Na rynku tanich smartfonów regularnie pojawiają się modele, które nie aspirują do bycia „hitem”, ale mają wypełnić najniższą półkę cenową. POCO C81 Pro wpisuje się dokładnie w ten schemat, a samo urządzenie zostało już zauważone w bazach certyfikacyjnych w Azji, co jasno sugeruje, że jego premiera to tylko kwestia czasu. Choć nazwa „Pro” może sugerować coś więcej, to pierwsze informacje studzą wszelkie oczekiwania, ponieważ to sprzęt stworzony z myślą o absolutnych podstawach i jak najniższej cenie.
Certyfikacje i zmiana nazwy. To ten sam telefon
POCO C81 Pro pojawił się w dokumentach certyfikacyjnych w Tajlandii (NBTC) oraz wcześniej w Indonezji, gdzie funkcjonował jeszcze bez dopisku „Pro”. Z czasem jednak producent zdecydował się na drobną zmianę nazewnictwa, ale mówimy o dokładnie tym samym urządzeniu. Co więcej, wszystko wskazuje na to, że smartfon trafi na wybrane rynki także jako Redmi A7 Pro, co nie jest żadnym zaskoczeniem biorąc pod uwagę politykę rebrandingu stosowaną przez POCO i jego marki siostrzane. Same certyfikacje potwierdzają również jedną z kluczowych informacji, a mianowicie POCO C81 Pro nie zaoferuje łączności 5G. W 2026 roku trudno nazwać to zaletą i to nawet w segmencie budżetowym, ale dla producenta najwyraźniej nie był to priorytet.
Co zaoferuje nadchodząca nowość?
Front urządzenia wypełnia duży, niemal siedmiocalowy wyświetlacz, który już na papierze wygląda całkiem nowocześnie. Mamy tu panel IPS LCD o rozdzielczości HD+, co w tej klasie cenowej nie jest niczym nadzwyczajnym. Ciekawiej robi się przy odświeżaniu obrazu, ponieważ ekran pracuje z częstotliwością 120 Hz. To element, który wciąż nie jest standardem nawet w droższych modelach, więc na tle konkurencji może być jednym z niewielu argumentów przemawiających na korzyść tego telefonu. Trzeba jednak jasno powiedzieć, że wysoka płynność nie zrekompensuje niskiej rozdzielczości, a szczególnie przy tak dużej przekątnej. To kompromis, który będzie zauważalny na co dzień, zwłaszcza przy przeglądaniu treści czy oglądaniu wideo.
Sercem POCO C81 Pro będzie układ Unisoc T7250, który został zaprojektowany z myślą o jak najniższym koszcie produkcji. W codziennym użytkowaniu oznacza to podstawową płynność przy prostych zadaniach, ale bez złudzeń co do wielozadaniowości czy bardziej wymagających aplikacji. Do dyspozycji użytkownika oddano 4 GB pamięci RAM oraz 64 GB lub 128 GB pamięci na dane, co wystarczy do elementarnego korzystania ze smartfona, ale trudno mówić tu o komforcie na dłuższą metę.

Zestaw fotograficzny również nie próbuje udawać czegoś więcej. Z tyłu znajdziemy pojedynczy aparat 50 Mpx bez dodatkowych obiektywów i bez szczegółowych informacji na temat sensora czy optyki. Z przodu zostanie z kolei umieszczona kamerka 13 Mpx do selfie i wideorozmów. To konfiguracja typowa dla budżetowych modeli i raczej nikt nie powinien spodziewać się ponadprzeciętnych efektów, szczególnie po zmroku.
Jeśli jest w POCO C81 Pro element, który można uznać za realny plus, to bez wątpienia bateria. Akumulator o pojemności 6000 mAh w połączeniu z energooszczędnymi podzespołami może zapewnić długi czas pracy i to nawet przy intensywnym użytkowaniu. To cecha, która w tanich smartfonach wciąż ma duże znaczenie. Niestety entuzjazm szybko opada, gdy spojrzymy na ładowanie. Moc 15 W w 2026 roku trudno uznać za coś akceptowalnego i to nawet w najniższym segmencie cenowym. Uzupełnianie tak dużej baterii zajmie po prostu długo, co może być dla wielu użytkowników realnym problemem.
Całość ma działać pod kontrolą Androida 15, co samo w sobie nie brzmi źle, ale warto pamiętać, że na rynku jest już dostępny Android 16. To kolejny sygnał, że POCO C81 Pro powstaje bez większych ambicji długoterminowych, a jego cykl życia może być dość krótki.
Data premiery i cena
Na ten moment nie znamy szczegółów dotyczących globalnej premiery ani ceny. I właśnie od tej ostatniej wszystko będzie zależeć. POCO C81 Pro może mieć sens tylko wtedy, gdy będzie naprawdę bardzo tani. W innym przypadku trudno będzie znaleźć argumenty przemawiające za jego zakupem, nawet wśród osób szukających najprostszych smartfonów do podstawowych zadań.
Źródło: GSMArena
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!