Bose Sport Open Earbuds powracają. Producent zmienia konstrukcję i obniża cenę

Bose Sport Open Earbuds powracają. Producent zmienia konstrukcję i obniża cenę
fot. producenta

Bose ponownie chce powalczyć o użytkowników zainteresowanych słuchawkami typu open-ear. Po kilku latach przerwy marka przygotowuje powrót sportowej serii Sport Open Earbuds, ale tym razem nie zamierza kurczowo trzymać się pierwotnego projektu. Rynek w międzyczasie mocno się zmienił, a konstrukcje otwarte stały się znacznie bardziej popularne. Nowy model ma więc wykorzystać rozwiązania, które dobrze znamy już z nowszych produktów konkurencji i jednocześnie zachować charakterystyczne podejście Bose do dźwięku oraz funkcjonalności.

Bose Sport Open Earbuds zmieniają się nie do poznania

Pierwsza generacja Bose Sport Open Earbuds pojawiła się w czasach, gdy słuchawki open-ear nie były jeszcze tak powszechne jak obecnie. Ich charakterystycznym elementem były haczykowate ramiona obejmujące ucho od góry, co miało przede wszystkim zapewniać stabilność podczas aktywności fizycznej, ale dzisiejszy rynek poszedł w nieco inną stronę.

Duży wpływ na rozwój tego segmentu miały konstrukcje przypominające literę „C” i spopularyzowane m.in. przez serię Huawei FreeClip. Zamiast klasycznego pałąka pojawił się wąski mostek łączący dwa elementy umieszczane po obu stronach małżowiny. Bose również zdecydowało się wykorzystać podobny pomysł, choć nie jest to dla  firmy zupełnie nowe podejście. Producent ma już w ofercie serię Ultra Open Earbuds, w której zastosowano charakterystyczną konstrukcję mocowaną przy uchu.

W przypadku Sport Open Earbuds zastosowane zostanie jednak prostsze rozwiązanie. Słuchawki mają korzystać z miękkiego, ale według producenta trwałego silikonowego mostka. Brak skomplikowanego, ruchomego mechanizmu znanego z droższych Ultra Open Earbuds powinien przełożyć się na prostszą konstrukcję i bardziej sportowy charakter. Nowy model ma być dostępny w czterech wariantach kolorystycznych: czarnym, szarym, beżowym oraz zielonym. Całość uzupełnia odporność na wodę i pył zgodna z normą IP54, co powinno być istotne dla osób korzystających ze słuchawek podczas treningu czy aktywności na zewnątrz.

Do 7 godzin pracy, ładowanie bezprzewodowe i Bluetooth 5.4

Pod względem technicznym Bose Sport Open Earbuds nie mają być wyłącznie odświeżoną wersją starego produktu. Słuchawki mają zapewniać do 7 godzin działania na jednym ładowaniu, ale trzeba zaznaczyć, że korzystanie z funkcji automatycznego dostosowywania dźwięku do otoczenia może skrócić ten czas do około 4 godzin. Etui ładujące pozwoli natomiast wydłużyć łączny czas pracy do 22 godzin.

Samo etui będzie można ładować na dwa sposoby – przewodowo oraz bezprzewodowo. To dość wygodne rozwiązanie, szczególnie jeśli użytkownik korzysta już ze stanowiska wyposażonego w ładowarkę indukcyjną. Za komunikację ze smartfonem i innymi urządzeniami odpowiada Bluetooth 5.4, a Bose przewidziało również Google Fast Pair. Producent stawia przy tym na obsługę kodeków SBC i AAC.

Na uwagę zasługuje również możliwość jednoczesnego połączenia z dwoma urządzeniami, a Bose nie zapomniało ponadto o funkcji Spotify Tap oraz integracji z usługami Google. Find Hub ma ułatwić odnalezienie słuchawek, a jego integracja ma być udostępniona po 1 października. Do rozmów telefonicznych wykorzystana zostanie technologia SpeechClarity, której zadaniem jest poprawa wyrazistości głosu podczas połączeń.

Bose przewidział również klasyczny tryb stereo, który pozwala zrezygnować z dodatkowych efektów mających zwiększać poczucie immersji. W przypadku konstrukcji open-ear może mieć to znaczenie dla osób, które preferują bardziej naturalną prezentację dźwięku zamiast sztucznego poszerzania sceny.

Sport Open Earbuds kontra Ultra Open Earbuds 2

Nowe Bose Sport Open Earbuds nie są jedyną nowością marki w segmencie open-ear. Producent rozwija jednocześnie serię Ultra Open Earbuds, a druga generacja droższego modelu otrzymała kilka istotnych zmian. Bose postawiło w tym przypadku przede wszystkim na mocniejsze brzmienie, głębszy bas oraz wyższą głośność. Wykorzystano nowy przetwornik, technologię OpenAudio, Immersive Audio oraz funkcję TrueSpatial, która śledzi ruchy głowy i odpowiednio dostosowuje dźwięk.

W drugiej generacji pojawił się również Cinema Mode, który ma zapewnić bardziej kinowe wrażenia podczas oglądania filmów i innych materiałów wideo. W tym modelu producent zastosował Bluetooth 5.4 oraz Snapdragon Sound z obsługą aptX Adaptive. Nie oznacza to jednak autorskiego kodeka Bose, bowiem aptX Adaptive jest rozwiązaniem firmy Qualcomm, które pozwala kompatybilnym urządzeniom dobierać parametry transmisji do warunków połączenia. Ultra Open Earbuds 2 obsługują także multipoint.

Droższy model pracuje do 9 godzin na jednym ładowaniu, a etui zapewnia kolejne 19,5 godziny, co daje maksymalnie 28,5 godziny działania. Etui również można ładować bezprzewodowo. W tym przypadku odporność wynosi jednak tylko IPX4, czyli zapewnia ochronę przed zachlapaniem, ale nie deklaruje zabezpieczenia przed pyłem. To interesujący kontrast względem Sport Open Earbuds, które otrzymują IP54 i tym samym lepiej odpowiadają na potrzeby aktywnychużytkowników.

Cena może być największym wyzwaniem

Bose Sport Open Earbuds mają kosztować 199 dolarów, czyli około 757 złotych bez uwzględnienia podatków i lokalnych kosztów, z więc w Polsce ostateczna cena może być zauważalnie wyższa. Dla porównania, Bose Ultra Open Earbuds 2 wyceniono na 299 dolarów, czyli około 1140 złotych po bezpośrednim przeliczeniu.

Nowe Sport Open Earbuds mają być więc tańszą propozycją dla osób, które chcą korzystać z konstrukcji open-ear, ale nie potrzebują bardziej rozbudowanego i ruchomego mechanizmu Ultra Open Earbuds, ale Bose musi jednak liczyć się z bardzo dużą konkurencją. Segment otwartych słuchawek rozrósł się w ostatnich latach, a podobne konstrukcje oferują zarówno firmy specjalizujące się w audio, jak producenci elektroniki pokroju Huawei, Motoroli czy Nothing.

Na korzyść Bose może działać rozpoznawalność marki oraz doświadczenie w projektowaniu sprzętu audio, ale sama nazwa nie wystarczy, jeśli cena okaże się zbyt wysoka w porównaniu z konkurencją. Zwłaszcza, że słuchawki Sport Open Earbuds nie oferują ruchomego mechanizmu znanego z droższego modelu ani wszystkich jego funkcji związanych z dźwiękiem przestrzennym.

Na ten moment nie ma jeszcze informacji o dokładnej dacie rozpoczęcia sprzedaży Bose Sport Open Earbuds w Polsce. Wiadomo natomiast, że producent chce za ich pomocą wrócić do segmentu sportowych słuchawek open-ear w momencie, gdy ten stał się znacznie bardziej zatłoczony niż kilka lat temu. Ostatecznie wiele będzie zależało od jakości dźwięku, wygody oraz tego, jak Bose poradzi sobie z utrzymaniem deklarowanego czasu pracy w rzeczywistym użytkowaniu.

Źródło: Bose

Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!