Spis treści
Marka REDMAGIC kontynuuje rozwój swojej serii smartfonów dla graczy i wprowadza na rynek kolejną wersję modelu REDMAGIC 11 Air. Tym razem producent stawia na odświeżenie stylistyczne, które ma wyróżnić urządzenie na tle dotychczasowych wariantów. Czy jednak za nowym wyglądem idą także istotne zmiany?
Ten sam fundament, który napędza mobilny gaming
REDMAGIC 11 Air Trace Edition bazuje na tej samej konstrukcji, która zadebiutowała globalnie pod koniec stycznia jako bardziej przystępna alternatywa dla modelu Pro. Producent nie zdecydował się na zmiany w kluczowych podzespołach, dlatego użytkownicy nadal otrzymują topowy układ Snapdragon 8 Elite wspierany przez dodatkowy chip RedCore R4, który jest odpowiedzialny za optymalizację wrażeń w grach i zarządzanie wydajnością. W praktyce oznacza to bardzo wysoką responsywność i stabilność działania nawet przy bardziej wymagających tytułach.

Smartfon wyposażono w duży, niemal bezramkowy ekran AMOLED o przekątnej 6,85 cala, który oferuje odświeżanie na poziomie 144 Hz. Brak klasycznego notcha oraz zastosowanie kamery ukrytej pod ekranem pozwala w pełni skupić się na rozgrywce, co dla wielu graczy ma realne znaczenie. Całość wspiera rozbudowany system chłodzenia ICE, który wykorzystuje aktywny wentylator, komorę parową oraz dodatkowe warstwy odprowadzające ciepło. To rozwiązanie, które w teorii ma utrzymać stabilną wydajność podczas długich sesji.
Trace Edition to przede wszystkim nowy wygląd
Największą zmianą w REDMAGIC 11 Air Trace Edition jest stylistyka. Producent postawił na bardziej wyraziste akcenty, które wyróżniają urządzenie na tle wariantów Phantom i Prism. Nowa wersja wprowadza pomarańczowe detale widoczne wokół modułu aparatów, na przyciskach oraz na tylnym panelu, co nadaje całości bardziej agresywnego, gamingowego charakteru.
Trzeba jednak jasno zaznaczyć, że jest to przede wszystkim odświeżenie wizualne. Jeśli ktoś oczekiwał zmian w specyfikacji czy nowych funkcji, to może poczuć lekki niedosyt. REDMAGIC nie zdecydował się na rozszerzenie możliwości urządzenia, skupiając się wyłącznie na estetyce i dostępności nowego wariantu.
Co z resztą specyfikacji?
Smartfon nadal korzysta z dużego ogniwa o pojemności 7000 mAh, co w świecie urządzeń gamingowych ma ogromne znaczenie. Długi czas pracy na jednym ładowaniu pozwala na wielogodzinne granie bez konieczności sięgania po ładowarkę, a wsparcie dla szybkiego ładowania o mocy 80 W skraca przestoje do minimum. Producent nie zapomniał również o fizycznych przyciskach naramiennych z wysoką częstotliwością próbkowania, które poprawiają kontrolę w grach mobilnych.

Warto też wspomnieć o zapleczu fotograficznym. Choć gaming jest tu priorytetem, to urządzenie oferuje główny aparat o rozdzielczości 50 Mpx z optyczną stabilizacją obrazu. To rozwiązanie, które sprawdzi się w codziennych zastosowaniach, ale trudno oczekiwać, aby był to poziom flagowych modeli nastawionych na fotografię.
Dostępność i cena. Jedna konfiguracja, konkretna oferta
REDMAGIC 11 Air Trace Edition nie będzie dostępny w wielu wariantach pamięciowych. Producent zdecydował się ograniczyć ofertę do jednej konfiguracji, która oferuje 16 GB RAM oraz 512 GB pamięci wewnętrznej. To ruch, który z jednej strony upraszcza wybór, ale z drugiej eliminuje tańsze opcje dla mniej wymagających użytkowników. Cena urządzenia została ustalona na poziomie 599 euro (~2565 złotych), co plasuje ten model w segmencie wydajnych, ale nadal relatywnie przystępnych smartfonów gamingowych. Przedsprzedaż ma rozpocząć się globalnie 30 marca, a zakup będzie możliwy między innymi za pośrednictwem oficjalnego sklepu producenta.
REDMAGIC 11 Air Trace Edition to przykład urządzenia, które nie próbuje rewolucjonizować rynku, a jedynie rozszerza ofertę o nowy wariant wizualny. Dla osób, które wcześniej rozważały zakup tego modelu może to być ciekawa alternatywa wyróżniająca się designem. Z drugiej strony brak zmian w specyfikacji sprawia, że obecni użytkownicy raczej nie znajdą tu powodów do przesiadki.
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!