Redmi Turbo 5 i Turbo 5 Max nadchodzą! Xiaomi znów podnosi poprzeczkę w średniej półce

Redmi Turbo 5 i Turbo 5 Max nadchodzą! Xiaomi znów podnosi poprzeczkę w średniej półce
fot. producenta

Seria Redmi Turbo 5 została oficjalnie potwierdzona i wszystko wskazuje na to, że Xiaomi ponownie spróbuje przesunąć granice tego, co dziś nazywamy średnią półką. Producent nie ukrywa, że linia Turbo ma być pomostem między klasycznymi smartfonami ze średniego segmentu a znacznie droższymi flagowcami. Tegoroczna generacja zapowiada się jednak wyjątkowo ambitnie, zarówno pod względem wydajności, jak i zastosowanych rozwiązań konstrukcyjnych.

Redmi Turbo 5 i Turbo 5 Max – data premiery i pozycjonowanie serii

Xiaomi potwierdziło, że premiera Redmi Turbo 5 oraz Redmi Turbo 5 Max odbędzie się 29 stycznia w Chinach, o godzinie 19:00 czasu lokalnego, co oznacza godzinę 13:00 w Polsce. Wydarzenie będzie transmitowane w oficjalnych kanałach producenta, w tym w mediach społecznościowych oraz na YouTube.

Redmi Turbo 5 i Turbo 5 Max nadchodzą! Xiaomi znów podnosi poprzeczkę w średniej półce
fot. producenta

Jak wynika z komunikacji marki oraz wypowiedzi Lu Weibinga, prezesa Xiaomi Group i dyrektora generalnego Redmi, seria Turbo odgrywa strategiczną rolę w ofercie producenta. To linia, która ma oferować możliwie najwyższą wydajność w kontrolowanej cenie (celując w okolice 2500 juanów), mimo rosnących kosztów komponentów. Redmi wyraźnie liczy na to, że Turbo 5 powtórzy sukces poprzednich generacji, które sprzedawały się wyjątkowo dobrze już w pierwszych tygodniach od debiutu.

Specyfikacja techniczna. Dwa modele, dwa różne podejścia

Podstawowy Redmi Turbo 5 zostanie wyposażony w procesor MediaTek Dimensity 8500, czyli układ z wyższej części średniej półki. Według dostępnych danych oferuje on wyraźny wzrost wydajności względem poprzednika i osiąga około 2,5 mln punktów w AnTuTu, co w praktyce oznacza komfortową obsługę systemu, gier oraz bardziej wymagających aplikacji.

Redmi Turbo 5 i Turbo 5 Max nadchodzą! Xiaomi znów podnosi poprzeczkę w średniej półce
fot. producenta

Znacznie ciekawiej prezentuje się jednak Redmi Turbo 5 Max, który jako pierwszy model z tej serii otrzyma flagowy procesor MediaTek Dimensity 9500s (w niektórych źródłach określany także jako 9500+). Redmi chwali się wynikiem na poziomie 3,6 mln punktów w AnTuTu, co pozwala realnie myśleć o konkurencji w postaci smartfonów znacznie droższych i często wycenianych powyżej 4000 juanów. To jasny sygnał, że wariant Max nie jest tylko „większym” modelem, ale wyraźnie mocniejszym urządzeniem.

Oba modele otrzymają duże wyświetlacze, ale różnice w przekątnych są zauważalne. Redmi Turbo 5 zaoferuje ekran o przekątnej około 6,6 cala, natomiast Turbo 5 Max sięgnie już niemal 6,8 cala, wykorzystując panel OLED LTPS o rozdzielczości 1,5K. To wartości, które nie każdemu przypadną do gustu pod względem ergonomii, ale wpisują się w obecne trendy rynkowe.

W kwestii aparatów producent nie stawia na rewolucję, lecz na sprawdzone rozwiązania. Zarówno Turbo 5, jak i Turbo 5 Max otrzymają 50-megapikselowy aparat główny, przy czym wariant Max ma dodatkowo oferować optyczną stabilizację obrazu, a według części doniesień możliwe jest też zastosowanie teleobiektywu o tej samej rozdzielczości. To rozsądne podejście, choć trudno tu mówić o typowo flagowych ambicjach. Na plus należy zapisać samą konstrukcję, ponieważ seria Redmi Turbo 5 ma oferować metalową ramkę obrabianą w technologii CNC, tylny panel wykonany z włókna szklanego oraz cienkie ramki wokół ekranu z centralnym otworem na aparat. Producent wspomina również o wysokiej klasie szczelności, co w tym segmencie nie zawsze jest standardem.

Jednym z najważniejszych wyróżników serii Redmi Turbo 5 są akumulatory. Model podstawowy otrzyma baterię o pojemności około 7500 mAh, natomiast Redmi Turbo 5 Max zostanie wyposażony w ogromne ogniwo 9000 mAh, wspierane przez 100-watowe ładowanie przewodowe. To wartości, które jeszcze niedawno były zarezerwowane dla masywnych, niszowych konstrukcji.

Redmi Turbo 5 i Turbo 5 Max nadchodzą! Xiaomi znów podnosi poprzeczkę w średniej półce
fot. producenta

Redmi podkreśla, że dzięki nowemu systemowi zarządzania energią w HyperOS, realny czas pracy może przewyższać konkurencyjne modele nawet z większymi, nominalnymi bateriami. W praktyce okaże się, czy producent nie przesadza z marketingiem, ale już teraz widać, że czas pracy będzie jednym z kluczowych atutów obu urządzeń.

Kolory, dodatki i… Harry Potter

Redmi Turbo 5 Max trafi na rynek w wariantach Ocean Breeze Blue oraz Sunrise (Sunshine) Orange, czyli kolorystyce, która może być odbierana skrajnie różnie. To odważny wybór, który z pewnością wyróżni telefon wizualnie, ale nie każdemu przypadnie do gustu. Podczas styczniowego wydarzenia marka zaprezentuje również inne urządzenia, w tym Redmi Buds 8 Pro oraz Redmi Pad 2 Pro w edycji Harry Potter, co jasno pokazuje, że producent celuje także w fanów limitowanych, tematycznych wydań. Warto dodać, że na rynkach globalnych Redmi Turbo 5 Max ma zadebiutować pod inną nazwą, najprawdopodobniej jako POCO X8 Pro, ale z nieco mniejszą baterią.

Czy seria Redmi Turbo 5 ma jakieś słabsze strony?

Mimo imponujących liczb i mocnej specyfikacji seria Redmi Turbo 5 nie jest pozbawiona znaków zapytania. Duże rozmiary (szczególnie w wersji Max) mogą odstraszyć część użytkowników, a fotograficzne możliwości raczej nie zdetronizują liderów segmentu. Pytaniem pozostaje też realna kultura pracy przy wspomnianej wydajności i szybkim ładowaniu. Pewnym jest jednak, że Redmi Turbo 5 to kolejna próba redefinicji średniej półki i bardzo możliwe, że jedna z najciekawszych premier początku 2026 roku w tym segmencie.

Źródło: GSMArena

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!