Samsung Galaxy A57 szykuje cichą rewolucję! Zmiana, która mówi więcej o rynku niż o samym telefonie

Samsung Galaxy A57 wychodzi z cienia! Smuklejszy, znajomy i… bardzo zachowawczy
Samsung Galaxy A56 (fot. producenta)

Seria Galaxy A od lat stanowi jeden z filarów sprzedaży Samsunga i wyznacza kierunek dla średniej półki z Androidem. Nadchodzący Samsung Galaxy A57 nie zapowiada się na rewolucję, ale wszystko wskazuje na to, że będzie modelem symbolicznym. Zmiany, które trafią do tego smartfona, niekoniecznie rzucą się w oczy użytkownikom, za to sporo mówią o rosnącej presji kosztowej i nowej strategii Koreańczyków.

Koniec jednego monopolu i nowy dostawca ekranów

Najważniejszą zmianą, jaką przyniesie Samsung Galaxy A5 ma być odejście od dotychczasowego modelu produkcyjnego, w którym wyświetlacze do serii Galaxy A5x pochodziły wyłącznie z fabryk Samsung Display. Według branżowych doniesień do łańcucha dostaw po raz pierwszy ma dołączyć chińska firma CSOT, należąca do grupy TCL. Choć Samsung Display nadal ma odpowiadać za większość paneli montowanych w Galaxy A57, to sam fakt dopuszczenia drugiego dostawcy kończy wieloletni monopol. Co istotne, mówimy tu nie o tańszych modelach z serii Galaxy M, lecz o jednym z najważniejszych średniaków w portfolio marki, który sprzedawany jest w milionach egzemplarzy.

Elastyczny OLED zamiast „sztywnego” – zmiana z drugiego planu

Samsung Galaxy A57 ma być także pierwszym modelem z tej linii, który otrzyma elastyczny panel OLED zamiast stosowanych dotąd „sztywnych” wyświetlaczy. Dla użytkownika oznacza to przede wszystkim potencjalnie węższe ramki i bardziej nowoczesny wygląd frontu, choć trudno mówić tu o przełomie wizualnym.

Z perspektywy producenta to jednak ruch znacznie bardziej złożony. Elastyczne panele są droższe w produkcji, a ich masowe wykorzystanie w średniej półce to efekt presji ze strony chińskich marek, które już od dawna stosują takie rozwiązania nawet w smartfonach kosztujących 150-200 dolarów. CSOT ma oferować bardziej konkurencyjne ceny, co pozwoli Samsungowi zrównoważyć rosnące koszty innych komponentów.

Co wiemy o Galaxy A57?

Wszystko wskazuje na to, że cena Samsunga Galaxy A57 5G nie ulegnie zmianie względem poprzednika. W Europie i w Polsce podstawowa wersja ma startować z poziomu około 2000-2200 złotych. To ważny sygnał, bo przy obecnych realiach rynkowych brak podwyżki sam w sobie staje się „nowością”. Utrzymanie ceny wymaga jednak kompromisów. Warianty pamięciowe mają pozostać zachowawcze, a więc ponownie otrzymać mamy konfiguracje 6 GB lub 8 GB RAM, co w tym segmencie i przy tej cenie budzi coraz więcej wątpliwości. Standard pamięci masowej również prawdopodobnie się nie zmieni, podobnie jak ogólna filozofia wyposażenia.

Sercem Samsunga Galaxy A57 ma być Exynos 1680, czyli nowa autorska jednostka Samsunga. Choć nazwa sugeruje skok generacyjny, w praktyce mówimy raczej o ewolucji niż rewolucji. Układ bazuje na dobrze znanej architekturze, a realne różnice względem poprzednika mogą okazać się trudne do zauważenia w codziennym użytkowaniu. To kolejny przykład ostrożnej strategii Samsunga w segmencie średnim. Galaxy A57 nie ma walczyć o miano najbardziej opłacalnego smartfona na rynku, lecz pozostać bezpiecznym, przewidywalnym wyborem dla masowego odbiorcy.

Zaplecze fotograficzne ma pozostać jednym z mocniejszych punktów serii Galaxy A, przynajmniej jeśli chodzi o główny aparat. Trudniej jednak przejść obojętnie obok faktu, że w tej klasie cenowej wciąż pojawiają się bardzo podstawowe moduły dodatkowe, które coraz częściej odstają od oferty konkurencji. Podobnie wygląda sytuacja z baterią i ładowaniem. Ogniwo o pojemności 5000 mAh i ładowanie o mocy 45 W trudno dziś uznać za wyróżnik, zwłaszcza gdy rywale oferują większe baterie i znacznie szybsze uzupełnianie energii. Plusem rzekomo ma być solidna jakość wykonania i metalowa ramka, choć norma odporności IP67 również nie jest już szczytem możliwości w tej półce.

Premiera szybciej niż zwykle

Według dostępnych informacji premiera Samsunga Galaxy A57 ma odbyć się w lutym 2026 roku, czyli wcześniej niż typowy, marcowy debiut modeli z serii A5x. Wraz z nim Samsung ma pokazać także tańszy model A37, a w planach na 2026 rok pojawia się również Galaxy A77. Przyspieszenie harmonogramu sugeruje, że firma chce szybciej odpowiedzieć na ruchy konkurencji i ustabilizować ofertę przed wiosennym sezonem sprzedażowym.

Samsung Galaxy A57 zapowiada się na smartfon, który nie zmieni zasad gry, ale dobrze pokaże, w jakim kierunku zmierza rynek. Dywersyfikacja dostawców, presja kosztowa i ostrożne aktualizacje specyfikacji stają się nową normą. To model, który prawdopodobnie znów trafi na listy najlepiej sprzedających się telefonów świata i to nawet w momencie, gdy trudno będzie go nazwać najbardziej ekscytującym średniakiem 2026 roku.

Źródło: TheElec

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!