Infinix rozszerzył portfolio o nowe smartfony z popularnej serii Note. Model Note 60 oraz jego bardziej zaawansowany wariant Pro zostały zaprezentowane oficjalnie, przynosząc połączenie mocnej specyfikacji, dużych akumulatorów i elementów, które mają wyróżnić urządzenia wizualnie. Najwięcej emocji budzi jednak rozwiązanie obecne w wersji Pro, a mianowicie dodatkowy ekran umieszczony obok aparatów.
Infinix Note 60 Pro stawia na Snapdragona i nietypowy ekran
Infinix Note 60 Pro wyróżnia się konstrukcją inspirowaną popularnymi smartfonami z wyższej półki, co widać zarówno w stylistyce obudowy, jak i elementach oprogramowania. Kluczowym dodatkiem jest Active Matrix Display, czyli niewielki, pikselowy ekran na wyspie aparatów, który potrafi wyświetlać powiadomienia, pogodę, godzinę czy proste animacje. Producent pozwala też na personalizację, wyświetlanie emoji, interakcję z tzw. Pixel Pets, a nawet uruchomienie mini-gier pokroju Dot Dash czy Star Blast. W praktyce pozostaje to raczej efektownym dodatkiem niż funkcją realnie zmieniającą sposób korzystania z telefonu.
Smartfon wykorzystuje układ Snapdragon 7s Gen 4, a więc jest pierwszy powrót marki do chipu Qualcomma w tej serii od lat. SoC współpracuje z 8 GB lub 12 GB pamięci RAM i 256 GB przestrzeni na dane. Producent zastosował chłodzenie z komorą parową 3D IceCore oraz miedzianą warstwę, które mają obniżać temperatury podczas intensywnego użytkowania, np. w grach. System działa pod kontrolą Androida 16 z nakładką XOS 16, a firma zapowiada trzy duże aktualizacje systemu i pięć lat poprawek bezpieczeństwa.

Z przodu znalazł się duży, 6,78-calowy ekran OLED o rozdzielczości zbliżonej do Full HD+, odświeżaniu 144 Hz i jasności sięgającej nawet 4500 nitów oraz z PWM 2304 Hz i ochroną Gorilla Glass 7i. Za multimedia odpowiadają głośniki stereo JBL, a konstrukcja oparta jest na metalowej ramie z aluminium i odporności IP64. Ciekawostką jest czytnik linii papilarnych na boku, który może mierzyć tętno, zmienność rytmu serca i poziom natlenienia krwi w aplikacji zdrowotnej. Producent dodał także przycisk One-Tap do szybkiego uruchamiania funkcji.
W fotografii postawiono na 50 Mpx aparat główny z OIS i ultraszerokokątny 8 Mpx z możliwością nagrywania w 4K. Z przodu znalazła się natomiast kamerka 13 Mpx. Całość zasila akumulator o pojemności 6500 mAh (w części regionów 6000 mAh), który obsługuje szybkie ładowanie przewodowe o mocy 90 W, bezprzewodowe o mocy 30 W oraz ładowanie zwrotne. Producent mówi również o technologii ochrony baterii, która ma z czasem ograniczać degradację ogniwa i wydłużyć jego żywotność nawet do około sześciu lat typowego użytkowania.
Infinix Note 60 to bardziej klasyczna propozycja
Podstawowy Infinix Note 60 zachowuje większość fundamentów wersji Pro, ale stawia na bardziej tradycyjne podejście. Najważniejszą różnicą jest brak dodatkowego wyświetlacza na pleckach, a zamiast niego pojawia się podświetlenie Active Halo RGB LED. Smartfon działa na układzie MediaTek Dimensity 7400 Ultimate, który współpracuje z 8 GB RAM i 128 GB lub 256 GB pamięci oraz również z wykorzystaniem komory parowej do chłodzenia. Wyświetlacz pozostaje taki sam jak w droższym modelu, czyli duży panel OLED o odświeżaniu 144 Hz z wysoką jasnością i głośnikami stereo JBL. Konstrukcja nadal obejmuje metalową ramkę, odporność IP64 oraz elementy takie jak emiter podczerwieni, NFC czy obsługę dual SIM i eSIM.
Różnice pojawiają się również w baterii i ładowaniu. W zależności od regionu akumulator ma od około 6150 do 6500 mAh, natomiast ładowanie przewodowe ograniczono do 45 W. Bezprzewodowe ładowanie 30 W i funkcje ładowania zwrotnego pozostają na miejscu. Pod względem aparatów i ogólnego wyposażenia oba modele są bardzo zbliżone, co sugeruje, że wybór sprowadza się głównie do wydajności, szybkości ładowania oraz dodatkowych funkcji wersji Pro.
Seria Infinix Note 60 wygląda dojrzale, ale „bajer” pozostaje dyskusyjny
Premiera pokazuje, że producent konsekwentnie rozwija serię Note i stawia na duże baterie, szybkie ładowanie oraz coraz bardziej dopracowane wykonanie. Wariant Pro wyróżnia się powrotem do Snapdragona, długim wsparciem aktualizacyjnym oraz dodatkowymi funkcjami sprzętowymi, które rzadko pojawiają się w średniej półce. Jednocześnie element, który najbardziej przyciąga uwagę, to mały ekran na pleckach, który może być odbierany jako efektowny, ale niekoniecznie kluczowy w codziennym użytkowaniu. Standardowy model wydaje się bardziej stonowany, lecz przez to może trafić do szerszego grona odbiorców szukających solidnego średniaka bez eksperymentów.
Na moment publikacji producent nie ujawnił cen ani szczegółów dostępności. Można jednak zakładać, że smartfony z serii Infinix Note 60 trafią na kolejne rynki, w tym europejskie, co w praktyce oznacza, że ich debiut w Polsce pozostaje bardzo prawdopodobny.
Źródło: GSMArena
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!