Huawei oficjalnie pokazuje serię Enjoy 90! Trzy modele i jeden wspólny kierunek

Huawei oficjalnie pokazuje serię Enjoy 90! Trzy modele i jeden wspólny kierunek
fot. producenta

Huawei oficjalnie rozszerzyło swoje portfolio o nowe smartfony z serii Enjoy 90. Producent ponownie celuje w użytkowników szukających rozsądnie wycenionych urządzeń z naciskiem na długi czas pracy, qle przy okazji nie zabrakło kilku decyzji, które mogą budzić mieszane odczucia. W ofercie pojawiły się aż trzy modele różniące się nie tylko specyfikacją, ale też podejściem do konstrukcji.

Enjoy 90 Pro Max – największy i najlepiej wyposażony

Na czele nowej serii stoi Enjoy 90 Pro Max, który już samą nazwą przywołuje skojarzenia z topowymi iPhone’ami. I choć to tylko marketingowy zabieg, to faktycznie jest to najbardziej rozbudowany model w całej rodzinie. Smartfon otrzymał duży, niemal 6,84-calowy ekran OLED o wysokiej rozdzielczości i odświeżaniu 120 Hz, co w tej klasie można uznać za atut, szczególnie przy dodatkowym przyciemnianiu PWM na poziomie 2160 Hz.

Huawei postawił tutaj na układ Kirin 8000 oraz pamięci sięgające nawet 512 GB, ale nie chwali się ilością RAM-u. Na pleckach znajdziemy 50-megapikselowy aparat z sensorem RYYB i jasną przysłoną, natomiast z przodu umieszczono 8 Mpx jednostkę do selfie i wideorozmów. Największym wyróżnikiem jest jednak bateria o pojemności aż 8500 mAh, co zdecydowanie wybija się ponad standardy i sugeruje bardzo długi czas pracy, ale warto zauważyć, że szybkie ładowanie na poziomie 40 W nie nadąża za konkurencją.

Urządzenie oferuje również nowoczesne standardy łączności, takie jak Wi-Fi 7 i Bluetooth 6.0, a także NFC czy port podczerwieni. Całość działa pod kontrolą HarmonyOS 6. Nie jest to jednak sprzęt dla każdego, ponieważ spore gabaryty i masa przekraczająca 230 gramów jasno pokazują, że mobilność schodzi tu na dalszy plan.

Enjoy 90 i Enjoy 90 Plus – bliźniacze modele z jedną różnicą

Znacznie ciekawsza, ale też bardziej zachowawcza sytuacja dotyczy modeli Enjoy 90 i Enjoy 90 Plus. To urządzenia niemal identyczne, które różni w zasadzie tylko zastosowany procesor oraz dostępne konfiguracje pamięci. Wersja Plus korzysta z Kirina 8000, podczas gdy podstawowy model otrzymał nieco słabszego Kirina 8000A.

Poza tym oba smartfony oferują dokładnie ten sam zestaw: 6,67-calowy ekran LCD o rozdzielczości HD+ z odświeżaniem 120 Hz i jasnością sięgającą około 850 nitów, a także 50-megapikselowy aparat główny i 8-megapikselowy moduł do selfie. Huawei postawił tu również na dużą baterię o pojemności 6620 mAh z ładowaniem o mocy 40 W, co powinno przełożyć się na solidny czas pracy bez konieczności częstego sięgania po ładowarkę.

Oba modele działają na HarmonyOS 6 i oferują dodatkowe funkcje związane ze sztuczną inteligencją. Producent wspomina między innymi o narzędziach rozpoznawania twarzy (w tym mniej typowych zastosowaniach jak zamiana twarzy) oraz rozwiązaniach zwiększających bezpieczeństwo podczas połączeń i korzystania z sieci rodzinnych. Na pokładzie nie zabrakło także czytnika linii papilarnych na boku, portu podczerwieni czy odporności na poziomie IP65.

Ceny i dostępność. Tanio, ale bez większych niespodzianek

Ceny poszczególnych modeli i wariantów pamięciowych prezentują sję następująco: 

Huawei Enjoy 90:

  • 128 GB – 1299 juanów (~700 złotych)
  • 256 GB – 1599 juanów (~860 złotych)

Huawei Enjoy 90 Plus:

  • 128 GB – 1499 juanów (~800 złotych)
  • 256 GB – 1799 juanów (~960 złotych)

Huawei Enjoy 90 Pro Max:

  • 128 GB – 1699 juanów (~940 złotych)
  • 256 GB – 1999 juanów (~1090 złotych)
  • 512 GB – 2399 juanów (~1310 złotych)

Nowa seria pokazuje, że Huawei nadal trzyma się sprawdzonej strategii: duże baterie, znajome podzespoły i kilka wariantów, które różnią się detalami. Problem w tym, że różnice między modelami są momentami minimalne, co może wprowadzać niepotrzebne zamieszanie wśród klientów. Szczególnie w przypadku Enjoy 90 i 90 Plus trudno mówić o wyraźnym podziale. Jeśli ktoś szuka smartfona, który wytrzyma naprawdę długo na jednym ładowaniu, to seria Enjoy 90 może okazać się sensowną propozycją. Reszta? To już dobrze znana mieszanka kompromisów.

Źródło: Huawei

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!