Pojemność baterii staje się jednym z kluczowych wyróżników nowych smartfonów, szczególnie w segmencie średniej półki. Producenci coraz śmielej sięgają po nowe technologie ogniw, a realme zamierza wyraźnie zaznaczyć swoją obecność w tym trendzie. Nadchodzący realme P4 Power to model, który już przed premierą wzbudza spore zainteresowanie i to nie tylko w Azji, ale również w Europie, a w tym także w Polsce.
Bateria 10 001 mAh to główny punkt programu
realme oficjalnie potwierdziło, że realme P4 Power otrzyma akumulator o pojemności dokładnie 10 001 mAh. To wartość, która jeszcze do niedawna była zarezerwowana głównie dla pancernych konstrukcji lub koncepcyjnych urządzeń. Tym razem mowa jednak o klasycznym smartfonie z ambicjami na masowy rynek. Producent deklaruje bardzo długi czas pracy sięgający nawet do 1,5 dnia intensywnego użytkowania, ponad miesiąc w trybie czuwania oraz ponad 32 godziny odtwarzania wideo w aplikacji YouTube.

Warto też zwrócić uwagę na żywotność samego ogniwa. realme zapewnia, że bateria zachowa co najmniej 80% swojej pojemności po 1650 cyklach ładowania, co w praktyce ma przełożyć się nawet na osiem lat sprawności. Dodatkowo firma obiecuje bezpłatną wymianę akumulatora, jeśli w ciągu czterech lat jego kondycja spadnie poniżej deklarowanego poziomu, ale szczegóły tej polityki mogą różnić się w zależności od rynku.
Duża bateria nie byłaby tak atrakcyjna, gdyby jej uzupełnianie trwało wieczność. W przypadku realme P4 Power producent postawić ma na szybkie ładowanie przewodowe o mocy do 80 W, co powinno znacząco skrócić czas podłączania telefonu do gniazdka. Co więcej, smartfon zaoferuje ładowanie zwrotne przez USB-C z mocą do 27 W, dzięki czemu może pełnić rolę powerbanku dla innych urządzeń. Ciekawostką jest także możliwość zasilania smartfona bezpośrednio z portu USB-C z pominięciem baterii. To rozwiązanie wciąż rzadko spotykane, ale potencjalnie korzystne dla długowieczności ogniwa, zwłaszcza przy pracy stacjonarnej.
Design TransView, smukła konstrukcja i specyfikacja techniczna
realme P4 Power nie ma wyglądać jak typowy „energetyczny potwór”. Producent chwali się nowym językiem stylistycznym TransView, który łączy matowe wykończenie dolnej części obudowy z półprzezroczystym panelem u góry. To właśnie tam widoczny jest element nazwany „Precision Energy Loop”, wizualnie powiązany z wyspą aparatów. Całość ma przypominać stylistykę znaną z wcześniejszych modeli realme, ale w odświeżonej, bardziej nowoczesnej formie.
Smartfon trafi do sprzedaży w kilku wariantach kolorystycznych, w tym białym, pomarańczowym oraz niebieskim (TransBlue), balansującym na granicy błękitu i fioletu. Mimo ogromnej baterii waga urządzenia ma wynosić około 218-219 gramów, co plasuje go tylko nieznacznie powyżej standardów tej klasy. Na plus należy zapisać deklarowaną odporność obudowy, spełniającą normy IP68 oraz IP69.

Front realme P4 Power wypełni duży, 6,78-calowy wyświetlacz AMOLED o rozdzielczości 1,5K oraz odświeżaniu sięgającym 144 Hz. To zestaw, który powinien zadowolić zarówno osoby konsumujące multimedia, jak i użytkowników ceniących płynność interfejsu. Za wydajność odpowie układ MediaTek Dimensity 7400, co potwierdzają wpisy w bazie Geekbench. Nie jest to flagowy procesor, ale w segmencie średniej półki powinien zapewnić stabilną pracę systemu i aplikacji, bez ambicji do rywalizacji z najmocniejszymi jednostkami na rynku. Całość będzie działać pod kontrolą realme UI 7, opartego na nowej wersji Androida. Producent zapowiada trzy duże aktualizacje systemu oraz cztery lata poprawek bezpieczeństwa.
Z tyłu znajdzie się potrójny zestaw aparatów z główną matrycą 50 Mpx na czele, wspieraną przez dodatkowe sensory 8 Mpx i 2 Mpx. Z przodu pojawi się aparat 16 Mpx do selfie. To konfiguracja raczej standardowa, bez prób rewolucji w mobilnej fotografii, ale wystarczająca do codziennego użytku.
Premiera i szanse na polski debiut
Oficjalna prezentacja realme P4 Power została zaplanowana na 29 stycznia 2026 roku w Indiach. Co istotne, materiały promujące baterię o pojemności 10 001 mAh pojawiły się również w komunikacji polskiego oddziału realme. To mocny sygnał, że smartfon może trafić także na nasz rynek, choć prawdopodobnie z niewielkim opóźnieniem względem azjatyckiej premiery.
Jeśli cena zostanie rozsądnie skalkulowana, to realme P4 Power może stać się jedną z ciekawszych propozycji dla użytkowników, którzy stawiają na długi czas pracy i funkcjonalność, nawet kosztem najbardziej topowej wydajności czy fotograficznych fajerwerków.
Źródło: GSMArena
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!