to firma planuje zaprezentować nowe urządzenia w Chinach, w tym smartfon OnePlus 15T. Niewykluczone jednak, że zegarek pojawi się nieco później, w drugim kwartale roku, być może przy okazji premiery kolejnych smartfonów.

Nowy smartwatch OnePlusa na horyzoncie. OnePlus Watch 4 bez rewolucji, ale z poprawkami
OnePlus Watch 3 (fot. producenta)

Jeśli chodzi o cenę, to można spodziewać się poziomu zbliżonego do poprzednika. To oznacza, że OnePlus Watch 4 w Polsce może kosztować około 1500 złotych na start, ale niewykluczone są promocje na premierę, które obniżą tę kwotę o kilkaset złotych.

OnePlus Watch 4 bez efektu „wow”, ale z potencjałem

Wszystko wskazuje na to, że OnePlus Watch 4 nie będzie rewolucją, a raczej dopracowaną wersją dobrze przyjętego modelu. Większa bateria, lepsza odporność i sprawdzona specyfikacja mogą wystarczyć, aby utrzymać zainteresowanie użytkowników. Z drugiej strony brak większych zmian technologicznych może sprawić, że część osób oczekujących przełomu poczuje niedosyt. Ostateczna ocena będzie jednak zależeć od detali, a dokładniej od optymalizacji systemu, realnego czasu pracy czy jakości wykonania. 

Źródło: Notebookcheck

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!