Spis treści
Segment inteligentnych pierścieni rozwija się szybciej, niż wielu się spodziewało. Urządzenia, które jeszcze niedawno traktowano jako ciekawostkę stają się dziś coraz częściej realną alternatywą dla smartwatchy, a zwłaszcza dla osób ceniących dyskrecję i długi czas pracy. Właśnie do tej grupy celuje Smalth Titanium Pro, czyli nowy smart ring, który oficjalnie trafił na rynek globalny i od razu zwraca uwagę połączeniem tytanowej konstrukcji, funkcji zdrowotnych i braku opłat abonamentowych.
Tytanowa konstrukcja i zdrowie na pierwszym planie
Nowy model został opracowany przez firmę Smalth i stanowi rozwinięcie wcześniejszej generacji inteligentnego pierścienia. Titanium Pro wykonano z tytanu, co przekłada się zarówno na niską wagę, jak i zwiększoną odporność na uszkodzenia. Smukła forma sprawia, że pierścień pozostaje praktycznie niewyczuwalny podczas codziennego noszenia, a jego szerokość i grubość zostały dobrane tak, aby nie przeszkadzał ani podczas pracy, ani snu.



Najważniejszą nowością jest wbudowany moduł EKG, który zgodnie z deklaracjami producenta umożliwia analizę rytmu serca bezpośrednio z palca. To rozwiązanie coraz częściej pojawia się w smart ringach, ponieważ palec bywa uznawany za miejsce zapewniające stabilniejszy sygnał niż nadgarstek. Oprócz EKG Smalth Titanium Pro stale monitoruje tętno oraz poziom natlenienia krwi, a także zbiera dane dotyczące snu, w tym jego faz, regeneracji organizmu i zmienności rytmu serca.
W pamięci wewnętrznej pierścień może przechowywać dane nawet przez siedem dni, co oznacza, że użytkownik nie musi codziennie synchronizować urządzenia z aplikacją. To rozwiązanie szczególnie praktyczne podczas podróży lub intensywnych dni poza domem.
Aktywność fizyczna, wodoodporność i kontrowersyjna glukoza
Smalth Titanium Pro nie ogranicza się wyłącznie do monitorowania zdrowia w spoczynku, ponieważ producent przewidział także wsparcie dla różnych form aktywności fizycznej, takich jak bieganie, jazda na rowerze, spacery czy pływanie. Wodoodporność do 10 ATM pozwala natomiast korzystać z pierścienia również w wodzie, bez obaw o jego uszkodzenie.
Najwięcej wątpliwości budzi jednak deklarowana funkcja ciągłego monitorowania poziomu glukozy we krwi. Smalth informuje o takiej możliwości, ale podobnie jak w przypadku wielu innych urządzeń wearable, brak jest jednoznacznych dowodów na to, że pomiar ma charakter rzeczywiście medyczny. Warto pamiętać, że w ostatnich latach organy regulacyjne w Europie i USA wielokrotnie reagowały na produkty, które jedynie symulowały odczyty glukozy za pomocą algorytmów. Dlatego do tej konkretnej funkcji należy podchodzić z wyraźnym dystansem i traktować ją raczej jako wskaźnik orientacyjny niż realne narzędzie diagnostyczne.
Bateria, etui i brak subskrypcji
Jednym z mocniejszych argumentów Titanium Pro jest czas pracy, który przy standardowym użytkowaniu ma wynosić do siedmiu dni na jednym ładowaniu, a w trybie oszczędnym nawet do dwunastu. Dołączone etui ładujące pełni rolę powerbanku i pozwala wydłużyć całkowity czas działania zestawu nawet do około 30 dni bez podłączania do gniazdka.




Równie istotna, zwłaszcza na tle konkurencji jest polityka cenowa. Smalth Titanium Pro oferuje pełen dostęp do funkcji i danych w aplikacji bez żadnych opłat abonamentowych. To wyraźny kontrast wobec popularnych smart ringów, które wymagają comiesięcznej subskrypcji, aby odblokować analitykę zdrowotną. W tym przypadku jednorazowy zakup faktycznie zamyka temat dodatkowych kosztów.
Cena i dostępność Smalth Titanium Pro
Smalth Titanium Pro jest już dostępny w sprzedaży na globalnym rynku poprzez oficjalną stronę producenta. Pierścień oferowany jest w rozmiarach od 8 do 13, co powinno pokryć potrzeby większości użytkowników. Cena została ustalona na poziomie 128 dolarów, co przekłada się na około 455 złotych.
Choć niektóre obietnice (zwłaszcza dotyczące glukozy) wymagają ostrożnego podejścia, to w swojej klasie cenowej Smalth Titanium Pro prezentuje się jako rozsądna i ciekawa alternatywa dla droższych, abonamentowych rozwiązań. Dla użytkowników, którzy szukają minimalistycznego urządzenia do monitorowania zdrowia i aktywności, bez długoterminowych zobowiązań finansowych może to być propozycja warta uwagi.
Źródło: Smalth
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!