Spis treści
- Algorytm na celowniku. Komisja mówi wprost o uzależniającym designie
- Dzieci i młodzież w centrum sporu. Dane nie pozostawiają złudzeń
- Fundamenty do przebudowy. Europa chce realnych zmian, nie kosmetyki
- Nie tylko zdrowie psychiczne. TikTok a demokracja i wybory
- Odpowiedź ByteDance i realne ryzyko finansowe
- Europa wyznacza kierunek. TikTok może być precedensem
TikTok od dawna przestał być wyłącznie platformą do krótkich, rozrywkowych filmów. Dziś to jeden z najpotężniejszych ekosystemów medialnych na świecie, który realnie wpływa na zachowania, decyzje i sposób konsumpcji treści, a zwłaszcza wśród młodszych użytkowników. Właśnie dlatego Komisja Europejska postanowiła przyjrzeć się temu, jak działa TikTok „od środka”, a wstępne ustalenia regulatora mogą oznaczać dla platformy najpoważniejszy kryzys w jej historii na rynku unijnym.
Algorytm na celowniku. Komisja mówi wprost o uzależniającym designie
Komisja Europejska w ramach postępowania wszczętego w lutym 2024 roku zarzuca TikTokowi naruszenie Aktu o Usługach Cyfrowych (DSA). Kluczowy problem nie dotyczy pojedynczych treści, lecz samej architektury aplikacji. Bruksela uznała, że TikTok nie przeprowadził rzetelnej analizy ryzyka związanego z funkcjami, które mają bezpośredni wpływ na zdrowie psychiczne i fizyczne użytkowników.

W centrum zainteresowania znalazły się mechanizmy takie jak nieskończone przewijanie, automatyczne odtwarzanie kolejnych materiałów, intensywne powiadomienia push oraz hiperspersonalizowany algorytm rekomendacji. Zdaniem Komisji, to właśnie one wprowadzają użytkownika w stan poznawczego „autopilota”, ograniczając zdolność do samokontroli i sprzyjając kompulsywnemu korzystaniu z aplikacji.
Rzecznik KE Thomas Regnier podkreślił, że TikTok jako bardzo duża platforma internetowa – miał obowiązek nie tylko zidentyfikować te zagrożenia, ale też skutecznie im przeciwdziałać. Według wstępnych ustaleń tego nie zrobił, co może zostać uznane za bezpośrednie naruszenie DSA.
Dzieci i młodzież w centrum sporu. Dane nie pozostawiają złudzeń
Szczególne zaniepokojenie Komisji budzi wpływ TikToka na osoby nieletnie. Platforma dociera do około 170 milionów użytkowników w Unii Europejskiej, z czego ogromną część stanowią osoby w wieku od 13 do 18 lat. Analizy regulatora wskazują, że znaczny odsetek młodych użytkowników spędza w aplikacji nawet cztery-pięć godzin dziennie, często także w godzinach nocnych.
Komisja zwraca uwagę, że TikTok miał ignorować istotne wskaźniki ryzyka, takie jak częstotliwość otwierania aplikacji, długie sesje nocne czy nienaturalnie wysoki poziom zaangażowania u najmłodszych. Jednocześnie dostępne narzędzia ochronne, jak zarządzanie czasem ekranowym i kontrola rodzicielska zostały ocenione jako w dużej mierze fasadowe. Ostrzeżenia można łatwo pominąć, a skuteczna konfiguracja nadzoru wymaga wiedzy i czasu, których wielu rodziców zwyczajnie nie ma.
Wiceprzewodnicząca KE Hanna Virkkunen jasno zaznaczyła, że DSA nakłada na platformy odpowiedzialność nie tylko za treści, ale również za efekty, jakie wywołują ich produkty. W tym kontekście TikTok stał się dla Brukseli symbolem problemu, z którym Europa chce rozprawić się systemowo.
Fundamenty do przebudowy. Europa chce realnych zmian, nie kosmetyki
Z perspektywy Komisji problemu nie da się rozwiązać drobnymi poprawkami. Regulatorzy oczekują uderzenia w sam rdzeń projektu aplikacji. Wśród postulatów pojawiają się m.in. ograniczenie lub wyłączenie nieskończonego scrollowania po określonym czasie, wprowadzenie obowiązkowych przerw nocnych oraz modyfikacja algorytmu rekomendacji w taki sposób, by nie pogłębiać efektu „króliczej nory”.
Co istotne, część takich rozwiązań TikTok już stosuje, ale wyłącznie w Chinach. Lokalna wersja aplikacji (Douyin) objęta jest znacznie surowszymi restrykcjami dla nieletnich, w tym limitem czasu korzystania, blokadą nocną i silniejszą selekcją treści o charakterze edukacyjnym. Dla europejskich regulatorów to dodatkowy argument pokazujący, że technicznie takie zabezpieczenia są możliwe.
Nie tylko zdrowie psychiczne. TikTok a demokracja i wybory
Postępowanie wobec TikToka nie ogranicza się wyłącznie do kwestii uzależniających mechanizmów. Komisja Europejska bada również rolę platformy w kontekście debaty publicznej i procesów demokratycznych. Impulsem były wydarzenia w Rumunii, gdzie po unieważnieniu pierwszej tury wyborów prezydenckich w 2024 roku wskazano na nieprawidłowości związane z kampanią prowadzoną głównie na TikToku przez prorosyjskiego kandydata Calina Georgescu.
Choć w tym obszarze KE chwali platformę za współpracę i gotowość do dialogu, to sam fakt prowadzenia takiego postępowania pokazuje, jak szeroko Bruksela postrzega dziś odpowiedzialność globalnych platform społecznościowych.
Odpowiedź ByteDance i realne ryzyko finansowe
TikTok i jego właściciel, koncern ByteDance stanowczo odrzucają zarzuty Komisji Europejskiej. W oficjalnym stanowisku spółka określiła wstępne ustalenia jako „kategorycznie błędne i bezpodstawne” oraz zapowiedziała wykorzystanie wszystkich dostępnych środków prawnych w celu ich zakwestionowania.

Platforma ma teraz czas na zapoznanie się z materiałem dowodowym i przedstawienie formalnej obrony. Jeśli jednak KE podtrzyma swoje stanowisko, TikTokowi grozi kara sięgająca 6 proc. globalnego rocznego obrotu. Przy przychodach ByteDance rzędu 155 mld dolarów w 2024 roku i planowanych 186 mld w 2025 roku, mówimy o potencjalnych sankcjach liczonych w miliardach.
Europa wyznacza kierunek. TikTok może być precedensem
Sprawa TikToka wpisuje się w szerszą strategię Unii Europejskiej, która coraz konsekwentniej egzekwuje DSA wobec największych graczy rynku cyfrowego. Kary nałożone na platformę X, postępowania wobec Mety czy rosnąca presja regulacyjna na całym świecie pokazują, że era pełnej swobody projektowej dla gigantów technologicznych dobiega końca.
Jeśli Komisja doprowadzi sprawę TikToka do finału, to Europa może po raz pierwszy realnie wpłynąć na to, jak projektuje się globalne platformy społecznościowe. Podobnie jak wcześniej w przypadku RODO, europejski standard może stać się punktem odniesienia także poza UE i to nawet jeśli dla TikToka oznacza to zupełnie nową wersję aplikacji, jaką znają dziś użytkownicy.
Źródło: European Commission
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!