Spis treści
Podczas targów CES 2026 Acer ponownie przypomniał, że marka Predator to nie tylko laptopy i sprzęt gamingowy. Producent zaprezentował nową hulajnogę elektryczną Predator ES Storm Pro, która ma trafić do użytkowników poruszających się głównie po mieście, ale oczekujących wyższej mocy, stabilności i bardziej zaawansowanych rozwiązań niż w podstawowych modelach. To rozwinięcie koncepcji znanej już z wcześniejszego ES Storm, jednak w wyraźnie wzmocnionej formie. Nowy model nie próbuje rewolucjonizować rynku hulajnóg elektrycznych, lecz konsekwentnie rozwija to, co w segmencie miejskim jest dziś najważniejsze: osiągi, bezpieczeństwo i funkcjonalność na co dzień.
Więcej mocy i lepsza dynamika jazdy
Predator ES Storm Pro powstał z myślą o użytkownikach, dla których wcześniejszy model mógł być zbyt zachowawczy. Acer zastosował tu napęd o mocy nominalnej 500 W, który w szczytowych momentach może osiągać nawet 1200 W. W połączeniu z instalacją elektryczną 48 V przekłada się to na sprawniejsze przyspieszanie oraz większą pewność jazdy na trasach o zróżnicowanym nachyleniu czy nawierzchni.

Producent przewidział również kilka trybów jazdy pozwalających dostosować charakterystykę hulajnogi do aktualnych warunków lub stylu poruszania się. To rozwiązanie znane z droższych konstrukcji, które w praktyce ułatwia balansowanie pomiędzy osiągami a efektywnością energetyczną.
Stabilność, bezpieczeństwo, odporność na warunki i zasięg
W kwestii prowadzenia Acer postawił na sprawdzone rozwiązania. Predator ES Storm Pro porusza się na 10-calowych oponach bezdętkowych, które w połączeniu z zawieszeniem przednim i tylnym mają poprawiać komfort jazdy oraz przyczepność na nierównych drogach. Dodatkowo hulajnoga korzysta z systemu kontroli trakcji, co może okazać się szczególnie przydatne na mokrej nawierzchni lub podczas dynamicznego ruszania.

Za hamowanie odpowiada układ wspierany przez eABS oraz system rekuperacji energii. Z jednej strony zwiększa to kontrolę nad pojazdem podczas gwałtowniejszego zwalniania, z drugiej natomiast, pozwala odzyskać część energii i realnie wpłynąć na końcowy zasięg. Sama konstrukcja opiera się na składanej, aluminiowej ramie, co ułatwia transport i przechowywanie hulajnogi. Certyfikat IPX5 oznacza odporność na zachlapania, więc lekki deszcz nie powinien wykluczać jazdy.
Acer deklaruje, że Predator ES Storm Pro jest w stanie przejechać do 60 km na jednym ładowaniu, co w realiach miejskich dojazdów można uznać za wynik solidny, ale oczywiście zależny od stylu jazdy i warunków. Wsparcie systemu rekuperacyjnego ma pomóc w ograniczeniu częstotliwości ładowania, ale nie należy oczekiwać cudów, ponieważ to raczej praktyczny dodatek niż przełom.
Funkcje smart i charakterystyczny styl Predatora
Jak przystało na sprzęt sygnowany logo Predator, nie zabrakło również akcentów wizualnych. Podświetlenie RGB pełni tu nie tylko funkcję estetyczną, ale też poprawia widoczność hulajnogi podczas hamowania i skręcania. To detal, który w ruchu miejskim może mieć praktyczne znaczenie.

Ciekawym dodatkiem jest wbudowany uchwyt na lokalizator typu smart tag. Pozwala on użytkownikowi na zamontowanie własnego systemu śledzenia, co w razie kradzieży lub zagubienia hulajnogi może okazać się pomocne. Predator ES Storm Pro współpracuje także z aplikacją Acer eMobility, która oferuje podgląd stanu pojazdu, informacji o baterii i przybliżonym pozostałym zasięgu. Z poziomu smartfona można również zmieniać wybrane ustawienia, personalizować oświetlenie oraz korzystać z elektronicznej blokady.
Cena i dostępność
Nowa hulajnoga ma trafić na rynek europejski w pierwszym kwartale 2026 roku. Cena startowa została ustalona na 629 euro, co według aktualnych kursów przekłada się na około 2650 złotych. Dla porównania, podstawowy Predator ES Storm jest obecnie wyraźnie tańszy, co stawia wersję Pro jako propozycję dla bardziej wymagających użytkowników, gotowych dopłacić za lepsze osiągi i bogatsze wyposażenie.
Źródło: Acer
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!