Spis treści
Redmi K90 Ultra to jeden z tych smartfonów, o których mówi się coraz więcej, chociaż producent wciąż oficjalnie nie odsłonił wszystkich kart. Kolejne przecieki oraz informacje z certyfikacji sugerują jednak, że premiera jest naprawdę blisko, a sam sprzęt ma wyróżniać się na tle konkurencji czymś więcej niż tylko suchą specyfikacją. Wiele wskazuje na to, że Xiaomi chce tym modelem przyciągnąć przede wszystkim użytkowników oczekujących maksymalnej wydajności w grach i wymagających zastosowaniach.
Aktywne chłodzenie i ogromna bateria. Redmi K90 Ultra stawia na wydajność
Najciekawszym elementem, który przewija się w przeciekach jest zastosowanie aktywnego chłodzenia z wbudowanym wentylatorem. To rozwiązanie nadal należy do rzadkości w smartfonach i kojarzy się raczej z niszowymi konstrukcjami gamingowymi niż z urządzeniami z serii Redmi. W tym przypadku ma ono jednak pełnić bardzo konkretną funkcję, a mianowicie utrzymywać stabilną wydajność podczas długotrwałego obciążenia, bez spadków mocy i przegrzewania się obudowy.

System chłodzenia ma działać inteligentnie i dopasowywać intensywność pracy do aktualnej temperatury oraz scenariusza użytkowania. W praktyce oznacza to, że przy codziennych zadaniach pozostanie niemal niezauważalny, natomiast przy grach czy renderowaniu wideo pokaże swoje możliwości. To podejście przypomina rozwiązania znane z laptopów, co jasno pokazuje kierunek, w którym zmierza ten model.
Pod względem podzespołów również nie ma miejsca na kompromisy. Sercem urządzenia ma być układ MediaTek Dimensity 9500 (lub jego ulepszona wersja Plus) wykonany w nowoczesnym procesie 3 nm. Taki zestaw powinien zapewnić wyraźny skok wydajności względem poprzedniej generacji. Całość uzupełni bateria o imponującej pojemności około 8500 mAh, co samo w sobie jest już jednym z najmocniejszych punktów urządzenia. Co istotne, nie zabraknie także szybkiego ładowania o mocy 100 W.
Ekran, audio i detale. Xiaomi nie zapomina o reszcie
Pomimo, że wydajność jest głównym motywem przewodnim, to przecieki wskazują również na solidne zaplecze multimedialne. Redmi K90 Ultra ma otrzymać duży, około 6,8-calowy ekran AMOLED o rozdzielczości zbliżonej do 1,5K i bardzo wysokiej częstotliwości odświeżania, która ma sięgać nawet 165 Hz. To kolejny ukłon w stronę graczy oraz osób ceniących płynność animacji.
Pojawiają się też informacje o dopracowanym systemie audio, a dokładniej o głośnikach dostrojonych przez Bose, co mogłoby znacząco poprawić jakość dźwięku. W połączeniu z wysoką wydajnością i ekranem powinno to dać obraz urządzenia, które ma być kompletnym centrum rozrywki.
Redmi K90 Pro i zamieszanie w serii. Ultra niekoniecznie na szczycie
Równolegle mówi się o innych modelach z serii, w tym Redmi K90 Pro. Ten wariant ma być wyposażony w układ Snapdragon 8 Elite i również oferować wysoką wydajność, duży akumulator (około 8000 mAh) oraz elementy znane z wersji Ultra, jak aktywne chłodzenie czy szybki ekran.

Co ciekawe, pojawiają się również doniesienia sugerujące, że w tej generacji nazewnictwo może być nieco mylące. Według niektórych źródeł Redmi K90 Ultra nie będzie absolutnym topem serii, a raczej modelem plasującym się poniżej wariantów Pro Max czy Max. Jeśli to się potwierdzi, Xiaomi może próbować uporządkować portfolio i lepiej rozdzielić funkcje między poszczególne urządzenia, ale z perspektywy użytkownika może to wprowadzać pewne zamieszanie.
Certyfikacja i możliwa premiera. Czy smartfon trafi na globalny rynek?
Redmi K90 Ultra pojawił się już w chińskiej certyfikacji 3C, co zazwyczaj oznacza, że premiera jest bardzo blisko. Urządzenie zostało powiązane z konkretnym numerem modelu, a dokumenty potwierdzają obsługę szybkiego ładowania 100 W. To kolejny element układanki, który wzmacnia wiarygodność wcześniejszych przecieków. Wciąż jednak nie ma pewności, czy smartfon trafi na rynki globalne. Poprzednik był dostępny wyłącznie w Chinach, ale istnieje szansa, że nowy model pojawi się poza tym rynkiem i to być może pod inną nazwą, co Xiaomi stosowało już wielokrotnie.
Na papierze Redmi K90 Ultra wygląda jak sprzęt, który może namieszać w segmencie wydajnych smartfonów. Połączenie aktywnego chłodzenia, bardzo pojemnej baterii i topowego układu sugeruje, że będzie to urządzenie stworzone z myślą o konkretnym odbiorcy, a mianowicie o użytkowniku wymagającym maksymalnej mocy. Z drugiej strony, pojawiające się informacje o jego miejscu w hierarchii serii oraz ewentualnym braku globalnej premiery mogą studzić entuzjazm. Ostateczna ocena będzie więc zależeć nie tylko od specyfikacji, ale też od ceny, dostępności i strategii Xiaomi.
Źródło: Notebookcheck
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!