Rynek tanich smartfonów nie zwalnia tempa, a realme najwyraźniej nie zamierza oddawać pola konkurencji. W przygotowaniu jest kolejny model z popularnej serii Narzo, który zgodnie z nazwą ma być jedną z najprostszych i najtańszych propozycji w ofercie producenta. Narzo 100 Lite pojawia się w pierwszych przeciekach i choć szczegółów nie ma jeszcze wiele, to już teraz można określić kierunek, w jakim zmierza ten model. Nie będzie to sprzęt, który ma zachwycać specyfikacją czy nowinkami technologicznymi. Zamiast tego realme skupia się na tym, co w tym segmencie najważniejsze, a więc przystępnej cenie i podstawowej funkcjonalności, która wystarczy mniej wymagającym użytkownikom.
Narzo 100 Lite zdradza pierwsze konkrety
Z dotychczasowych informacji wynika, że Narzo 100 Lite będzie dostępny w trzech wariantach pamięci. Podstawowa konfiguracja zaoferuje 4 GB RAM i 64 GB pamięci na dane, a wyżej pojawi się wersja 4/128 GB. Najbardziej rozbudowana opcja ma natomiast oferować 6 GB RAM i 128 GB przestrzeni, co jak na ten segment można uznać za rozsądne minimum, ale trudno mówić o czymś więcej niż absolutnych podstawach.
Smartfon trafi również na rynek w dwóch wersjach kolorystycznych: Frost Silver oraz Thunder Black. To standardowe podejście w tej półce cenowej, gdzie design schodzi na dalszy plan, ale realme zwykle potrafi dodać swoim urządzeniom nieco charakteru nawet przy ograniczonym budżecie. Warto też zauważyć, że mimo przeskoku w numeracji model Lite najpewniej pełni rolę następcy wcześniejszego Narzo 80 Lite, ponieważ seria Narzo 90 nie doczekała się takiej wersji. To sugeruje raczej ewolucję niż rewolucję.
Czego można się spodziewać po specyfikacji i ile to będzie kosztować?
Choć pełna specyfikacja pozostaje tajemnicą, to wiele elementów można przewidzieć na podstawie poprzednika i charakteru serii. Narzo 100 Lite prawdopodobnie otrzyma duży ekran o rozdzielczości HD+ wykonany w technologii IPS LCD. Trudno oczekiwać wyższej klasy panelu, ale nie można wykluczyć odświeżania na poziomie 90 Hz lub nawet 120 Hz, jeśli realme zdecyduje się na drobne ulepszenie.

Pod względem wydajności najpewniej zobaczymy budżetowy układ i możliwe, że będzie to coś od MediaTeka lub Unisoca, który wystarczy do codziennych zadań, ale nie będzie sprzętem do bardziej wymagających zastosowań. Aparaty również raczej pozostaną w podstawowej konfiguracji, ale możliwe, że niewielkie ulepszenia względem poprzednika się pojawią. Największą nadzieję, jak zwykle w tej serii można pokładać w baterii. Poprzednie modele oferowały ogniwa o dużej pojemności często przekraczającej 6000 mAh, więc i tutaj można spodziewać się solidnego czasu pracy na jednym ładowaniu.
Jeśli chodzi o cenę, to mówi się o poziomie około 10 000 rupii indyjskich. Po przeliczeniu daje to mniej więcej 400-500 złotych, co jasno pokazuje, że Narzo 100 Lite celuje w najniższą półkę cenową. Premiera powinna odbyć się w najbliższych tygodniach i to początkowo na rynku indyjskim.
Budżetowiec bez złudzeń, ale z potencjałem
Na tym etapie trudno mówić o przełomie, ale też nikt się go tu nie spodziewa. Narzo 100 Lite zapowiada się jako prosty smartfon dla osób, które potrzebują podstawowego urządzenia do komunikacji, przeglądania internetu czy korzystania z aplikacji. Jeśli realme utrzyma sensowną cenę i dorzuci dobrą baterię, może to być kolejny model, który znajdzie swoich odbiorców szczególnie na rynkach rozwijających się. Pozostaje czekać na kolejne przecieki lub oficjalną zapowiedź, które pokażą, czy producent zdecyduje się na jakiekolwiek elementy wyróżniające ten model na tle konkurencji.
Źródło: GSMArena
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!