Algorytm na smyczy użytkownika? Spotify rozwija nowe sposoby odkrywania muzyki

Algorytm na smyczy użytkownika? Spotify rozwija nowe sposoby odkrywania muzyki
fot. Spotify

Spotify od lat buduje swoją pozycję nie tylko jako odtwarzacz muzyki, ale przede wszystkim jako narzędzie do jej odkrywania. Teraz platforma wyraźnie skręca w stronę jeszcze głębszej personalizacji, oddając użytkownikom większy wpływ na to, jak działa algorytm. Nowe funkcje testowane w Spotify pokazują, że serwis coraz śmielej sięga po rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji, ale jednocześnie próbuje ograniczyć jeden z najczęściej krytykowanych problemów, którym jest powtarzalność rekomendacji i zbyt duża automatyzacja.

DJ w Spotify z nową rolą. Muzyczna sesja sterowana głosem lub tekstem

Jedną z rozwijanych funkcji jest DJ, który zyskał nowy wariant nazwany DJ on Home. To rozszerzenie dobrze znanego już narzędzia, które ma pomóc użytkownikom szybciej odnaleźć się w muzycznych propozycjach Spotify. W nowej odsłonie DJ staje się bardziej interaktywny i pozwala na modyfikowanie aktualnej sesji odsłuchowej za pomocą poleceń głosowych lub tekstowych, dostępnych po kliknięciu nowego przycisku na stronie głównej aplikacji.

Algorytm na smyczy użytkownika? Spotify rozwija nowe sposoby odkrywania muzyki
fot. Spotify

Użytkownicy Spotify Premium mogą w ten sposób precyzyjniej określić swoje oczekiwania, prosząc np. o dynamiczne utwory na trening, spokojną muzykę do pracy albo propozycje zbliżone stylistycznie do ulubionych piosenek z konkretnego okresu. Algorytm analizuje te polecenia w połączeniu z historią słuchania i aktualnymi trendami, dostosowując kolejne utwory w czasie rzeczywistym.

Na tym etapie trudno jednak mówić o funkcji dostępnej dla szerokiego grona odbiorców. DJ on Home działa wyłącznie w języku angielskim i jest ograniczony regionalnie do kilku rynków, w tym Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Kanady, Australii, Irlandii oraz Szwecji. To kolejny przykład rozwiązania, które w teorii wygląda obiecująco, ale w praktyce dla wielu użytkowników przynajmniej na razie pozostaje poza zasięgiem.

Playlisty tworzone opisem. Spotify testuje Prompted Playlists

Drugą nowością, która wzbudza spore zainteresowanie, są Prompted Playlists, czyli playlisty generowane na podstawie opisu słownego. Funkcja działa w formie konwersacji przypominającej chat z AI – zamiast ręcznego dodawania utworów, użytkownik opisuje, na co ma ochotę, uwzględniając nastrój, porę dnia, kontekst albo nawet bardzo konkretne ograniczenia.

Spotify analizuje taki prompt, łącząc go z danymi o wcześniejszych odsłuchach, zapisanych utworach oraz bieżących trendach. Efektem jest playlista, którą można dalej edytować, ręcznie modyfikować albo ustawić tak, by automatycznie się odświeżała (codziennie lub co tydzień). Ciekawym dodatkiem jest krótkie uzasadnienie przy poszczególnych utworach, wyjaśniające dlaczego algorytm zdecydował się je zaproponować. To krok w stronę większej transparentności, której Spotify dotąd raczej unikało.

W testach użytkownicy chętnie sięgali po bardziej nietypowe scenariusze, prosząc np. o playlisty z zapisanych, ale dawno nie słuchanych utworów, albo o zestawienia dopasowane do konkretnego momentu dnia, z pominięciem piosenek, które wcześniej były odtwarzane zbyt często. Funkcja nadal ma jednak status beta i jest dostępna wyłącznie dla użytkowników Premium w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie oraz Nowej Zelandii.

Odkryj w tym tygodniu po nowemu. Małe zmiany, duży wpływ

Warto też przypomnieć, że Spotify już wcześniej zaczęło eksperymentować z większą kontrolą nad rekomendacjami. W czerwcu 2025 roku zaktualizowano kultową playlistę Odkryj w tym tygodniu, umożliwiając użytkownikom Premium wybór jednego z pięciu gatunków muzycznych. Choć to pozornie drobna zmiana, to w praktyce znacząco wpływa na trafność propozycji i pokazuje kierunek, w jakim zmierza platforma. Algorytm nadal pracuje w tle, ale coraz częściej reaguje na świadome decyzje słuchacza.

Algorytm na smyczy użytkownika? Spotify rozwija nowe sposoby odkrywania muzyki
fot. Spotify

Spotify stawia na AI, ale z umiarem

Nowe funkcje Spotify jasno pokazują, że serwis próbuje znaleźć równowagę między automatyzacją a realnymi potrzebami użytkowników. Z jednej strony mamy coraz bardziej zaawansowane algorytmy i sztuczną inteligencję, z drugiej jednak rosnącą frustrację związaną z powtarzalnością i brakiem kontroli. Testowane rozwiązania są krokiem w dobrą stronę, ale ich ograniczona dostępność i status beta sprawiają, że na prawdziwą rewolucję przyjdzie jeszcze poczekać.

Jeśli Spotify faktycznie zdecyduje się na globalne wdrożenie tych funkcji, to może być to jedna z najważniejszych zmian w sposobie odkrywania muzyki od lat. Na razie pozostaje jednak obserwować, jak użytkownicy poradzą sobie z nowymi narzędziami i czy algorytm rzeczywiście zacznie słuchać ich uważniej.

Źródło: Spotify

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!