Seria „T” od lat pełni w ofercie Xiaomi bardzo konkretną rolę – ma być kompromisem między topową wydajnością a bardziej przystępną ceną. To właśnie dlatego kolejne generacje tych smartfonów budzą spore zainteresowanie, zwłaszcza wśród użytkowników, którzy nie chcą płacić za pełnoprawne flagowce, ale oczekują zbliżonych możliwości. Najnowsze przecieki sugerują, że Xiaomi 17T może być jednym z bardziej nietypowych przedstawicieli tej linii, zarówno pod względem specyfikacji, jak i terminu premiery.
Xiaomi 17T może zadebiutować znacznie wcześniej, niż zakładano
Do tej pory seria T była mocno związana z jesiennym harmonogramem producenta. Tym razem jednak wszystko wskazuje na to, że Xiaomi postanowiło wywrócić swój kalendarz do góry nogami. Informacje wydobyte bezpośrednio z kodu systemu HyperOS, gdzie smartfon występuje pod nazwą „P12A”, sugerują, że globalna premiera Xiaomi 17T może odbyć się już w lutym 2026 roku. To oznacza nawet pół roku przyspieszenia względem poprzednich generacji.

Taki ruch trudno uznać za przypadkowy. Xiaomi najwyraźniej chce zagospodarować lukę pomiędzy zimowymi premierami a jesiennym wysypem flagowców, jednocześnie odciągając uwagę od konkurencji. Pytanie tylko, czy wcześniejszy debiut faktycznie przełoży się na lepszą pozycję rynkową, czy raczej rozmyje sens istnienia serii T pomiędzy innymi modelami w ofercie producenta.
Nowy procesor i wydajność z flagowej półki
Jednym z najmocniejszych argumentów przemawiających za Xiaomi 17T ma być zastosowany procesor. W przeciekach najczęściej pojawia się układ MediaTek Dimensity 9500s wykonany w 3-nanometrowym procesie technologicznym. To jednostka, która zadebiutowała stosunkowo niedawno i została zaprojektowana z myślą o wysokiej wydajności oraz intensywnym wykorzystaniu funkcji opartych na sztucznej inteligencji.
Niektóre źródła wspominają również o możliwej obecności Dimensity 9400, jednak niezależnie od ostatecznego wyboru mówimy o procesorach, które bez problemu radzą sobie z wymagającymi aplikacjami, grami i wielozadaniowością. To wyraźny krok naprzód względem Xiaomi 15T, który korzystał z Dimensity 8400 Ultra. W praktyce oznacza to, że Xiaomi 17T będzie wydajnościowo bardzo blisko flagowców, ale bez ambicji bezpośredniej rywalizacji z absolutną czołówką.
Co jeszcze wiadomo?
Jedną z najczęściej powtarzających się informacji na temat Xiaomi 17T jest pojemność akumulatora. Smartfon ma zostać wyposażony w baterię o pojemności 6500 mAh, co stanowi wyraźny skok względem 5500 mAh znanych z poprzedniej generacji. W teorii taki zapas energii powinien bez problemu wystarczyć na cały dzień intensywnego użytkowania, a przy bardziej umiarkowanym scenariuszu nawet na dwa dni bez ładowarki. Nieco mniej entuzjazmu budzi jednak decyzja Xiaomi dotycząca szybkości ładowania. Producent postanowił pozostać przy mocy 67 W, co w 2026 roku trudno uznać za imponujący wynik, tym bardziej, że konkurencja coraz częściej oferuje wyraźnie wyższe wartości. To bezpieczne, sprawdzone rozwiązanie, ale jednocześnie kolejny przykład zachowawczej polityki Xiaomi w serii T.

Pod względem fotograficznym Xiaomi 17T nie zapowiada się na urządzenie, które wywróci rynek do góry nogami. Producent stawia na sprawdzony zestaw trzech aparatów, który będzie bardzo zbliżony do tego, co oferował poprzednik. Główną rolę ma odgrywać 50-megapikselowy sensor OmniVision OV50E, wspierany przez ultraszerokokątną jednostkę OV13B oraz teleobiektyw oparty na matrycy Samsung ISOCELL JN5 umożliwiający wykonywanie zdjęć z optycznym zbliżeniem. Z przodu znajdzie się natomiast aparat 32 Mpx. Na papierze wygląda to znajomo, ale nowe sensory w połączeniu z wydajniejszym układem NPU mogą przełożyć się na lepszą obróbkę obrazu, szczególnie w trudnych warunkach oświetleniowych. To raczej ewolucja niż rewolucja, co może rozczarować część użytkowników liczących na wyraźny skok jakościowy.
Z dostępnych informacji wynika, że Xiaomi 17T otrzyma płaski ekran OLED o przekątnej 6,83 cala, rozdzielczości 1.5K i odświeżaniu sięgającym 144 Hz. Całość ma pracować pod kontrolą Androida 16 z nakładką HyperOS 3, a obudowa spełni normę szczelności IP68. To zestaw cech, który dobrze wpisuje się w standard „prawie flagowca”, ale znów bez elementów wyraźnie wyróżniających urządzenie na tle konkurencji. Ostatecznie kluczowa będzie cena, ponieważ rosnące koszty pamięci RAM i pamięci masowej mogą sprawić, że Xiaomi 17T stanie się mniej atrakcyjny, niż sugeruje specyfikacja. Jeśli jednak producent utrzyma rozsądny poziom wyceny, to wcześniejsza premiera i solidna specyfikacja mogą zapewnić mu spore zainteresowanie. Pozostaje tylko pytanie, czy przy tak rozbudowanym portfolio Xiaomi seria T nadal ma jasno określone miejsce w ofercie.
Źródło: @raihanhan121
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!