Spis treści
Chiński gigant technologiczny Xiaomi stoi u progu jednej z największych transformacji w swojej historii. Firma, która przez lata budowała swoją pozycję głównie na smartfonach i szeroko pojętej elektronice użytkowej coraz wyraźniej przesuwa środek ciężkości w stronę nowych segmentów, jak przede wszystkim motoryzacji, sztucznej inteligencji oraz rozwiązań IoT. Najnowsze wyniki finansowe oraz dynamika wzrostu jasno sugerują, że nadchodzi moment, w którym telefony przestają być głównym źródłem przychodów.
Smartfony nadal mocne, ale to już nie jedyny filar Xiaomi
Rok 2025 okazał się dla Xiaomi rekordowy pod względem przychodów, ponieważ firma wygenerowała 457,3 miliarda juanów, co oznacza wzrost o 25% rok do roku. Jeszcze szybciej rosły zyski i skorygowany wynik netto wyniósł 39,2 miliarda juanów (+43,8%). Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda więc bardzo dobrze, jednak szczegóły pokazują wyraźną zmianę struktury biznesu.
Sprzedaż smartfonów wciąż generuje największe przychody, a mianowicie 186,4 miliarda juanów przy dostawach na poziomie 165,2 miliona urządzeń. Xiaomi pozostaje przy tym jednym z globalnych liderów i utrzymuje trzecią pozycję na świecie przez piąty rok z rzędu oraz obecność w czołówce w dziesiątkach krajów. Problem w tym, że dynamika zaczyna słabnąć, a w ujęciu kwartalnym dostawy spadły o 11,5%, podczas gdy cały rynek delikatnie rósł.
Powodów jest kilka. Rosnące ceny pamięci i problemy z dostępnością komponentów uderzają w marże, a jednocześnie Xiaomi próbuje wejść na wyższy segment cenowy, konkurując bezpośrednio z Apple i Samsungiem. To z kolei nie wszystkim klientom odpowiada, gdyż marka, która przez lata była synonimem „taniej alternatywy”, musi dziś przekonywać użytkowników do znacznie droższych urządzeń.
Nowe inicjatywy Xiaomi rosną w zawrotnym tempie
Największą zmianę widać jednak w segmentach, które jeszcze kilka lat temu były dla Xiaomi jedynie dodatkiem. W 2025 roku przychody z tzw. „nowych inicjatyw”, obejmujących m.in. samochody elektryczne i rozwiązania oparte na AI przekroczyły 100 miliardów juanów, osiągając dokładnie 106,1 miliarda. To wzrost aż o 223,8% rok do roku, a więc jest to dynamika, której segment smartfonów nie jest już w stanie zapewnić. Szczególnie mocno wyróżnia się dział motoryzacyjny. Xiaomi dostarczyło w 2025 roku ponad 411 tysięcy samochodów, co oznacza wzrost o ponad 200%. Model SU7 stał się jednym z najlepiej sprzedających się sedanów w swoim segmencie cenowym, a seria YU7 przez wiele miesięcy dominowała w kategorii większych SUV-ów. Co ważne, biznes EV zaczyna być nie tylko skalowalny, ale też rentowny i w jednym z kwartałów wygenerował ponad miliard juanów zysku operacyjnego.

Plany są jeszcze ambitniejsze, ponieważ w 2026 roku Xiaomi chce dostarczyć około 550 tysięcy aut, a w kolejnych latach planowana jest ekspansja na rynki zagraniczne, w tym Europę. Jeśli tempo wzrostu zostanie utrzymane, to dział motoryzacyjny może w relatywnie krótkim czasie stać się największym źródłem przychodów firmy.
IoT, AI i ekosystem – drugi filar, który już działa
Nie można też zapominać o segmencie IoT i produktów lifestyle’owych, który przyniósł Xiaomi 123,2 miliarda juanów przychodów. To pokazuje, że firma już dziś ma solidne zaplecze poza smartfonami. Liczba urządzeń podłączonych do platformy AIoT przekroczyła 1,079 miliarda, co sprawia, że ekosystem Xiaomi jednym z największych na świecie.
Równolegle rozwijany jest obszar sztucznej inteligencji, a firma pracuje nad własnymi rozwiązaniami i agentami AI oraz próbuje konkurować z takimi graczami jak Alibaba czy Tencent. To jednak pole, na którym inwestorzy podchodzą do Xiaomi z pewną rezerwą, gdyż konkurencja jest ogromna, a sukces nie jest gwarantowany.
Przyszłość bez dominacji smartfonów?
Choć transformacja Xiaomi wygląda imponująco na papierze, to nie jest pozbawiona ryzyk. Globalny rynek smartfonów według prognoz może skurczyć się nawet o kilkanaście procent, co dodatkowo utrudni utrzymanie wyników w kluczowym segmencie. Jednocześnie rynek samochodów elektrycznych staje się coraz bardziej konkurencyjny – wojny cenowe, rosnące koszty materiałów i wygasające dopłaty państwowe mogą szybko zweryfikować optymistyczne scenariusze. Nie bez znaczenia jest też reakcja inwestorów, a akcje Xiaomi notowane w Hongkongu spadły o ponad 40% względem szczytów z 2025 roku, co pokazuje, że rynek oczekuje nie tylko wzrostu, ale przede wszystkim stabilności i udowodnienia, że nowe segmenty będą w stanie długoterminowo utrzymać rentowność.
Wszystko wskazuje na to, że Xiaomi wchodzi w nową fazę rozwoju. Smartfony nadal pozostają kluczowym elementem biznesu, ale ich dominacja stopniowo maleje. Dynamiczny rozwój motoryzacji, IoT oraz sztucznej inteligencji sprawia, że firma staje się znacznie bardziej zdywersyfikowana i jednocześnie bardziej narażona na wyzwania w wielu różnych sektorach. Jeśli obecne trendy się utrzymają, to moment, w którym smartfony przestaną być najważniejszym źródłem przychodów Xiaomi jest tylko kwestią czasu. Pytanie nie brzmi już „czy”, ale „kiedy” i czy firma zdoła utrzymać równowagę pomiędzy szybkim wzrostem a kontrolą kosztów w zupełnie nowych dla siebie branżach.
Źródło: Bloomberg
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!