Pebble Round 2 oficjalnie! Kultowa marka wraca do gry, ale po swojemu

Pebble Round 2 oficjalnie! Kultowa marka wraca do gry, ale po swojemu
fot. producenta

Marka Pebble przez lata pozostawała symbolem alternatywnego podejścia do smartwatchy – bez wyścigu na funkcje, za to z naciskiem na użyteczność i czas pracy. Choć nigdy nie przebiła się do głównego nurtu, to wokół niej powstała wyjątkowo lojalna społeczność. W 2025 roku Pebble wróciło na rynek, a teraz prezentuje kolejny zegarek. Pebble Round 2 nie próbuje konkurować z Apple Watchami czy Garminami. To sprzęt z jasną wizją i równie jasnymi ograniczeniami.

Pebble Round 2 – najbardziej „zegarkowy” Pebble w historii

Po marcowej premierze Pebble Core 2 Duo i Core Time 2 oraz debiucie pierścienia Pebble Index 01 w grudniu 2025 roku przyszła pora na model, który ma być najbardziej stylowym urządzeniem w historii marki. Pebble Round 2 to powrót do idei klasycznego zegarka, ale w nowoczesnym wydaniu.

Pebble Round 2 oficjalnie! Kultowa marka wraca do gry, ale po swojemu
fot. producenta

Nowy model otrzymał okrągły, dotykowy wyświetlacz e-paper o przekątnej 1,3 cala. Producent mocno akcentuje kwestię ramek i trudno się dziwić, ponieważ to właśnie one były jedną z największych wad Pebble Time Round z 2015 roku. Tym razem ekran wypełnia niemal całą tarczę, co diametralnie zmienia odbiór wizualny urządzenia. Rozdzielczość 260×260 pikseli zapewnia wyraźny obraz, a charakterystyka e-papieru sprawia, że ekran jest stale aktywny i doskonale czytelny w słońcu. Pebble Round 2 zachowuje bardzo smukłą konstrukcję. Stalowa obudowa ma 8,1 mm grubości, a całość dostępna jest w kilku wariantach wykończenia: od matowej czerni, przez szczotkowane srebro, po polerowane różowe złoto. Do wyboru są wersje z paskami 14 mm lub 20 mm.

Dwa tygodnie pracy i świadome kompromisy

Jednym z największych argumentów Pebble Round 2 pozostaje czas pracy. Producent deklaruje do dwóch tygodni działania na jednym ładowaniu, co przy stale aktywnym ekranie nadal robi wrażenie. Oczywiście, konkurencja w postaci zegarków Garmina czy Huawei potrafi dziś osiągać podobne wyniki, ale zazwyczaj kosztem większych obudów lub wyświetlaczy AMOLED o zupełnie innym charakterze.

Trzeba jednak jasno powiedzieć, czym Pebble Round 2 nie jest. To nie smartwatch sportowy ani fitnessowy kombajn. Zegarek zlicza kroki i monitoruje sen, ale na pokładzie zabrakło pulsometru. Producent nie próbuje tego ukrywać i jest to świadoma decyzja. Pebble Round 2 ma być przede wszystkim inteligentnym sprzętem do wyświetlania powiadomień i prostym narzędziem do organizacji dnia, a nie trenerem personalnym.

Na wyposażeniu znalazły się cztery fizyczne przyciski, silnik wibracyjny, akcelerometr, magnetometr oraz dwa mikrofony. Te ostatnie pozwalają m.in. na dyktowanie wiadomości czy korzystanie z agentów AI – obecnie na Androidzie, a na iPhone’ach w UE funkcja ta ma zostać udostępniona wkrótce. Zegarek jest wodoodporny do 30 metrów, co wystarcza na codzienne użytkowanie, ale znów warto przypomnieć, że nie jest to sprzęt dla pływaków czy triathlonistów.

Otwarty system i społeczność jako fundament

Pebble Round 2 działa pod kontrolą otwartoźródłowego PebbleOS. To jeden z kluczowych elementów, który od lat wyróżnia markę na tle konkurencji. Użytkownicy mają dostęp do otwartego sklepu z aplikacjami i tarczami, w którym znajduje się ponad 15 tysięcy pozycji. Dla bardziej zaawansowanych przewidziano również SDK umożliwiające tworzenie własnych rozwiązań. Warto jednak pamiętać o ograniczeniach ekosystemowych. Integracja z iOS nadal jest uboższa niż z Androidem, co wynika bezpośrednio z polityki Apple. To problem, z którym niezależni producenci wearables zmagają się od lat i Pebble nie jest tu wyjątkiem.

Pebble Round 2 oficjalnie! Kultowa marka wraca do gry, ale po swojemu
fot. producenta

Cena i dostępność

Cena Pebble Round 2 została ustalona na 199 dolarów, co w przeliczeniu daje około 720 złotych. Wysyłka do Polski jest możliwa i kosztuje dodatkowe 10 dolarów. Realizacja zamówień ma rozpocząć się w maju 2026 roku, a preordery są już dostępne na stronie rePebble. Co ciekawe, osoby, które wcześniej zamówiły Pebble Time 2 mogą zmienić swoje zamówienie na nowy model.

Pebble Round 2 nie próbuje przypodobać się wszystkim i być może właśnie w tym tkwi jego największa siła. To propozycja dla użytkowników zmęczonych codziennym ładowaniem, agresywnymi ekranami AMOLED i nadmiarem funkcji, z których nigdy nie korzystają. Jednocześnie trudno nie zauważyć, że za podobne pieniądze można dziś kupić zegarki oferujące znacznie więcej. Pebble stawia jednak na coś innego: prostotę, styl i społeczność. Czy to wystarczy, by marka ponownie znalazła swoje miejsce na rynku? Odpowiedź poznamy w nadchodzących miesiącach.

Źródło: Pebble

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!