Spis treści
Podczas wrześniowych targów IFA 2026 Dyson zaprezentował nowe roboty sprzątające z serii Nurovi, a teraz urządzenia docierają również na polski rynek. Producent przygotował dwie wersje, które różnią się przede wszystkim możliwościami sprzątania i wyposażeniem stacji dokującej. To propozycja dla osób szukających automatyzacji domowych porządków, choć wybór odpowiedniego modelu będzie zależał nie tylko od budżetu, ale też od tego, jakich funkcji rzeczywiście potrzebujemy.
Dyson Nurovi stawia na sprytne zbieranie zabrudzeń
Modele Dyson R1 Nurovi i Dyson R2 Nurovi łączy kilka istotnych rozwiązań. Oba oferują moc ssania do 21 000 Pa, a ich konstrukcja wykorzystuje autorski system Twin-capture. Zamiast polegać wyłącznie na sile ssania, producent postawił na połączenie mechanicznego zbierania większych zanieczyszczeń z odkurzaniem drobnego kurzu. Włosie listwy szczotkowej kieruje większe zabrudzenia do pojemnika, dzięki czemu silnik może skupić się na zasysaniu drobniejszych cząsteczek.

Dyson zastosował również rozwiązania mające ograniczać rozrzucanie zanieczyszczeń podczas sprzątania i znaczenie mają tu odpowiedni kąt ustawienia szczotek oraz regulowana siła nacisku. Przy krawędziach i ścianach pomagają natomiast wysuwane szczotki boczne z nylonowym włosiem, zaprojektowane tak, aby ograniczać plątanie się włosów i sierści. Roboty korzystają ponadto z czujnika piezoelektrycznego, który na bieżąco wykrywa poziom zapylenia. W połączeniu z rozpoznawaniem rodzaju podłoża pozwala to automatycznie dostosowywać moc ssania i sposób pracy do aktualnych warunków.

Nazwa Nurovi nawiązuje do połączenia inteligencji neuronowej z systemem wizyjnym. Roboty wykorzystują kamerę i algorytmy sztucznej inteligencji, aby analizować otoczenie, rozpoznawać przeszkody oraz planować trasy przejazdu. Do dyspozycji mają także nawigację dToF LiDAR i laserowe wykrywanie przeszkód, a urządzenia mogą samodzielnie wracać do stacji w celu naładowania akumulatora i następnie wznawiać sprzątanie. W zależności od modelu czas pracy wynosi do 120 minut w R1 Nurovi lub do 90 minut w R2 Nurovi.
Dyson R1 Nurovi i R2 Nurovi. Czym różnią się oba roboty?
Podstawowa różnica dotyczy zakresu możliwości, bo Dyson R1 Nurovi to robot przeznaczony do odkurzania na sucho, więc może zainteresować osoby, którym zależy przede wszystkim na automatycznym zbieraniu kurzu, włosów i innych codziennych zabrudzeń. Urządzenie oferuje do 120 minut pracy na jednym ładowaniu, a jego stacja dokująca automatycznie opróżnia pojemnik na zanieczyszczenia. To prostsza z dwóch propozycji, która jest pozbawiona funkcji mopowania, ale jednocześnie wyraźnie tańsza.

Dyson R2 Nurovi łączy odkurzanie z myciem podłóg. Wyróżnia się systemem dwóch padów mopujących o kształcie trójkątów Reuleauxa, które mają ułatwiać czyszczenie narożników i trudno dostępnych miejsc. Ich konstrukcja pozwala robotowi dokładniej docierać do krawędzi, a automatyczne wysuwanie nakładek pomaga podczas mycia przy ścianach. Pady mogą też unosić się na wysokość 9 mm, co ogranicza ich kontakt z dywanami.
Dodatkowa funkcja oznacza jednak krótszy deklarowany czas pracy, który wynosi do 90 minut, co nie jest zaskakującym wynikiem, ponieważ mycie podłóg wymaga obsługi dodatkowego mechanizmu i nakładek. Warto więc zastanowić się, czy mopowanie rzeczywiście będzie wykorzystywane w codziennym sprzątaniu. Jeżeli tak, to dopłata do droższego urządzenia może być uzasadniona. W przeciwnym razie R1 Nurovi powinien wystarczyć do podstawowych zadań.
Stacje dokujące Dyson Nurovi automatyzują sprzątanie
Istotnym elementem obu zestawów są stacje dokujące, które nie ograniczają się do ładowania akumulatora. Dyson zastosował w nich osiem cyklonów oddzielających kurz od powietrza, dzięki czemu zebrane zanieczyszczenia trafiają do szczelnego, bezworkowego pojemnika, który według producenta może pomieścić kurz zgromadzony nawet podczas 90 dni sprzątania. Takie rozwiązanie pozwala ograniczyć częstotliwość ręcznego opróżniania stacji i eliminuje konieczność kupowania jednorazowych worków.

W przypadku Dyson R2 Nurovi stacja pełni dodatkowo funkcję centrum obsługi mopów. Po zakończeniu pracy może automatycznie je umyć wodą o temperaturze 75°C, a następnie wysuszyć powietrzem rozgrzanym do 45°C. System uzupełnia wodę, a sama stacja zajmuje się również ładowaniem urządzenia i opróżnianiem pojemnika na suche zabrudzenia. Producent przewidział zbiornik na czystą wodę o pojemności 2,1 l oraz zbiornik na brudną wodę mieszczący 1,2 l. Mycie i suszenie nakładek ma pomagać w utrzymaniu higieny oraz ograniczać powstawanie nieprzyjemnych zapachów.

Oba roboty współpracują z aplikacją MyDyson, która umożliwia zarządzanie sprzątaniem ze smartfona. Użytkownik może ustalać harmonogramy, wybierać konkretne pomieszczenia i obszary, dostosowywać tryby pracy oraz monitorować przebieg sprzątania w czasie rzeczywistym. Aplikacja pozwala również sprawdzać informacje o wyczyszczonych powierzchniach, dzięki czemu łatwiej kontrolować pracę urządzenia bez konieczności ciągłego zaglądania do poszczególnych pomieszczeń.
Dyson R1 Nurovi i R2 Nurovi – ceny i dostępność w Polsce
Dyson R2 Nurovi jest już dostępny w Polsce w cenie 3499 złotych. Za tę kwotę otrzymujemy robota, który nie tylko odkurza, ale również myje podłogi, a jego stacja automatycznie czyści i suszy pady mopujące. Z kolei Dyson R1 Nurovi ma trafić do sprzedaży jeszcze przed końcem tego roku, a jego cena wyniesie 2299 złotych, czyli o 1200 złotych mniej niż w przypadku bardziej rozbudowanego wariantu. Oba urządzenia można kupować bezpośrednio od producenta za pośrednictwem strony dyson.pl oraz w sklepach stacjonarnych Dyson.
Nowe roboty Dyson mają kilka interesujących rozwiązań, zwłaszcza jeśli chodzi o mechaniczne zbieranie zabrudzeń, nawigację i ograniczenie konieczności ręcznej obsługi. Nie oznacza to jednak, że droższy wariant będzie najlepszym wyborem dla każdego, bo model R1 Nurovi może okazać się wystarczający w domach, w których liczy się głównie odkurzanie, natomiast R2 Nurovi będzie ciekawszą opcją dla osób chcących połączyć dwie czynności w jednym urządzeniu. Ostatecznie najważniejsze pozostaje to, czy dodatkowe funkcje przełożą się na realną wygodę w codziennym użytkowaniu.
Źródło: Dyson
Chcesz być na bieżąco? Śledź ROOTBLOG w Google News!