Xiaomi konsekwentnie rozwija swój ekosystem, a najnowsze premiery pokazują, że firma coraz śmielej celuje w wyższy segment rynku. Obok zapowiadanego smartfonowego flagowca pojawiły się dwa nowe akcesoria: smartwatch Xiaomi Watch 5 oraz słuchawki Xiaomi Buds 6. Oba urządzenia zostały pozycjonowane jako produkty z ambicjami premium, ale jak zwykle w przypadku Xiaomi, nie obyło się bez kilku kompromisów, które mogą podzielić potencjalnych użytkowników.
Xiaomi Watch 5 chce być pełnoprawnym smartwatchem
Xiaomi Watch 5 to zegarek, który producent określa jako w pełni inteligentny model klasy flagowej i w praktyce widać, że firma stara się odróżnić go od tańszych konstrukcji z własnego portfolio. Zegarek otrzymał dużą, 47-milimetrową kopertę wykonaną z jednego kawałka stali nierdzewnej 316L, a całość przykryto szkłem szafirowym, które znalazło się również po stronie czujników. Na froncie dominuje okrągły ekran AMOLED o przekątnej 1,54 cala z wąskimi ramkami i wysoką jasnością sięgającą 1500 nitów, co powinno przełożyć się na dobrą czytelność także w pełnym słońcu.

Pod maską Xiaomi Watch 5 pracują dwa układy – wydajny Qualcomm Snapdragon W5 wykonany w procesie 4 nm oraz dodatkowy procesor o niskim poborze mocy odpowiadający za energooszczędne zadania. Takie rozwiązanie ma pozwolić na płynne działanie systemu i jednocześnie utrzymanie rozsądnego czasu pracy. Według deklaracji producenta zegarek jest w stanie działać nawet do sześciu dni w trybie wydajności lub do kilkunastu dni po przełączeniu w tryb oszczędzania energii, co przy tej klasie sprzętu nadal pozostaje mocnym argumentem.

Istotnym wyróżnikiem Xiaomi Watch 5 jest obecność nie tylko czujnika ECG, ale również EMG, czyli technologii analizującej sygnały mięśniowe nadgarstka. W praktyce umożliwia to sterowanie zegarkiem za pomocą gestów, takich jak dotknięcie czy zaciśnięcie palców. Co ciekawe, Xiaomi rozwija ten pomysł dalej i pozwala na wykorzystanie gestów także do obsługi telewizorów, tabletów czy smartfonów własnej marki. To funkcja efektowna i potencjalnie użyteczna, ale jej realna przydatność będzie zależeć od dopracowania oprogramowania.
Funkcje zdrowotne i sportowe – dużo możliwości, ale bez rewolucji
Xiaomi Watch 5 wyraźnie skierowany jest do osób aktywnych, ale niekoniecznie profesjonalnych sportowców. Zegarek obsługuje ponad 150 trybów sportowych, a na siłowni potrafi wizualnie podpowiadać, z jakich maszyn korzystać i które partie mięśni są w danym momencie angażowane. Po zakończonym treningu użytkownik otrzymuje graficzne podsumowanie aktywności, co może być pomocne zwłaszcza dla osób dopiero budujących rutynę treningową.




Na zewnątrz przydają się mapy offline, które można wcześniej pobrać i wykorzystywać podczas biegania, jazdy na rowerze czy górskich wędrówek. W zakresie monitorowania zdrowia Xiaomi Watch 5 oferuje szybkie pomiary EKG, analizę rytmu serca, natlenienia krwi, poziomu stresu oraz szczegółowe śledzenie snu. Zebrane dane są następnie agregowane w formie raportu kondycji organizmu. To zestaw funkcji dobrze znany z flagowych zegarków konkurencji, ale trudno mówić tu o przełomie, ponieważ Xiaomi raczej nadrabia dystans, niż wyznacza nowe standardy.


Na razie smartwatch trafił do sprzedaży wyłącznie w Chinach, gdzie jego cena startuje z poziomu około 1999 juanów (~1020 złotych). Informacje o globalnej dostępności, w tym o ewentualnej premierze w Europie wciąż pozostają nieznane.
Xiaomi Buds 6 stawiają na dźwięk i funkcje smart
Drugą nowością są słuchawki Xiaomi Buds 6, które na pierwszy rzut oka wyglądają na delikatną ewolucję względem poprzednika, ale w praktyce oferują kilka istotnych zmian. Konstrukcja została odchudzona, a pojedyncza słuchawka waży zaledwie 4,4 grama. Producent określa kształt obudowy jako bioniczną krzywiznę mającą lepiej dopasowywać się do ucha. Nie są to typowe dokanałówki, a raczej nowoczesne słuchawki douszne, co może być zaletą dla komfortu, ale jednocześnie ograniczeniem dla skuteczności tłumienia hałasu.

Xiaomi mocno akcentuje kwestie audio. Wewnątrz znalazł się nowy przetwornik z potrójnym układem magnetycznym oraz membraną pokrytą 24-karatowym złotem, co ma poprawiać reprodukcję wysokich częstotliwości. Słuchawki obsługują pakiet Snapdragon Sound, w tym kodeki aptX Lossless i aptX Adaptive, przy tym oferując bezstratny dźwięk w jakości 24-bit/48 kHz. Za strojenie odpowiadał zespół Golden Ear firmy Harman, co przełożyło się na dedykowane profile brzmieniowe oraz tryb dźwięku przestrzennego z opcją śledzenia ruchów głowy.
Mimo konstrukcji dousznej Xiaomi Buds 6 oferują aktywną redukcję szumów wspieraną przez trzy mikrofony i algorytmy AI. Producent deklaruje bardzo wysoką skuteczność, ale w praktyce może ona ustępować słuchawkom typowo dokanałowym. Na plus należy zaliczyć funkcje dodatkowe, takie jak nagrywanie dźwięku bezpośrednio ze słuchawek, tłumaczenie w czasie rzeczywistym, obsługa Apple Find My czy możliwość jednoczesnego połączenia z dwoma urządzeniami.




Czas pracy nie odbiega znacząco od rynkowych standardów. Xiaomi Buds 6 oferują kilka godzin słuchania muzyki na jednym ładowaniu, a etui wydłuża ten czas do około 35 godzin. Słuchawki spełniają normę IP54, co oznacza odporność na pył i zachlapania. W Chinach ich cena została ustalona na poziomie 699 juanów, czyli w okolicach 360 złotych. Na razie nie wiadomo, kiedy i w jakiej cenie trafią na inne rynki.
Podsumowując, Xiaomi Watch 5 i Xiaomi Buds 6 pokazują, że firma coraz śmielej próbuje konkurować z markami premium i to nie tylko ceną, ale też funkcjami i jakością wykonania. Smartwatch oferuje rozbudowane możliwości zdrowotne i ciekawy system sterowania gestami, ale z kolei nie każdemu przypadnie do gustu jego rozmiar i konserwatywny design. Z kolei słuchawki Buds 6 wyróżniają się dźwiękiem i funkcjami smart, ale konstrukcja douszna może ograniczać ich potencjał w kontekście ANC. Ostateczna ocena będzie jednak zależeć od globalnej ceny i dostępności, które w przypadku Xiaomi potrafią zmienić odbiór całego produktu.
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!