Marka Razer kojarzy się głównie ze sprzętem dla graczy: od myszek i klawiatur, przez słuchawki, aż po laptopy z serii Blade. Tym razem producent postanowił jednak podejść do tematu mobilności z innej strony. W jego ofercie pojawiło się etui na laptopa, które nie tylko zabezpiecza sprzęt w podróży, ale jednocześnie pełni funkcję bezprzewodowej stacji ładowania dla smartfona i słuchawek. To nietypowe połączenie ochrony i zasilania, które może realnie ograniczyć liczbę akcesoriów w torbie, ale warto mieć na uwadze, że nie odbywa się to bez kompromisów.
Razer Laptop Sleeve 16 – ochrona i ładowanie w jednym
Nowy pokrowiec zaprojektowano z myślą o urządzeniach z ekranem do 16 cali, w tym o modelach takich jak Blade 16 z 2025 roku. Producent postawił na tkany poliester o zwiększonej odporności na zużycie, a wnętrze wyłożył miękką mikrofibrą, która ma chronić obudowę przed zarysowaniami podczas codziennego transportu. Konstrukcja została dodatkowo wzmocniona w newralgicznych punktach, by lepiej amortyzować wstrząsy, a całość zachowuje charakterystyczną dla marki, stonowaną, czarną stylistykę.

To jednak klapa etui jest najciekawszym elementem konstrukcji. Zintegrowano w niej dwie cewki ładujące zgodne ze standardem Qi, kompatybilne z rozwiązaniami MagSafe oraz Qi2. Dolna strefa oferuje do 15 W mocy dla smartfonów, natomiast górna 5 W dla mniejszych akcesoriów, takich jak słuchawki bezprzewodowe pokroju Apple AirPods. Producent jasno komunikuje, że nie jest to rozwiązanie do ładowania dwóch telefonów jednocześnie, gdyż konfiguracja została zaprojektowana z myślą o jednym smartfonie i jednym akcesorium.
Magnetyczne pozycjonowanie znane z MagSafe pozwala utrzymać kompatybilne urządzenia w odpowiednim miejscu, co przekłada się na stabilność ładowania i ograniczenie strat energii wynikających z niedokładnego ułożenia sprzętu. W praktyce użytkownik może po prostu odłożyć iPhone’a czy etui słuchawek na pokrywę, a proces uzupełniania energii rozpocznie się automatycznie.
Zasilanie bez powerbanku, czyli świadomy kompromis
Aby funkcja ładowania działała, etui musi zostać podłączone do zewnętrznego źródła energii przez USB-C. Razer rekomenduje zasilacz o mocy co najmniej 30 W. Co istotne, producent nie zdecydował się na wbudowanie powerbanku ani dodatkowego portu USB-C przelotowego. Oznacza to, że jeśli użytkownik chce jednocześnie ładować laptop i korzystać z funkcji indukcyjnej w etui, to potrzebny będzie drugi przewód lub odpowiednie zarządzanie dostępnymi portami.

Z jednej strony pozwoliło to ograniczyć wagę i zachować względnie smukłą konstrukcję, z drugiej jednak wymaga planowania. Sam pokrowiec w wersji z ładowaniem waży około 410 gramów, czyli wyraźnie więcej niż klasyczna odmiana bez cewek, która schodzi do około 350 gramów. Różnica wynika m.in. z zastosowania elementów wykończonych skórą PU w strefie ładowania.

Warto też zaznaczyć, że 15 W to dziś rozsądny standard dla bezprzewodowego ładowania w oparciu o Qi2 i MagSafe, ale nie jest to maksymalna wartość osiągana przez najnowsze smartfony Apple. Etui Razera sprawdzi się więc raczej jako rozwiązanie podtrzymujące baterię w trakcie pracy w terenie niż jako najszybsza możliwa metoda ładowania.
Cena i dostępność. Jak to u Razera, tanio nie jest
Razer nie nadał akcesorium szczególnie wyszukanej nazwy, ponieważ w ofercie funkcjonuje po prostu jako Laptop Sleeve 16. To o tyle ciekawe, że producent zwykle buduje wokół swoich produktów wyraźną identyfikację, czego przykładem są linie akcesoriów Rogue czy Xanthus. W tym przypadku postawiono na prostotę.
Za prostą nie idzie jednak niska cena. Wersja wyposażona w bezprzewodowe ładowanie została wyceniona na 139,99 euro (~595 złotych), natomiast klasyczna odmiana bez cewek kosztuje 89,99 euro (~380 złotych). Różnica jest zauważalna i może sprawić, że część użytkowników wybierze tańszą, lżejszą opcję, ale rezygnując jednocześnie z funkcji indukcyjnej.
Nowe etui jest już dostępne w oficjalnym sklepie producenta. Trudno jednoznacznie ocenić, czy stanie się hitem, ponieważ dla osób pracujących mobilnie i chcących ograniczyć liczbę ładowarek w torbie może być to wygodne rozwiązanie. Z drugiej strony, wciąż mówimy o stosunkowo drogim akcesorium, które bez podłączenia do zasilacza nie oferuje nic ponad standardową ochronę laptopa. Jak często bywa w przypadku produktów marki Razer, innowacyjny pomysł idzie tu w parze z ceną, która nie każdemu wyda się uzasadniona.
Źródło: Razer
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!