Spis treści
Samsung nie zamierza zwalniać tempa w segmencie składanych smartfonów. Do premiery modelu Galaxy Z Fold 8 pozostało jeszcze kilka miesięcy, ale już teraz wiemy o nim naprawdę sporo. Przecieki, rendery CAD i informacje ze sprawdzonych źródeł sugerują, że tym razem Koreańczycy postawili na ewolucję zamiast rewolucji. I choć na pierwszy rzut oka może to rozczarować, to w praktyce zmiany mogą okazać się bardziej znaczące, niż się wydaje.
Galaxy Z Fold 8 wygląda znajomo, ale ma swoje powody
Nowy Galaxy Z Fold 8 wizualnie bardzo mocno przypomina swojego poprzednika, czyli model z 2025 roku. Samsung najwyraźniej uznał, że obecny design z ostrymi krawędziami, płaskimi bokami i charakterystyczną wyspą aparatów nie wymaga większych zmian. Rendery pokazują urządzenie niemal identyczne, ale nieco zmodyfikowane pod względem proporcji.

Kluczową różnicą mają być wymiary, gdyż po rozłożeniu smartfon według przecieków osiąga około 158,4×143,2×4,5 mm, natomiast po złożeniu jego grubość wzrasta do około 9 mm. To oznacza, że urządzenie będzie minimalnie grubsze niż Galaxy Z Fold 7. Różnica jest niewielka, ale nieprzypadkowa, bo wszystko wskazuje na to, że Samsung zdecydował się na kompromis. Tym kompromisem jest najprawdopodobniej powrót wsparcia dla rysika S Pen. W poprzedniej generacji producent zrezygnował z tej funkcji, aby maksymalnie odchudzić konstrukcję. Teraz wygląda na to, że użytkownicy zostali wysłuchani, a digitizer wraca pod ekran. Dla wielu osób korzystających z Folda jako narzędzia pracy to zmiana o ogromnym znaczeniu.
Większa bateria i długo wyczekiwane ulepszenia
Jednym z najczęściej krytykowanych elementów wcześniejszych Foldów była bateria. W Galaxy Z Fold 8 Samsung ma w końcu zrobić krok naprzód i zwiększyć pojemność ogniwa do 5000 mAh. To pierwsza tak duża zmiana od kilku generacji i coś, na co użytkownicy czekali od dawna. W parze z większą baterią idzie szybsze ładowanie przewodowe o mocy 45 W. Pomimo, że konkurencja (zwłaszcza z Chin) oferuje więcej, to i tak jest to wyraźny progres względem wcześniejszych modeli. Możliwe, że właśnie te zmiany odpowiadają za nieco grubszą obudowę.

Nie zabraknie również ulepszeń w aparatach, gdzie główna jednostka nadal ma oferować imponujące 200 Mpx, a teleobiektyw pozostanie przy 10 Mpx z 3-krotnym zoomem optycznym. Największa zmiana dotyczy jednak aparatu ultraszerokokątnego, którego rozdzielczość zostanie podniesiona z 12 do 50 Mpx. To może realnie poprawić jakość zdjęć w tej kategorii, która dotąd była jednym ze słabszych punktów Foldów.
Wydajność bez kompromisów, ale konkurencja nie śpi
Za działanie Galaxy Z Fold 8 odpowiadać ma układ Snapdragon 8 Elite Gen 5 for Galaxy, czyli najmocniejszy chip Qualcomma dostosowany specjalnie pod Samsunga. W połączeniu z 12 GB lub 16 GB RAM oraz pamięcią sięgającą nawet 1 TB trudno będzie narzekać na wydajność. Samsung pozostanie też przy sprawdzonym zestawie ekranów, a mianowicie około 6,5 cala na zewnątrz i 8 cali po rozłożeniu. Oba mają oferować odświeżanie do 120 Hz oraz ulepszoną konstrukcję szkła UTG, która ma ograniczyć widoczność i wyczuwalność zagięcia. To element, który wciąż bywa krytykowany w składanych smartfonach, więc każda poprawa ma znaczenie.

Warto jednak zauważyć, że choć specyfikacja robi wrażenie, to konkurencja z Chin już teraz oferuje cieńsze konstrukcje, większe baterie i szybsze ładowanie. Samsung zdaje się jednak grać bardziej zachowawczo i stawia na dopracowanie detali zamiast wyścigu na liczby.
Premiera i cena
Debiut Galaxy Z Fold 8 spodziewany jest latem 2026 roku, najpewniej podczas wydarzenia Galaxy Unpacked w lipcu. To standardowy termin dla składanych modeli Samsunga, ale nie można wykluczyć drobnych przesunięć. Cena pozostaje niewiadomą, choć wiele wskazuje na utrzymanie poziomu około 1999 dolarów (~7400 złotych). Z drugiej strony rosnące koszty komponentów oraz polityka cenowa Samsunga z ostatnich miesięcy sugerują, że podwyżki są realnym scenariuszem.
Co ważne, premiera Galaxy Z Fold 8 może odbyć się w bardzo ciekawym momencie. Na rynku coraz głośniej mówi się o pierwszym składanym iPhonie, co może doprowadzić do bezpośredniego starcia dwóch gigantów. Samsung ma jednak przewagę doświadczenia i chce ją wykorzystać dopracowując swój produkt zamiast eksperymentować.
Galaxy Z Fold 8 to krok w dobrą stronę, ale bez efektu „wow”
Galaxy Z Fold 8 zapowiada się jako rozsądna ewolucja, a nie przełomowy model. Samsung najwyraźniej planuje poprawić to, co faktycznie wymagało zmian, a więc baterię, aparat ultraszerokokątny i funkcjonalność związaną z rysikiem. Jednocześnie pozostawia wiele elementów bez większych modyfikacji, co może rozczarować osoby oczekujące spektakularnych nowości.
Nie oznacza to jednak, że mamy do czynienia ze słabym urządzeniem. Wręcz przeciwnie – wszystko wskazuje na to, że będzie to jeden z najbardziej dopracowanych składanych smartfonów na rynku. Pytanie tylko, czy to wystarczy w obliczu coraz silniejszej konkurencji i nadchodzących premier, które mogą całkowicie przetasować ten segment.
Źródło: Android Headlines
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!