Seria Galaxy S26 bez rewolucji? Nowe przecieki pokazują kierunek Samsunga

Seria Galaxy S26 bez rewolucji? Nowe przecieki pokazują kierunek Samsunga
fot. Amanz (źródło: Unsplash)

Premiera nowej flagowej serii Samsunga zbliża się wielkimi krokami, a wokół Galaxy S26 narasta coraz więcej przecieków. Choć trudno mówić o pełnoprawnej rewolucji, to wszystko wskazuje na to, że Koreańczycy konsekwentnie rozwijają sprawdzoną formułę. Zmiany mają dotyczyć zarówno aparatów, jak i designu, materiałów obudowy oraz oprogramowania, ale nie wszystkie decyzje producenta spotkają się z jednoznacznym entuzjazmem.

Lepszy zoom w podstawowych modelach Galaxy S26

Większość dotychczasowych przecieków skupiała się na modelu Ultra, ale tym razem coś dla siebie znajdą również użytkownicy celujący w tańsze warianty. Z informacji płynących z Korei wynika, że Samsung zamierza poprawić jakość zdjęć wykonywanych z trzykrotnym przybliżeniem w Galaxy S26 i Galaxy S26+.

Seria Galaxy S26 bez rewolucji? Nowe przecieki pokazują kierunek Samsunga
źródło: Android Headlines

Kluczowe jest jednak to, że zmiana ma charakter czysto programowy. Producent nie planuje wymiany sensorów, lecz modyfikację algorytmów odpowiedzialnych za fotografię HDR. Lepsze łączenie wielu klatek o różnej ekspozycji ma pozwolić zachować więcej szczegółów zarówno w jasnych, jak i ciemnych partiach kadru. W praktyce może to oznaczać wyraźniejszy zoom bez agresywnego przetwarzania obrazu, co do tej pory bywało bolączką podstawowych modeli.

Design serii Galaxy S26, czyli krok w stronę unifikacji

Jeśli wierzyć renderom i atrapie, do których dotarli znani informatorzy, to seria Galaxy S26 będzie wizualnie bardziej spójna niż kiedykolwiek wcześniej. Samsung wyraźnie zmierza w stronę ujednolicenia stylistyki całej linii i tym samym chce zbliżyć Ultra do tańszych modeli. Największe zmiany dotyczą tylnego panelu. Po kilku latach stawiania na osobne pierścienie aparatów producent ma częściowo wrócić do większej wyspy, łączącej część obiektywów. To wyraźne nawiązanie do stylistyki znanej z serii Galaxy Z Fold. Choć rozwiązanie wygląda nowocześniej, to nie rozwiązuje problemu kołysania się telefonu na płaskiej powierzchni, który od lat towarzyszy flagowcom Samsunga.

S26 Ultra ma zachować duży, niemal 6,9-calowy ekran, płaski tył oraz wyraźnie zaokrąglone krawędzie. Fani ostrych, kanciastych brył znanych z Galaxy S24 Ultra mogą poczuć lekki niedosyt, ale najwyraźniej ergonomia ponownie wzięła górę nad charakterem.

Galaxy S26 Ultra bez tytanu? Zaskakujący zwrot

Jedną z bardziej kontrowersyjnych informacji jest możliwa rezygnacja z tytanu w Galaxy S26 Ultra. Wyciekłe nazwy kolorów – Black Shadow, White Shadow, Galactic Blue i Ultraviolet nie zawierają już słowa „Titanium”, które Samsung mocno eksponował w poprzedniej generacji. To może sugerować powrót do aluminium, co z technicznego punktu widzenia wcale nie jest krokiem wstecz. Aluminium lepiej odprowadza ciepło, a przy coraz wydajniejszych procesorach skuteczne chłodzenie staje się kluczowe. Nieprzypadkowo podobną decyzję podjęło ostatnio Apple. Marketingowo tytan brzmi lepiej, ale w praktyce to aluminium może okazać się bardziej funkcjonalne.

Seria Galaxy S26 bez rewolucji? Nowe przecieki pokazują kierunek Samsunga
Samsung Galaxy S26 Ultra (źródło: @OnLeaks × AndroidHeadline)

Wydajność, ładowanie i stare kompromisy

Pod maską Galaxy S26 Ultra ma znaleźć się procesor Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 5, natomiast w pozostałych modelach pojawi się Exynos 2600, a więc pierwszy procesor Samsunga wykonany w litografii 2 nm. Na papierze to jedna z największych przewag nad konkurencją, która wciąż korzysta z 3 nm. Pozostaje jednak pytanie, czy nowy układ przełoży się na realne korzyści energetyczne i termiczne.

Przecieki sugerują również przyspieszenie ładowania przewodowego nawet do 60 W. To wyraźny krok naprzód, ale Samsung nadal pozostaje ostrożny w kwestii pojemności baterii. W czasach, gdy chińscy producenci oferują ogniwa przekraczające 7000 mAh, Galaxy S26 Ultra ma zatrzymać się na poziomie około 5000 mAh. To kompromis, który może nie spodobać się najbardziej wymagającym użytkownikom.

Premiera Galaxy S26 i One UI 8.5 coraz bliżej

Zgodnie z najnowszymi doniesieniami cała seria Galaxy S26 zadebiutuje w pierwszym kwartale 2026 roku, najpewniej pod koniec lutego. W grę wchodzi wydarzenie w San Francisco, a sprzedaż miałaby ruszyć na początku marca. Telefony od razu trafią na rynek z One UI 8.5, które ma położyć jeszcze większy nacisk na funkcje Galaxy AI.

Dobrą wiadomością dla potencjalnych klientów są doniesienia o braku podwyżek cen. Mimo rosnących kosztów komponentów Samsung ma utrzymać ceny na poziomie poprzedników, ale realne kwoty w Polsce nadal będą zależeć od kursów walut. Seria Galaxy S26 zapowiada się jako kolejny przykład ewolucyjnego podejścia Samsunga. Lepszy zoom w tańszych modelach, drobne korekty w designie, możliwy powrót do aluminium i nowy procesor w tańszych modelach to zmiany, które poprawiają całość, ale nie redefiniują rynku.

Dla jednych będzie to dowód dojrzałości marki, dla innych brak odwagi. Pewnym jest jednak, że seria Galaxy S26 nie będzie próbowała być rewolucją, lecz dopracowaną kontynuacją strategii, którą Samsung realizuje od kilku lat.

Źródło: GSMArena

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!