Seria V70 dopiero co się rozrosła, a już mówi się o kolejnym modelu, który ma uzupełnić ofertę producenta w niższej półce cenowej. vivo V70 FE ma być propozycją dla tych, którzy nie chcą sięgać po droższe warianty, ale nadal oczekują mocnej specyfikacji i kilku elementów znanych z wyższej półki. Z przecieków wynika, że producent nie zamierza iść na duże kompromisy, choć w kilku miejscach widać wyraźne pozycjonowanie urządzenia jako bardziej przystępnej cenowo alternatywy. Według dotychczasowych informacji premiera vivo V70 FE ma odbyć się 28 lutego 2026 roku. Na razie nie ma potwierdzenia dotyczącego dostępności w Europie, ale biorąc pod uwagę rosnącą aktywność marki na naszym rynku, to polski debiut nie wydaje się nierealny.
Co wiemy na temat vivo V70 FE?
Na froncie vivo V70 FE ma znaleźć się 6,83-calowy wyświetlacz AMOLED o rozdzielczości 1,5K oraz częstotliwości odświeżania 120 Hz. Taka przekątna wyraźnie pokazuje, że nie będzie to sprzęt dla fanów kompaktowych smartfonów, a producent celuje raczej w użytkowników konsumujących dużo treści wideo, korzystających z mediów społecznościowych czy gier. Przy tej klasie urządzenia obecność panelu AMOLED z podwyższoną częstotliwością odświeżania to już standard, ale nadal warto odnotować, że nie zdecydowano się na oszczędności w tym obszarze.
Obudowa ma spełniać normy IP68 oraz IP69, co oznacza odporność nie tylko na pył, ale i na zanurzenie w wodzie oraz strumienie pod wysokim ciśnieniem. W średniej półce to nadal element, który realnie zwiększa atrakcyjność sprzętu. Całość ma być dostępna w trzech wersjach kolorystycznych: Muse Purple, Ocean Blue oraz Titanium Silver. Wzornictwo według renderów może kojarzyć się z konkurencyjnymi modelami Samsunga, zwłaszcza przez charakterystyczną wyspę aparatów i stonowane wykończenia.

Za wydajność vivo V70 FE ma odpowiadać z kolei układ MediaTek Dimensity 7360 Turbo. To jednostka typowa dla solidnych średniaków, a więc bez aspiracji do flagowców, ale wystarczająca do codziennego użytkowania, wielozadaniowości czy mniej wymagających gier. Smartfon ma być oferowany w konfiguracjach z 8 GB lub 12 GB pamięci RAM oraz 256 GB lub 512 GB pamięci na dane.
Na pokładzie znajdzie się Android 16 z nakładką OriginOS 6. Co istotne, producent ma zapewnić aż sześć dużych aktualizacji systemu. W segmencie średnim to deklaracja, która może robić różnicę, a zwłaszcza dla osób planujących korzystać z jednego urządzenia przez kilka lat. Oczywiście część pamięci wewnętrznej zostanie zajęta przez system, ale przy 256 GB w podstawowej wersji nie powinno to być szczególnie odczuwalne. Dodatkowo vivo V70 FE ma oferować głośniki stereo, co w połączeniu z dużym ekranem tworzy sensowny zestaw do multimediów.

Najmocniejszym punktem specyfikacji (przynajmniej na papierze) wydaje się aparat główny o rozdzielczości 200 Mpx z optyczną stabilizacją obrazu, który jest rozwiązaniem raczej rzadko spotykanym w tańszych modelach. Obok niego znajdzie się 8-megapikselowy moduł ultraszerokokątny, natomiast z przodu umieszczona zostanie 32-megapikselowa kamerka do selfie. W przeciwieństwie do droższych modeli z serii zabraknie tu brandingu ZEISS, co sugeruje bardziej podstawowy charakter zestawu fotograficznego. Mimo to urządzenie ma oferować nagrywanie wideo w 4K oraz zestaw funkcji opartych na sztucznej inteligencji, w tym AI Travel Portrait, AI Retouch, AI Best Face czy tryb Film Photo. To rozwiązania znane już z innych modeli vivo, które mają poprawić jakość zdjęć i uprościć ich edycję bez potrzeby korzystania z zewnętrznych aplikacji.
Jednym z elementów, który może realnie wyróżnić vivo V70 FE jest akumulator BlueVolt o pojemności 7000 mAh. To wartość wyraźnie przekraczająca rynkową średnią, dzięki której przy energooszczędnym procesorze i ekranie AMOLED smartfon może oferować bardzo długi czasu pracy i to nawet przy intensywnym użytkowaniu. Co ważne, urządzenie ma obsługiwać szybkie ładowanie o mocy 90 W. Pozostaje pytanie, czy tak szybka ładowarka znajdzie się w zestawie sprzedażowym na wszystkich rynkach. Coraz częściej producenci ograniczają zawartość pudełka, więc w europejskiej wersji może to wyglądać inaczej niż w Chinach.
Średniak z ambicjami
vivo V70 FE zapowiada się jako model, który ma wypełnić lukę między budżetową a wyższą średnią półką. Oferuje duży ekran 1,5K 120 Hz, procesor MediaTek Dimensity 7360 Turbo, do 12 GB RAM, 200-megapikselowy aparat z OIS, wodoszczelną obudowę IP68/IP69 oraz ogromną baterię 7000 mAh z ładowaniem 90 W. Jednocześnie brak współpracy z ZEISS i zastosowany chipset jasno pokazują, że producent zachowuje dystans wobec droższych wariantów. Jeśli cena zostanie rozsądnie skalkulowana, to vivo V70 FE może stać się jedną z ciekawszych propozycji w swojej klasie. Kluczowe będzie jednak to, czy smartfon trafi do szerokiej dystrybucji, a w tym do Polski.
Źródło: Gizmochina
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!