Rewolucja w akumulatorach? vivo pracuje nad telefonem z ogniwem nawet 12000 mAh

Rewolucja w akumulatorach? vivo pracuje nad telefonem z ogniwem nawet 12000 mAh
fot. Andreas Haslinger (źródło: Unsplash)

Rynek smartfonów od kilku lat przechodzi wyraźną zmianę w podejściu do akumulatorów. Jeszcze niedawno 5000 mAh uznawano za bardzo solidny wynik, a dziś coraz więcej producentów przekracza granicę 6000, 7000, a nawet 9000 mAh. Teraz wygląda na to, że vivo może szykować urządzenie, które wyraźnie wyprzedzi dotychczasowe rekordy i na nowo zdefiniuje to, co uznajemy za „dużą baterię”.

5000 mAh to nowa norma. 10000 mAh przestaje szokować

Jeszcze kilka lat temu smartfony z ogniwem 4500-5000 mAh bez problemu wytrzymywały cały dzień intensywnego użytkowania. Później zaczęły pojawiać się konstrukcje z większymi akumulatorami, które często były okupione większą wagą i grubością obudowy. Sytuacja zmieniła się wraz z popularyzacją technologii krzemowo-węglowej (Si-C), która pozwala zwiększać gęstość energii bez dramatycznego wpływu na konstrukcję urządzenia.

Rewolucja w akumulatorach? vivo pracuje nad telefonem z ogniwem nawet 12000 mAh
realme P4 Power (fot. producenta)

W efekcie modele takie jak realme P4 Power z baterią 10001 mAh czy zapowiadany HONOR X80 z ogniwem 10000 mAh przestały być ciekawostką technologiczną, a zaczęły stanowić realną alternatywę dla użytkowników oczekujących bardzo długiego czasu pracy. Nawet flagowe konstrukcje, jak OnePlus 15, pokazują, że wysokie pojemności rzędu 7000-9000 mAh nie muszą oznaczać kompromisów w wydajności.

Na tym tle okolice 5000 mAh powoli stają się standardem, a nie wyróżnikiem. Co ciekawe, wciąż ostrożnie do tematu podchodzą najwięksi gracze, tacy jak Apple czy Samsung, którzy nie przekraczają jeszcze bariery 6000 mAh w swoich topowych modelach.

vivo celuje w 11000-12000 mAh. Trwają testy prototypu

Według informacji przekazanych przez znanego leakstera Digital Chat Station, vivo testuje obecnie smartfon wyposażony w akumulator o pojemności nominalnej przekraczającej 10000 mAh. Co istotne, ma to być wartość minimalna. W praktyce marketingowa pojemność może sięgnąć 11000, a nawet około 12000 mAh, o ile projekt wyjdzie poza etap prototypu.

Kluczową rolę ma odegrać jednokomorowe ogniwo krzemowo-węglowe pracujące z napięciem 4,53 V. To istotna różnica względem bardziej klasycznych konstrukcji, które zwykle operują w okolicach 4,4 V. Wyższe napięcie i większa gęstość chemiczna pozwalają zwiększyć realną pojemność bez konieczności stosowania dwóch oddzielnych komór, co z kolei zajmuje więcej miejsca w obudowie. Dla porównania część producentów, w tym OnePlus korzysta z akumulatorów dwukomorowych, aby osiągać wysokie moce ładowania, ale kosztem bardziej skomplikowanej konstrukcji.

Jeśli vivo rzeczywiście postawi na jednokomorową baterię Si-C, może to oznaczać maksymalne wykorzystanie przestrzeni wewnątrz smartfona i próbę zachowania rozsądnej grubości oraz wagi urządzenia. Oczywiście pozostaje pytanie, czy przy takiej pojemności uda się utrzymać komfort użytkowania i sensowną ergonomię.

Smartfon jak tablet? Entuzjazm i znak zapytania

Bateria rzędu 11000-12000 mAh w smartfonie to poziom, który jeszcze niedawno był typowy dla tabletów. Dla użytkownika oznaczałoby to potencjalnie kilka dni intensywnej pracy bez sięgania po ładowarkę. W praktyce jednak wiele zależy od optymalizacji oprogramowania, energooszczędności procesora oraz jasności i rozdzielczości ekranu. Im mocniejsze podzespoły, tym szybciej topnieje nawet największy zapas energii.

Warto też pamiętać, że urządzenie znajduje się na etapie testów. Nie znamy jego nazwy, segmentu cenowego ani planowanej daty premiery. Od prototypu do sklepowej półki droga bywa długa, a część projektów nigdy nie wychodzi poza laboratorium. Mimo to kierunek jest wyraźny i producenci coraz śmielej przesuwają granice pojemności, a 10000 mAh przestaje być sufitem.

Jeżeli vivo doprowadzi projekt do końca, to może stać się nowym liderem w wyścigu na najpojemniejszą baterię w klasycznym smartfonie. Pytanie tylko, czy użytkownicy faktycznie potrzebują aż tak dużych ogniw, czy może równie ważne okażą się dalsze postępy w efektywności energetycznej.

Źródło: Gizmochina

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!