Xiaomi 17 w Europie bez cenowego szoku? Nowe przecieki zaskakują

Xiaomi 17 w Europie bez cenowego szoku? Nowe przecieki zaskakują
fot. producenta

Rynek smartfonów wchodzi w 2026 rok w wyjątkowo napiętej atmosferze. Wszystko przez rosnące koszty komponentów, problemy z dostępnością pamięci oraz coraz wyższe ceny flagowców, które sprawiają, że każda zapowiedź nowego modelu budzi spore emocje. W tym kontekście europejska premiera Xiaomi 17 zapowiada się szczególnie interesująco. Choć urządzenie zadebiutowało w Chinach już kilka miesięcy temu, to dopiero teraz poznajemy szczegóły dotyczące jego globalnej dostępności, a w tym to, co dla wielu kluczowe, czyli ceny.

Europejskie ceny Xiaomi 17. Bez podwyżek mimo trudnego rynku

Z najnowszych przecieków, które wypłynęły od niemieckich sprzedawców wynika, że Xiaomi zamierza utrzymać w Europie dokładnie ten sam poziom cenowy, jaki obowiązywał przy premierze Xiaomi 15. Jeśli informacje się potwierdzą, to wariant Xiaomi 17 z 256 GB pamięci wewnętrznej ma kosztować 999 euro, natomiast wersja 512 GB została wyceniona na 1099 euro. Przy obecnym kursie euro oznacza to kwoty w granicach 4200-4600 złotych, czyli bardzo zbliżone do cen zeszłorocznego modelu w dniu jego debiutu w Polsce.

Xiaomi 17 w Europie bez cenowego szoku? Nowe przecieki zaskakują
fot. producenta

To decyzja o tyle zaskakująca, że od drugiej połowy 2025 roku obserwujemy wyraźny wzrost cen pamięci RAM i pamięci flash. Producenci półprzewodników w dużej mierze przekierowali moce produkcyjne na potrzeby centrów danych i rozwiązań AI, co odbiło się na dostępności komponentów dla elektroniki konsumenckiej. W takich warunkach większość marek już zapowiedziała lub wprowadziła podwyżki, co widać choćby po niedawnych premierach Motoroli czy zapowiadanej serii Galaxy S26. Xiaomi mimo relatywnie niskiej marży, najwyraźniej uznało, że utrzymanie ceny poniżej psychologicznej granicy 1000 euro jest kluczowe w walce o europejskiego klienta. Zwłaszcza że konkurencja w tym segmencie jest wyjątkowo agresywna, a iPhone 17 na wielu rynkach również kosztuje mniej niż 1000 euro.

Xiaomi 17 w Europie różni się od wersji chińskiej. Najwięcej emocji wokół baterii

Choć ceny mogą wyglądać bardzo atrakcyjnie, to globalna wersja Xiaomi 17 nie jest dokładnie tym samym smartfonem, który trafił do sprzedaży w Chinach. Najbardziej komentowaną różnicą jest pojemność akumulatora. Podczas gdy chiński wariant otrzymał imponujące ogniwo 7000 mAh, to model przeznaczony na rynek europejski ma zostać wyposażony w baterię o pojemności 6330 mAh. To wciąż wyraźny krok naprzód względem Xiaomi 15, który oferował 5240 mAh, ale dla części użytkowników pozostaje to pewnym rozczarowaniem.

Xiaomi 17 w Europie bez cenowego szoku? Nowe przecieki zaskakują

Z drugiej strony producent zachował bardzo szybkie ładowanie o mocy 100 W, co w praktyce powinno częściowo zrekompensować mniejszą pojemność. Różnice pomiędzy rynkami nie są niczym nowym, ale w przypadku flagowca z ambicjami bycia najlepszym kompaktowym smartfonem takie detale są bacznie obserwowane przez entuzjastów.

Flagowiec w kompaktowym wydaniu, ale bez taryfy ulgowej

Xiaomi 17 celuje w segment użytkowników, którzy chcą możliwie najmniejszego flagowca bez kompromisów wydajnościowych. Smartfon zachowa 6,3-calowy wyświetlacz LTPO AMOLED o bardzo wysokiej jasności szczytowej, co ma przełożyć się na świetną czytelność w każdych warunkach. Sercem urządzenia będzie najnowszy Snapdragon 8 Elite Gen 5, wspierany przez 12 GB lub 16 GB pamięci RAM, co stawia Xiaomi 17 w absolutnej czołówce pod względem wydajności. Równie mocno producent akcentuje możliwości fotograficzne. Potrójny zestaw aparatów 50 Mpx sygnowany logo Leica z teleobiektywem oferującym 2,6-krotne zbliżenie optyczne i nowym sensorem Light Fusion 950 ma być jednym z głównych argumentów sprzedażowych. Nie jest to jednak rewolucja, a raczej konsekwentne rozwinięcie tego, co Xiaomi prezentowało już w poprzednich generacjach.

W Europie dostępny ma być wyłącznie podstawowy model Xiaomi 17, co oznacza, że wersje Pro, Pro Max czy Max pozostaną domeną rynku chińskiego. Potwierdzono natomiast globalną premierę modelu Xiaomi 17 Ultra, który ma być prawdziwym pokazem siły marki, zwłaszcza w fotografii. Ten wariant zaoferuje między innymi 1-calową matrycę główną oraz peryskopowy teleobiektyw 200 Mpx, a także konfiguracje pamięci sięgające 1 TB. Na razie jednak nie znamy jego europejskiej ceny i wszystko wskazuje na to, że będzie to już półka wyraźnie powyżej standardowego flagowca.

Co dalej? Premiera, konkurencja i Xiaomi 17T na horyzoncie

Globalna premiera Xiaomi 17 spodziewana jest tuż po zakończeniu targów MWC 2026, czyli na przełomie lutego i marca. Jeśli przecieki się potwierdzą, to Xiaomi może realnie umocnić swoją pozycję w segmencie rozsądnie wycenionych flagowców, oferując topową wydajność i solidne zaplecze fotograficzne bez podnoszenia cen.

Na tym jednak plany producenta się nie kończą. Coraz więcej wskazuje na to, że Xiaomi 17T pojawi się wcześniej niż dotychczasowe modele z tej serii. Smartfon jest już na etapie certyfikacji, co sugeruje premierę jeszcze późną wiosną. Według dostępnych informacji ma on postawić na procesor MediaTek Dimensity 9400, akumulator o pojemności 6500 mAh z ładowaniem o mocy 67 W oraz zestaw aparatów z dwoma stabilizowanymi matrycami 50 Mpx. Jeśli te dane się potwierdzą, to Xiaomi może w 2026 roku bardzo szczelnie domknąć ofertę – od kompaktowego flagowca, przez ultra flagowca, aż po mocnego „zabójcę flagowców” z serii T.

Źródło: Notebookcheck

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!