Samsung straci pozycję lidera? Nadchodzi największa zmiana na rynku składaków

Samsung straci pozycję lidera? Nadchodzi największa zmiana na rynku składaków
Samsung Galaxy Z Fold 7 (fot. ROOTBLOG)

Jeszcze niedawno wydawało się, że Samsung na dobre zmonopolizował segment składanych smartfonów i wypracował przewagę zarówno technologiczną, jak i marketingową. Rynek jednak nie znosi stagnacji, a nadchodzące miesiące mogą przynieść największe przetasowanie od lat. Wszystko za sprawą jednego gracza, który do tej pory konsekwentnie pomijał ten segment.

Apple wchodzi do gry i celuje prosto w Samsunga

Rok 2026 może okazać się przełomowy nie tylko ze względu na napiętą sytuację gospodarczą czy rosnące ceny elektroniki, ale przede wszystkim przez debiut pierwszego składanego iPhone’a. Według prognoz Counterpoint Research to właśnie wejście Apple ma być momentem zwrotnym dla całej kategorii foldable.

Samsung straci pozycję lidera? Nadchodzi największa zmiana na rynku składaków
Samsung Galaxy Z Fold 7 (fot. ROOTBLOG)

Obecnie Samsung pozostaje liderem tego segmentu, a w 2025 roku odpowiadał za około 40% rynku składanych smartfonów i wyraźnie wyprzedzał konkurencję. Za nim uplasowały się takie marki jak Huawei (30%), Motorola (12%), HONOR (7%) oraz Google (2%). To pokazuje, jak silną pozycję zbudował koreański producent, który od lat rozwija serię Galaxy Galaxy Z.

Sytuacja jednak zaczyna się zmieniać, ponieważ prognozy na 2026 rok wskazują, że choć Samsung utrzyma pierwsze miejsce, to jego udział spadnie do około 31%. Największym zaskoczeniem jest natomiast natychmiastowa obecność Apple na poziomie aż 28%, co oznacza niemal równorzędną walkę o lidera już w pierwszym roku obecności. Taki wynik nie tylko uderzy w Samsunga, ale też odbije się na wszystkich pozostałych producentach.

Składany iPhone zmieni więcej niż tylko udziały w rynku

Wejście Apple to nie tylko liczby, ale również zmiana sposobu postrzegania całej kategorii urządzeń. Dotychczas składane smartfony były dla wielu użytkowników ciekawostką lub eksperymentalnym rozwiązaniem. Apple ma jednak potencjał, by uczynić z nich pełnoprawne flagowe urządzenia, które będą nastawione na produktywność.

Według dostępnych informacji pierwszy składany iPhone ma oferować około 7,6-calowy ekran wewnętrzny o proporcjach zbliżonych do 4:3, co może przypominać doświadczenie znane z iPadów. Zewnętrzny wyświetlacz o przekątnej około 5,2 cala ma natomiast umożliwić wygodne korzystanie z urządzenia bez konieczności jego rozkładania. Taki kierunek projektowy jasno wskazuje, że Apple stawia na funkcjonalność i integrację z własnym ekosystemem.

Co istotne, początkowe zainteresowanie tym modelem ma pochodzić głównie od obecnych użytkowników iPhone’ów. Nie można jednak wykluczyć, że część użytkowników Androida, a szczególnie tych rozważających zakup składaka typu „book” zacznie brać pod uwagę zmianę platformy.

Producenci Androida przyspieszają, ale presja rośnie

Perspektywa wejścia Apple już teraz mobilizuje konkurencję. Samsung pracuje nad kolejną generacją swoich składanych modeli, które mają zadebiutować w drugiej połowie 2026 roku. W planach znajduje się również zmiana strategii i zamiast rozwijania tańszych wariantów typu Flip FE, firma może postawić na nowe modele z szerszym ekranem, które będą lepiej dopasowane do stylu urządzeń Apple.

Samsung straci pozycję lidera? Nadchodzi największa zmiana na rynku składaków
Samsung Galaxy Z Flip6 (fot. ROOTBLOG)

Podobne ruchy widać u innych producentów. Motorola szykuje swój pierwszy składany smartfon typu „book”, który ma uzupełnić popularną linię Razr. Google z kolei planuje kolejną generację Pixel Fold, skupiając się na cieńszej konstrukcji i ulepszonym zawiasie, co ma wzmocnić jego pozycję w segmencie premium.

To pokazuje, że rynek dojrzewa, a producenci coraz wyraźniej odchodzą od eksperymentów na rzecz dopracowanych, dużych konstrukcji nastawionych na wielozadaniowość i konsumpcję treści.

Mały segment, wielkie znaczenie dla producentów

Mimo całego szumu wokół składanych smartfonów wciąż pozostają one niszą, a w 2025 roku odpowiadały za zaledwie około 1,6% całego rynku. Jednocześnie to właśnie ten segment staje się kluczowy dla producentów, ponieważ oferuje znacznie wyższe marże niż urządzenia ze średniej czy niższej półki. Prognozy wskazują, że w 2026 roku dostawy składanych smartfonów wzrosną o około 20% rok do roku. To wyraźny sygnał, że mimo ograniczonej skali, segment ten będzie odgrywał coraz większą rolę strategiczną. Szczególnie w kontekście rosnącej presji cenowej w innych kategoriach urządzeń.

Czy Samsung ma się czego obawiać?

Choć Samsung nie straci pozycji lidera z dnia na dzień, to jego dominacja wyraźnie słabnie. Apple wejdzie na rynek z ogromnym zapleczem lojalnych użytkowników, dopracowanym oprogramowaniem i doświadczeniem w optymalizacji dużych ekranów. To połączenie może okazać się trudne do zignorowania.

Nie oznacza to jednak, że Samsung jest bezbronny. Firma ma wieloletnie doświadczenie, rozbudowane portfolio i silną rozpoznawalność w segmencie foldable. Kluczowe będzie jednak to, czy zdoła odpowiednio szybko zareagować na zmieniające się warunki i rosnące oczekiwania użytkowników. Wszystko wskazuje na to, że rynek składanych smartfonów wchodzi w nową fazę, a dominacja jednego producenta przestaje być oczywista.

Źródło: Counterpoint Resarch

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!