OPPO Reno 15 Pro i Pro Max ruszają w świat! Globalna premiera zaskakuje bardziej niż specyfikacja

OPPO Reno 15 Pro i Pro Max ruszają w świat! Globalna premiera zaskakuje bardziej niż specyfikacja
fot. producenta

Seria OPPO Reno 15 wreszcie opuściła Chiny i trafiła na rynki globalne. Producent konsekwentnie rozwija swoją średnią półkę próbując łączyć elementy znane z flagowców z cenami, które (przynajmniej w teorii) mają być bardziej przystępne. W praktyce jednak globalna premiera modeli Reno 15 Pro i Reno 15 Pro Max przynosi kilka zaskoczeń, nie tylko w kontekście specyfikacji, ale też nazewnictwa i pozycjonowania całej serii.

Globalne OPPO Reno 15 to nie to samo, co wersje z Chin

OPPO po raz kolejny udowadnia, że międzynarodowe premiery rzadko są prostym przeniesieniem chińskiej oferty. Modele, które zadebiutowały w Państwie Środka w listopadzie 2025 roku, na rynkach globalnych występują z kolei pod innymi nazwami. I tu zaczyna się lekkie zamieszanie. Chiński Reno 15 Pro w wersji globalnej funkcjonuje jako OPPO Reno 15 Pro Max, natomiast standardowy Reno 15 z Chin staje się u nas Reno 15 Pro. Z kolei model znany lokalnie jako Reno 15c pełni rolę podstawowego wariantu w ofercie międzynarodowej, a całość uzupełnia jeszcze tańszy Reno 15 F. Dla osób śledzących rynek mobilny to żadna nowość, ale dla mniej zaawansowanych użytkowników takie roszady mogą być po prostu mylące.

OPPO Reno 15 Pro i Pro Max ruszają w świat! Globalna premiera zaskakuje bardziej niż specyfikacja
fot. producenta

Reno 15 Pro i Pro Max – podobne wnętrze, ale zupełnie inny charakter

Na papierze Reno 15 Pro i Reno 15 Pro Max są niemal bliźniakami. Oba smartfony napędza MediaTek Dimensity 8450, który wspierany jest przez 12 GB pamięci RAM i szybkie pamięci masowe UFS 3.1. Różnice zaczynają się jednak tam, gdzie dla wielu użytkowników mają największe znaczenie, a dokładnie przy rozmiarze i ergonomii.

Reno 15 Pro stawia na kompaktowość i oferuje ekran AMOLED o przekątnej 6,32 cala, natomiast Pro Max to już pełnoprawny kolos z 6,78-calowym panelem. W obu przypadkach mamy do czynienia z matrycami 120 Hz, wysoką jasnością oraz rozdzielczością Full HD+, ale warto odnotować, że zastosowano różne wersje szkła ochronnego. To właśnie mniejszy Reno 15 Pro może okazać się ciekawszą propozycją dla tych, którzy szukają wydajnego, ale poręcznego smartfona z Androidem.

OPPO Reno 15 Pro i Pro Max ruszają w świat! Globalna premiera zaskakuje bardziej niż specyfikacja
OPPO Reno 15 Pro Max (fot. producenta)

OPPO od lat mocno stawia na fotografię i w przypadku Reno 15 Pro oraz Reno 15 Pro Max trudno mówić o oszczędnościach. Oba modele korzystają z identycznego zestawu aparatów, na który składa się 200-megapikselowa matryca główna z optyczną stabilizacją obrazu, 50-megapikselowy teleobiektyw peryskopowy z 3,5-krotnym zoomem optycznym oraz 50-megapikselowy obiektyw ultraszerokokątny. Z przodu znalazła się również 50-megapikselowa kamerka do selfie i wideorozmów. To zestaw, który wygląda bardzo dobrze na tle średniej półki i spokojnie może konkurować z droższymi modelami. Z drugiej strony trudno mówić tu o przełomie, ponieważ OPPO raczej dopracowuje sprawdzoną formułę niż próbuje zaskoczyć czymś zupełnie nowym.

Różnice między modelami widać także w akumulatorach. Reno 15 Pro otrzymał baterię o pojemności 6200 mAh, co przy niewielkim ekranie powinno zapowiadać bardzo dobre czasy pracy. Reno 15 Pro Max idzie krok dalej z ogniwem 6500 mAh, a dodatkowo oferuje nie tylko szybkie ładowanie przewodowe o mocy 80 W, ale też ładowanie bezprzewodowe o mocy 50 W, które nadal nie jest zbyt często spotykane w tej klasie.

OPPO Reno 15 Pro i Pro Max ruszają w świat! Globalna premiera zaskakuje bardziej niż specyfikacja
OPPO Reno 15 Pro(fot. producenta)

Oba smartfony działają pod kontrolą ColorOS 16 opartego na Androidzie 16, oferują komplet nowoczesnych standardów łączności, głośniki stereo, czytnik linii papilarnych w ekranie oraz wysoką odporność na wodę i pył potwierdzoną normami IP68 i IP69. To wszystko sprawia, że Reno 15 Pro i Pro Max wyglądają na bardzo dopracowane konstrukcje.

Cena i dostępność – największy znak zapytania

I tu dochodzimy do elementu, który może skutecznie ostudzić entuzjazm. Na Tajwanie Reno 15 Pro Max wyceniono na równowartość około 800 dolarów (~2875 złotych), a Reno 15 Pro na około 670 dolarów (~2405 złotych). To ceny, które w Europie, a szczególnie w Polsce  mogą przełożyć się na kwoty zahaczające o segment zeszłorocznych flagowców.

Właśnie dlatego pojawiają się obawy, że to Reno 15 Pro będzie jedynym modelem z tej pary, który realnie trafi do polskiej sprzedaży. Kompaktowy rozmiar, solidna bateria i flagowe aparaty mogą być jego największymi atutami, ale końcowa cena zdecyduje o tym, czy smartfon faktycznie ma szansę na rynkowy sukces.

Źródło: GSMArena

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!