Redmi Turbo 5 Max oficjalnie zapowiedziany! Xiaomi szykuje nowego gracza dla średniej półki

Redmi Turbo 5 Max oficjalnie zapowiedziany! Xiaomi szykuje nowego gracza dla średniej półki
Redmi Turbo 4 Pro (fot. producenta)

Redmi szykuje kolejną ofensywę w segmencie smartfonów nastawionych na wysoką wydajność w rozsądnej cenie. Producent oficjalnie potwierdził, że jeszcze w tym miesiącu zaprezentuje nową generację serii Turbo, a wraz z nią zupełnie nowy wariant – Redmi Turbo 5 Max. Już same zapowiedzi sugerują, że nie będzie to jedynie kosmetyczne rozszerzenie oferty, lecz próba wyraźnego przesunięcia granic tego, czego można oczekiwać od średniej półki cenowej.

Redmi Turbo 5 Max, czyli nowy filar serii

Wprowadzenie modelu Redmi Turbo 5 Max to czytelny sygnał, że Xiaomi chce rozbudować linię Turbo o urządzenie pozycjonowane wyżej niż standardowa wersja. Z zapowiedzi i materiałów promocyjnych wynika, że nowy wariant ma stawiać przede wszystkim na wydajność, długi czas pracy oraz lepsze wrażenia z codziennego użytkowania. Producent wyraźnie sugeruje także poprawę jakości wykonania, co w praktyce może oznaczać sięgnięcie po trwalsze materiały i konstrukcję bardziej premium

Ciekawym detalem jest zabieg marketingowy z napisem „Max”, który w odpowiednim odbiciu układa się w słowo „WIN”. Trudno uznać to za przypadek, a Redmi najwyraźniej chce podkreślić swoją pewność w rywalizacji z innymi mocnymi średniakami, w tym modelami oferującymi ekstremalnie pojemne baterie. Na razie jednak firma zachowuje ostrożność i nie zdradza pełnej specyfikacji.

Redmi Turbo 5 Max oficjalnie zapowiedziany! Xiaomi szykuje nowego gracza dla średniej półki
Redmi Turbo 4 Pro (fot. producenta)

Według informacji pochodzących od chińskich informatorów branżowych, cała seria Turbo 5 ma przejść w tym roku zauważalną modernizację. Mowa nie tylko o wydajności, ale również o konstrukcji. Coraz częściej pojawiają się doniesienia o szerszym wykorzystaniu metalowych ramek, co ma przełożyć się na większą sztywność obudowy oraz lepsze odprowadzanie ciepła. Ekrany mają być duże, płaskie i wyposażone w delikatnie zaokrąglone narożniki.

Redmi ma także testować rozwiązania dotychczas zarezerwowane dla wyższych segmentów. Wśród nich wymienia się ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych w droższych wariantach oraz zastosowanie wyjątkowo pojemnej baterii, która według plotek może być największą, jaką kiedykolwiek zastosowano w smartfonie tej marki. Jeśli te informacje się potwierdzą, to Turbo 5 Max może stać się jedną z ciekawszych propozycji dla użytkowników oczekujących długiej pracy bez ładowania, ale pozostaje pytanie o kompromisy w zakresie gabarytów i masy.

MediaTek w centrum uwagi i możliwy wariant Pro Max

Sercem Redmi Turbo 5 Max ma być nowy układ MediaTek Dimensity 8500 wykonany w 4-nanometrowym procesie technologicznym. Procesor ten stawia na nowoczesną architekturę z wydajnymi rdzeniami zaprojektowaną z myślą o wysokiej mocy obliczeniowej przy zachowaniu rozsądnego zużycia energii. Jego oficjalna premiera w Chinach zaplanowana jest na 15 stycznia 2026 roku, co dobrze wpisuje się w harmonogram debiutu nowych smartfonów Redmi.

Równolegle mówi się również o jeszcze wyżej pozycjonowanym wariancie, który może trafić na rynek jako Redmi Turbo 5 Pro Max. Ten model ma otrzymać układ Dimensity 9500e oferujący jeszcze wyższy poziom wydajności oraz lepsze wsparcie dla zadań związanych z AI. Jeśli te informacje się potwierdzą, to Redmi wyraźnie zaznaczy swoją obecność w segmencie mocnych średniaków, ale kluczowa pozostanie finalna cena i realna dostępność poza Chinami.

Co z rynkiem globalnym?

Tradycyjnie już, poza Chinami nowe modele Redmi prawdopodobnie nie pojawią się pod tą samą nazwą. Wszystko wskazuje na to, że Redmi Turbo 5 Max oraz Turbo 5 Pro Max zostaną globalnie przemianowane na urządzenia z serii POCO X8. Co ciekawe, krążą plotki sugerujące brak podstawowego POCO X8, a zamiast tego skupienie się wyłącznie na mocniejszych wariantach, takich jak POCO X8 Max lub X8 Pro Max. Taki ruch dodatkowo podkreślałby zmianę strategii i większy nacisk na wydajność kosztem budżetowych kompromisów.

Źródło: Gizmochina

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!